Sparingi ligowców

Pogoda pokrzyżowała szyki piłkarzom. Odwołano ciekawie zapowiadające się sparingi Katowic z Podbeskidziem i Wisły z Ruchem. Na gwiazdę sparingów wyrasta za to Marcin Chyła z Piasta Gliwice
Duże problemy z przygotowaniem boiska mieli także w Sosnowcu, ale ostatecznie piłkarze Zagłębia zdołali rozegrać mecz z Odra Wodzisław. Murawa była co prawda dokładnie przykryta śniegiem, ale zawodnikom aż tak bardzo to nie przeszkadzało. Mecz był toczony w szybkim tempie, nie brakowało pomysłowych akcji. - Jestem pod wrażeniem gry swojej drużyny. W poniedziałki i wtorki bardzo ciężko trenujemy, tymczasem na boisku zupełnie nie było tego widać. Graliśmy bardzo dynamicznie - podkreślał Ryszard Wieczorek, szkoleniowiec Odry.

W obu zespołach zadebiutowali nowi piłkarze. W Odrze był to Marcin Krysiński, 28-letni obrońca ŁKS Łódź, a w Zagłębiu Sasza Vukadinović, 27-letni serbski pomocnik. Obaj raczej nie mogą liczyć na podpisanie kontraktów. - Krysiński to solidny obrońca, ale brakuje mu trochę centymetrów. Zostanie z nami jeszcze kilka dni i wtedy podejmę decyzję - mówił Wieczorek. Na pytanie o umiejętności Vukadinovicia trener Krzysztof Tochel tylko wzruszył ramionami: - Mamy w klubie wielu chłopaków o podobnych umiejętnościach.

Mecz rozstrzygnął się w ostatnich minutach. Odra wykorzystała okres słabszej gry Zagłębia i zdobyła dwa gole. Wcześniej karnego nie wykorzystał Jan Woś. - Specjalnie wpuściłem w końcówce młodych zawodników, bo inaczej nigdy by z nami nie wygrali - żartował Tochel.

W zespole Odry zabrakło kilku graczy: Mieczysław Sikora i Łukasz Masłowski trenowali indywidualnie. Nie zagrali też lekko kontuzjowani Radim Sablik i Ronald Siklić.

W Zagłębiu nie zagrali Rafał Brzeziański (naciągnięte mięśnie barku) oraz Łukasz Antczak (uraz kolana).

W sobotę Odra wyjeżdża do Wiednia na towarzyski mecz z Admirą Wacker. - Dla Austriaków to ostatni sprawdzian przed startem ligi. Postaramy się być wymagającym rywalem - dodał Wieczorek.

Zagłębie Sosnowiec - Odra Wodzisław 1:3 (1:1), bramki: Treściński (12., karny) - Nowacki (32.), Sibik (89.), Nosal (90.). Zagłębie: Kurdziel - J. Rak, Drzymont, Treściński, Stemplewski - Bogacz, Studziński, Vukadinović, Koźmiński - Bugaj, Stolpa. Po przerwie grali: Rydel - Jajeśniak, Drzymont (65. Stemplewski), Treściński (65. Studziński), Mianowany - Skrzypek, Malinowski, Łuczywek, Vukadinović (60. J. Rak), Chwalibogowski - Ujek. Odra: Bęben - Myszor, Krysiński, Jankowski, Szary - Sokołowski, Kwiek, Górski, Nowacki - Kubisz, Pałkus. Po przerwie grali: Pawełek - Krysiński, Madej, Szymiczek, Szary - Jarosz, Woś, Sibik, Radzewicz - Bizacki, Nosal.

Szczakowianka zremisowała w Jaworznie z Cracovią Kraków. - Mimo że warunki do gry były bardzo trudne, piłkarze obu drużyn stworzyli niezłe widowisko, godne zespołów, które wiosną będą walczyć o awans do ekstraklasy - podkreślał Albin Mikulski, szkoleniowiec drużyny gospodarzy.

Zdaniem trenerów i działaczy Szczakowianki kadra zespołu jest już skompletowana. Dziś kontrakt powinien przedłużyć Dzenan Hosić. Po zabiegu artroskopii kolana do zdrowia wraca Andrzej Bledzewski. Bramkarz Szczakowianki wznowi treningi po zdjęciu szwów z chorego kolana, stanie się to jednak najwcześniej za tydzień.

24 lutego Szczakowianka prawdopodobnie wyjedzie na 10-dniowe zgrupowanie do Turcji. Działacze drużyny z Jaworzna starają się zakontraktować atrakcyjnych sparingpartnerów.

Szczakowianka Jaworzno - Cracovia Kraków 3:3 (0:2), bramki: Julio Cesar (55.), Kompała (70.), Wawrzyczek (85., karny) - Bania (40.), Wróbel (44.), A. Czerwiec (70.).

Szczakowianka: Schmucker - Adamus, Hosić, Księżyc, Wiśniewski - Chifon, Chylaszek, Iwański, Kozubek - Król, Gierczak. Po przerwie grali: Rogala - Górak, Przerywacz, Wawrzyczek - Chudy, Bernardo, Kompała, Czerwiec, Piegzik - Jaromin, Julio Cesar.

Piast Gliwice zagrał wczoraj na bocznym boisku przy ul. Okrzei z trzecioligowym Śląskiem Wrocław. Mimo trudnych warunków atmosferycznych mecz mógł się podobać. Ostatecznie gliwiczanie po dwóch golach Marcina Chyły wygrali ze Śląskiem 2:1. W drużynie Piasta zabrakło Piotra Ussa, Jarosława Kaszowskiego, Adama Piechockiego, a w drugiej połowie kontuzji doznał Piotr Wysogląd, który musiał opuścić boisko. Po spotkaniu Trener Dankowski zrezygnował z usług testowanego pomocnika Cezarego Czpaka, który ostatnio występował w KSZO Ostrowiec, a wcześniej grał w ŁKS Łódź. - Niestety, chłopak mnie nie zachwycił. Na prawą stronę mamy już dwóch piłkarzy, więc nie wystarczy mi zawodnik, który jest jedynie poprawny - dodał Dankowski. W Gliwicach nie będzie również występował Grzegorz Michalak z Piasta Nowa Ruda, który wrócił już do swojego klubu.

Natomiast prawdziwym objawieniem Piasta powoli staje się Marcin Chyła, który strzelił dotychczas już pięć bramek w sparingach gliwickiej drużyny. Były piłkarz Górnika Zabrze najpierw wykorzystał podanie Dariusza Wiśniewskiego i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi Śląska, a potem trafił do siatki po raz drugi, po akcji Rafała Kocyby. - W sumie zdobyliśmy w sparingach dziesięć goli, a Marcin sam zaliczył z tego połowę. Oby passa Chyły trwała jak najdłużej - uśmiechał się Dankowski.

Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Chyła (61.), 1:1 Małecki (70.). 2:1 Chyła (78.).

Piast: Gorczyca (31. Feć, 62. Grymel) - Kędziora (46. Wilk), Bodzioch (46. Wiśniewski), Szmatiuk (46. Sala), Zadylak - Czpak (46. Żyrkowski), Stolarz (70. Szczech), Sierka (46. Kocyba), Kolasiński (46. Gontarewicz) - Andraszak (46. Wysogląd), Węgier (46. Chyła).