Nie chcą obcych

Działacze Startu postanowili wzmocnić swój koszykarski zespół. Na razie sprowadzili Davora Kurilicia. Poza tym testowani mają być Denis Vrsaljko i Chris Jackson. Te działania budzą jednak sprzeciw u lubelskich zawodników
Po ostatnim meczu z Prokomem Treflem Sopot czołowy gracz czerwono-czarnych Jacek Olejniczak oświadczył, że rozważa możliwość odejścia z drużyny. - Przecież to my wywalczyliśmy awans i utrzymaliśmy ligę zawodową, a teraz dla nas nie ma pieniędzy, choć na zatrudnienie nowych graczy są - skarżył się center Startu. - Będę na ten temat rozmawiał z kierownictwem klubu.

Wielce zbulwersowany wypowiedzią środkowego był dyrektor klubu Krzysztof Kołodziej. - W Prokomie Treflu jest ośmiu zagranicznych graczy i czterech Polaków, z których gra zaledwie dwóch, ale nikt nie protestuje. Naszym zadaniem jest utrzymanie zespołu w lidze zawodowej i gdyby drużyna grała dobrze, z pewnością nikogo byśmy nie szukali - dowodzi szef Startu. - Niestety tak nie jest. Wygraliśmy dopiero trzy spotkania. Co zaś się tyczy zaległości płacowych, to prawie we wszystkich klubach naszej ligi jest taka sytuacja. W naszym przypadku nie są one znowu takie wielkie. Na przykład Olejniczakowi zalegamy półtorej pensji. Jeśli chodzi o sprawy personalne, to rzeczywiście może dojść do zmian, ale decyzja zapadnie po rozmowach z zawodnikami. Natomiast jeśli Jacek zdecyduje się na opuszczenie drużyny, to nie będziemy mu w tym przeszkadzać.