Hardy Brahima

Felieton Wiesława Pawłata
Koszykarzom lubelskiego Startu będzie bardzo ciężko uchronić się przed spadkiem z ligi zawodowej. Trudno w tym sezonie liczyć na splot podobnych okoliczności, jak przed rokiem, kiedy to krach finansowy dotknął stołeczną Legię i drużyna praktycznie z dnia na dzień przestała istnieć. Wprawdzie warszawianie ambitnie kończyli rozgrywki juniorami i zawodnikami krajowymi, ale sprawa ich spadku była praktycznie przesądzona. Nie da się ukryć, że wtedy skorzystali na tym lublinianie, choć trzeba przyznać, że zdołali wyprzedzić jeszcze Unię Tarnów.

W tej chwili czerwono-czarni zajmują przedostanie miejsce w tabeli. Próbując coś zmienić działacze postanowili ściągnąć nowych graczy. Nieoczekiwanie ta decyzja spotkała się ze sprzeciwem u lubelskich zawodników. W zasadzie nie ma się czemu dziwić, bo każdy nowy koszykarz zabiera miejsce temu, który już w zespole jest. Cały problem w tym, aby ci, którzy przychodzą, byli lepsi od tych, którzy są. Do tej pory bywało z tym różnie. W tym sezonie najlepszym tego przykładem był Terrell Bell. Amerykański center grał kiepsko i już odesłano go za ocean. Oczywiście klasa sprowadzanego zawodnika zależy od zasobności klubowej kasy. Powszechnie wiadomo, że Start gotówką nie dysponuje, stąd przyjeżdżają nad Bystrzycę gracze nie najwyższego lotu.

Teraz na swoją szansę czeka trzech nowych koszykarzy zagranicznych. Z jednym już podpisano kontrakt, a dwóch przyjechało na testy. Może się jednak okazać, że dostaną miejsce w zespole bez walki, bo chęć odejścia z klubu wyraziło dwóch graczy - Brahima Konare i kapitan zespołu Jacek Olejniczak. Oczywiście chodzi o pieniądze, bo Start nie jest tu wyjątkiem i podobnie jak inne kluby zalega zawodnikom z wypłatami. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, że jest to swego rodzaju szantaż, bo gdyby nowych graczy nie było, to wprawdzie pieniędzy by także nie było, ale konkurencji również. Na szczęście Olejniczak został. Gorzej z Konare, który po otrzymaniu polskiego obywatelstwa - w czym wydatnie pomogli Senegalczykowi działacze Startu - najwyraźniej zhardział i postanowił wyjechać do Francji.