Czy Polonia Piła odzyska pieniądze za Klechę, Gapińskiego i Miśkowiaka?

Polonia Piła grozi, że nie wyda kart zawodniczych Krystiana Klechy, Tomasza Gapińskiego i Roberta Miśkowiaka. A to dlatego, że BTŻ Polonia Bydgoszcz i WTS Atlas Wrocław, podpisując z nimi kilka dni temu umowę, nie zapłaciły pilskiemu klubowi.
Po zakończeniu sezonu 2003 Klecha, Miśkowiak i Gapiński zostali wystawieni na listę transferową. Kwoty, jakie widniały przy nazwiskach zawodników zostały w połowie stycznia poważnie zmniejszone. Młodzi żużlowcy zrzekli się bowiem należnych im pieniędzy w zamian za obniżenie sum transferowych. Ostatecznie, Gapiński był do wzięcia za 79 tys. 650 zł, Miśkowiak za 315 tys. zł a Klecha za 174 tys. zł.

W piątek wszyscy trzej znaleźli nowych pracodawców: Gapiński i Miśkowiak podpisali dwuletnie umowy z WTS Wrocław, a Klecha związał się z BTŻ Bydgoszcz. Sęk w tym, że oba kluby nie zamierzają płacić za to TS Polonia ani złotówki, powołując się na artykuł 245 regulaminu polskiego sportu żużlowego, który mówi, że zawodnicy mają prawo odejść za darmo, jeśli klub lub sekcja została zlikwidowana. Romuald Mencel, likwidator TS Polonia wysłał więc pismo do Polskiego Związku Motorowego (a kopie do WTS i BTŻ), w którym informuje, że na konto komornika, wskazanego przez TS Polonia, nie wpłynęły dotąd pieniądze.

- Wszystkie dokumenty dotyczące kontraktu Klechy złożyliśmy w PZM. Rzeczywiście powołujemy się na artykuł 245 o automatycznym zwolnieniu zawodnika ze zlikwidowanego klubu. Teraz czekamy na zatwierdzenie zawodnika przez Związek - mówi wiceprezes BTŻ Leszek Tillinger. - Na moje pismo bydgoszczanie przysłali odpowiedź, w której informują, że mają opinie prawne, mówiące o tym, że w związku z art. 245 mogą pozyskać Klechę za darmo - mówi Romuald Mencel. - Co ciekawe, w dalszej części listu piszą, że jeśli Zarząd Główny PZM nie zatwierdzi takiego rozwiązania, to będą chcieli negocjować kwotę transferową i wpłacą komornikowi pieniądze za zawodnika do końca lutego! Mogę na to odpowiedzieć tylko tyle, że kwota nie jest już w tej chwili do negocjacji - dodaje.

Prezes WTS Andrzej Rusko już w piątek stwierdził, że nie zamierza płacić za zawodników. Od tego czasu zdania nie zmienił. - Wiem, że dyrektor Biura Sportu PZM jeszcze w poniedziałek, po otrzymaniu mojego pisma, wysłał do Wrocławia faks z prośbą o przekazanie kopii umów z zawodnikami oraz kopii przelania 5 proc. kwot z transferów na konto Związku. Myślę, że jasno świadczy to o tym, że PZM nie uważa, że zawodnicy mieli prawo zmienić klub bezpłatnie - mówi Mencel.

Jak dotąd, jedynie Wybrzeże Gdańsk wpłaciło 12 tys. zł za przejście Krzysztofa Pecyny do tego klubu z Piły.

- TS Polonia jest w likwidacji, ale wciąż istnieje, i potwierdziło to zgłaszając się do rozgrywek I ligi. Tak potraktowało tę sprawę Wybrzeże, przelewając pieniądze za transfer na wskazane przeze mnie konto - mówi Mencel.

Sprawa powinna się wyjaśnić do 10 lutego, bo wtedy zaplanowane jest najbliższe posiedzenie Głównej Komisji Sportu Żużlowego.