Po półfinale w Chile polski debel gra w Buenos Aires

Para Marcin Matkowski - Mariusz Fyrstenberg z Chile, gdzie dotarła do półfinału turnieju BellSouth Open by Rosen, przeniosła się do Argentyny
W półfinale nasza para uległa deblowi Nicolas Lapenti (Ekwador) - Martin Rodriguez (Argentyna) 4:6, 2:6. W finale zwyciężył duet argentyński Juana Ignacio Chela - Gaston Gaudio.

Mecz, którego stawką był udział w finale BellSouth Open by Rosen, Polacy rozgrywali w czwartym dniu od przylotu do Ameryki Południowej. - Mówi się, że jest to krytyczny dzień dla aklimatyzacji, może dlatego tak szybko przegrali - mówi Zbigniew Matkowski, ojciec szczecińskiego tenisisty.

Po zakończeniu turnieju w Vina del Mar niemal cała grupa, która walczyła w Chile, przeniosła się do Buenos Aires, gdzie rozegrany zostanie kolejny turniej z pulą 400 tys. dolarów.

Rozlosowano już drabinki turniejowe i okazało się, że w pierwszej rundzie Polacy zagrają z rozstawionymi z jedynką Argentyńczykami Lucasem Arnoldem i Mariano Hoodem. Będzie to trzecie starcie obu par. Dotychczas dwukrotnie wygrywali Polacy. Ostatnio w czwartek "Matka" i "Frytka" zwyciężyli 6:7 (5:7), 6:2, 6:2. Po pierwszym zaciętym secie od drugiego dominacja naszych tenisistów była zdecydowana. Teraz Argentyńczycy przed własną publicznością będą chcieli się zrewanżować.

W Chile nasi zawodnicy zdobyli 75 punktów w rankingu ATP Doubles Entry System i zajmują okolice 55. miejsca na deblowej liście.. - Nie graliśmy tu przed rokiem, więc każde punkty, które teraz zdobywamy, są dla nas bonusami. Dzięki nim możemy awansować w rankingu - tłumaczył Matkowski przed wyjazdem na tournée w Ameryce Południowej.

- Chcielibyśmy ugrać tyle punktów, by wystarczyło nam na zagranie na koniec w turnieju Master Series - dodał Lech Bieńkowski, trener Polish Teamu.

Po starcie w Argentina Open "Matka" i "Frytka" pojadą na kolejny "400-tysięcznik" Brasil Open.