Sport.pl

Pogoń Ruda Śląska - Kotwica Kołobrzeg 92:99 po dogrywce

I LIGA KOSZYKARZY. Pogoń w ostatnich sekundach meczu doprowadziła do dogrywki, a miejscowi kibice dali się mocno we znaki Mirosławowi Frankowskiemu
Przez prawie dziesięć lat Frankowski grał w Pogoni, w której był kapitanem. Razem z nim z zespołem kołobrzeskim przyjechał do Rudy inny jej były zawodnik Wojciech Kukuczka. Mimo iż miejscowi kibice przywitali ich oklaskami, w trakcie meczu dali im się mocno we znaki. Presji nie wytrzymał Frankowski.

- Musiałem go zdjąć z boiska, bo nie mógł się skupić na grze - opowiadał Artur Gliszczyński, trener Kotwicy. - Nie trafiał z prostych akcji i rzutów osobistych, bo ciągle słyszał gwizdy i niemiłe epitety. Był spięty, tym bardziej że na trybunach siedzieli jego koledzy.

Miejsce Frankowskiego zajął Łukasz Wichniarz, który dobrze poradził sobie na parkiecie i zdaniem trenera był jednym z czterech najlepszych zawodników Kotwicy w tym meczu.

- To było bardzo zacięte spotkanie. Do dogrywki Pogoń doprowadziła na kilka sekund przed końcem, kiedy prowadziliśmy dwoma punktami. Na szczęście w dogrywce szybko zdobyliśmy siedmiopunktową przewagę - dodaje trener.

Pogoń Ruda Śląska92
Kotwica Kołobrzeg99
Kwarty: 18:16, 23:21, 24:22, 14:20; dogrywka: 13:20

Kotwica: Walczuk 35, Kukuczka 18, Wichniarz 18, Surówka 13, Olszanecki 10, Frankowski 3, Bajer 2, Juszczak 0, Gibalski 0.