Biegi narciarskie na Jurze

Choć pogoda dopisała, tylko 15 osób wystartowało w Podlesicach k. Kroczyc w I Biegu Narciarskim o Puchar Hotelu Ostaniec.
- Termin naszej imprezy zbiegł się, niestety, z przełożonymi zawodami w Jaworzu koło Bielska, które były wpisane do kalendarza imprez Śląskiego Związku Narciarskiego - tłumaczył jeden z organizatorów Józef Pabian. - Stąd mała frekwencja. Ale zapewniam, że za rok spotkamy się ponownie i sytuacja się nie powtórzy.

W niedzielę w Podlesicach zawodnicy rywalizowali na dwukilometrowej pętli wydzielonej na malowniczej trasie liczącej około 10 km. W poszczególnych kategoriach zwyciężali: rocznik 1963 i młodsi (bieg na 6 km) - Maria Krzemień (KT Ostańce Zawiercie), 1984-86 (6 km) - Kinga Ligocka (Katowice), 1964-84 (8 km) - Janusz Kurzak (Zawiercie), 1963 i starsi (8 km) - Henryk Straszak (Myszków).

Henryk Straszak drugiego na mecie Andrzeja Stróżeckiego z KT Ostańce Zawiercie pokonał aż o 14 minut. Mimo 51 lat wcale nie wyglądał na zmęczonego. I gdyby trzeba było, to znowu przypiąłby narty i ruszył na trasę jeszcze raz. Skąd ta znakomita dyspozycja? - Chociaż dużo pracuję, na sport nigdy nie brakuje mi czasu. Dużo jeżdżę na rowerze. Gdy tydzień temu nie było śniegu, przejechałem sto kilometrów - opowiadał. - A wczoraj przeczytałem w gazecie o biegu w Podlesicach, więc jestem tutaj. Bieganie na nartach to dla mnie sposób na podtrzymanie kondycji i rozładowanie stresów - tłumaczył, zajadając się przygotowanym przez organizatorów bigosem.

Henryk Starszak na nartach biegać po prostu lubi, a kolarstwo uprawia na serio. Ściga się w kategorii masters, zarówno w górach, jak i w wyścigach płaskich. Dotychczas startował jako niezrzeszony, ale w tym roku będzie reprezentował Częstochowskie Towarzystwo Cyklistów. - Zajmuję miejsca bliżej czołówki - podkreśla. - W ubiegłym roku w ogólnym challange'u byłem 13. w górach i 23. na szosie. Zobaczymy, jak będzie teraz.