Wisła Kraków czyści kadrę

Po zatrudnieniu pięciu nowych piłkarzy i odzyskaniu Kalu Uche Wisła robi porządki w kadrze. W samolocie do Tunezji, dokąd w niedzielę rusza ekipa Henryka Kasperczaka, zabraknie Jacka Paszulewicza i Lantame Ouadji.
W ten sposób - po zwolnieniu Brasilii i Wyna Belotte'a (cichaczem) - z letniego naboru w Wiśle zostali tylko Damian Gorawski, Martins Ekwueme i bramkarz Michał Wróbel, dla którego klub szuka nowego pracodawcy. Trener Henryk Kasperczak zdradził wczoraj, że w Tunezji będzie testował kilku napastników. Dlatego właśnie nie zabiera na zgrupowanie utalentowanych piłkarzy, którzy strzelają seryjnie gole w zespole rezerw Grzegorza Kmiecika i Marcina Szałęgi. - Jeżeli nie uda nam się znaleźć nowego napastnika, to świtają mi w głowie różne pomysły, których jeszcze nie ujawnię - insynuował Kasperczak, bo przecież nominalnym napastnikiem jest występujący ostatnio na prawym skrzydle Damian Gorawski.

Wisła zrezygnowała z testowanego lewoskrzydłowego Serba Mirko Bunjevczevicia. - Cały czas szukamy kogoś na lewą stronę - dodał Kasperczak.

Przy Reymonta dochodzi do zmiany warty. Wczoraj koszulkę po Grzegorzu Paterze przekazano Jackowi Kowalczykowi (nr 8), Tomasz Kłos wystąpi w trykocie po nieobecnym dawno w pierwszym składzie Nigeryjczyku Ibrahimie Sundayu (30.), Radosław Majdan będzie nosił na plecach 33., a obrońca Nikola Mijailović przejmie schedę po Kamilu Kosowskim (5.). Skoro koszulka "Kosy" znalazła nowego właściciela, to zmalały szanse na powrót lewoskrzydłowego Kaiserslautern do Krakowa. - Słyszałem dużo o Kosowskim. Wiem, że zrobił wiele dla Wisły. Postaram się go godnie zastąpić - obiecał wczoraj Mijailović.

Jacek Paszulewicz ma zamiar wrócić do Widzewa.