Miejska Liga Biznesu

W jednym z najciekawszych meczów II ligi Katolickie Radio Płock pokonało Dream Team 7:3 (4:2).
Koszulki z logo radia dostali też kibice. I na tym miłe chwile się skończyły, a o uprzejmościach nie było mowy. Lisy (takim boiskowym symbolem posługują się zawodnicy Dream Teamu) od pierwszych minut ruszyły do zdecydowanego natarcia. Radiowcy byli zaskoczeni. Nic zatem dziwnego, że już w 5. min Tomasz Kożuszek po indywidualnym rajdzie płaskim strzałem pokonał Arkadiusza Krusiewicza.

Na tym nie koniec. Nie minęła minuta i bramkarz radiowców po raz drugi sięgał do siatki. Tym razem próbował wybijać wycofaną do niego piłkę i trafił w nacierającego Piotra Kwasiborskiego. Futbolówka odbiła się od napastnika Drużyny Marzeń i wtoczyła do bramki.

Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. Radiowcy już dawno nie zostali zmuszeni do rozgrywania ataku pozycyjnego. Ich ukochane kontry nie miały racji bytu. Kto wie, jak dalej potoczyłyby się losy spotkania, gdyby nie łut szczęścia. W 8. min Michał Aronowski nie miał do kogo podać. Zdecydował się na strzał. Maciej Matuszewski co prawda rzucił się we właściwy róg bramki, ale piłka po drodze odbiła się jeszcze od Piotra Mokrzanowskiego i całkowicie zmieniła kierunek.

Radiowcy poszli za ciosem. Piłkę wstrzeloną w pole karne przez Marcina Sochalewskiego przejął Daniel Sawicki i bez trudu umieścił ją w siatce. Odpowiedź była potrójna, lecz bez efektu bramkowego. Nawet tak wytrawny łowca goli jak Mariusz Wachowski nie potrafił wpakować piłki do pustej bramki. A miał do niej niespełna dwa metry.

A drużyna KRC już nie wypuściła okazji. Wzorowo wyprowadzona kontra przez Marcina Liga zakończyła się podaniem Sawickiego do Grzegorza Gołębiewskiego i radiowcy objęli prowadzenie. Kolejny strzał w kierunku bramki Matuszewskiego i to z niemal zerowego kąta przyniósł kolejnego gola. Jego autorem był Michał Gostomski.

Przez pierwszych 10 min drugiej połowy Dream Team z determinacją nacierał i uzyskał nawet sporą przewagę. Zawsze jednak brakowało wykończenia. W 27. min na linii bramkowej strzał Kwasiborskiego zatrzymał Sawicki. Chwilę później w polu karnym sfaulowany został Sikora. Ale nawet w takiej sytuacji Kwasiborski spudłował.

Radiowcy, czując zagrożenie, ruszyli do natarcia. W efekcie m.in. Sawicki dwukrotnie trafił w słupek. Lisy jeszcze raz otrzymały zastrzyk nadziei. W 35. min koronkową akcję Kożuszka i Kwasiborskiego wykończył precyzyjnym strzałem Mokrzanowski. Gdyby jeszcze 120 s później Krzysztof Stasiak zamiast w słupek trafił do bramki, mecz mógł się zakończyć remisem. Ale Marcin Lig, widząc, co się dzieje, poprosił o czas dla drużyny i ustawił ją do gry z kontry. Radiowcy dokładnie wykonali plan kapitana i w końcówce zdemolowali Drużynę Marzeń, choć na tak wysoką porażkę Lisy nie zasłużyły.

Katolickie Radio Płock - Dream Team 7:3 (4:2)

Bramki

KRP: Aronowski (8.), Sawicki (10. i 39.), Gołębiewski (14. i 40.), Gostomski (17. i 40.)

Dream Team: Kożuszek (5.), P. Kwasiborski (6.), Mokrzanowski (35.)

Składy

KRP: Krusiewicz - Aronowski, Gołębiewski, Borowski, Lig, Sawicki, Gostomski, Sochalewski;

Dream Team: Matuszewski - Mokrzanowski, Wachowski, Sikora, Stasiak, Kożuszek, Kwasiborski.