Sparingi śląskich ligowców

Pierwsze bramki dla swoich nowych zespołów zdobyli Paweł Brożek z Dospelu oraz Marek Kubisz z Odry. Po kilku latach spędzonych w Chorzowie i Grodzisku kibicom z Wodzisławia przypomniał się Jan Woś


Odra Wodzisław w pierwszym sparingowym meczu w nowym roku pokonała w sobotę III-ligowy Włókniarz Kietrz 4:1. Na boisku w Wodzisławiu Wilchwach zespół Ryszarda Wieczorka dopingowała 80-osobowa grupa kibiców. - Najlepiej wypadli nasi nowi zawodnicy: Marek Kubisz, Krzysztof Bizacki, Jan Woś i Chorwat Ronald Siklić - stwierdził Marek Bęben, drugi trener wodzisławian. Bizacki asystował przy dwóch pierwszych bramkach. Testowany w Wodzisławiu od środy Dawid Bułka, bramkarz Podbeskidzia, zachował w tym spotkaniu czyste konto.

Trener Wieczorek nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do losów Bułki, ale w najbliższych dniach spodziewany jest w Wodzisławiu kolejny bramkarz. Nie będzie nim na pewno sprawdzany w sobotę Dragan Vranić. Chorwat występuje na co dzień w IV-ligowej Victorii Jaworzno i w meczu z Kietrzem nie zachwycił. Z dobrej strony zaprezentował się za to Czech Vlatislav Mooc, który prawdopodobnie zostanie w śląskim zespole. W sparingu z powodu drobnych urazów nie mogli zagrać Marcin Bęben i Marcin Radzewicz. Z kolei Mariusz Nosal, po nieudanej wyprawie do Chin, nadrabia zaległości treningowe. W tym tygodniu do Wodzisławia ma przyjechać Paweł Sibik. 33-letni piłkarz zdecydował się na powrót w rodzinne strony, gdyż nie potrafi znaleźć wspólnego języka z trenerem Apollonu Limassol. Poza tym cypryjski klub jest mu winny pieniądze. - Nie rozpatrywaliśmy zatrudnienia Pawła w naszym zespole - uciął wszelkie spekulacje prezes Odry Ireneusz Serwotka.



Odra Wodzisław - Włókniarz Kietrz 4:1 (2:0)

Bramki: Woś (30.), Jarosz (43.), Kubisz (69.), Sokołowski (80.) - Jasiński (60. z rzutu karnego).

Odra: Bułka - Myszor, Szymiczek, Sablik, Siklić - Jarosz, Woś, Kwiek, Pałkus - Mooc, Bizacki. W drugiej połowie grali: Vranić - Grzyb, Madej, Górski - Szary, Kubisz, Nowacki, Sokołowski, Wieczorek - Masłowski, Sikora.

Piłkarze i trenerzy Zagłębia Sosnowiec mieli bardzo pracowitą sobotę. Rano lider III ligi zagrał na stadionie Ludowym z Dospelem Katowice, a po południu pojechał do Tychów na spotkanie z GKS.

W obu meczach sosnowiczanie nie zdobyli nawet gola. W drużynie z Katowic zadebiutował Paweł Pęczak, pozyskany przed kilkoma dniami z Górnika Zabrze. Pierwszą bramkę dla "Gieksy" zdobył Paweł Brożek wypożyczony z Wisły Kraków.

W zespole I-ligowca zabrakło Jarosława Tkocza, który przebywa na testach w przebywającym na zgrupowaniu na Cyprze rosyjskim Szinniku Jarosław.

- Każdy ma swoje pięć minut. Jeżeli Tkoczowi uda się podpisać kontrakt, będziemy szukać nowego bramkarza - mówił Jan Żurek, trener "Gieksy". Prawdopodobnie będzie to ostatni ruch transferowy śląskiego ligowca tej zimy.

Nie grali też w Dospelu kontuzjowani Przemysław Pluta, Maciej Soboń i Tomasz Wróbel. Trener Żurek chwalił Tomasza Markowskiego. Pozyskany ze Sparty Zabrze piłkarz ma zastąpić na środku obrony Jacka Kowalczyka, który został sprzedany do krakowskiej Wisły.

W najbliższych dniach powinny się poprawić humory katowickich piłkarzy. Prezes Piotr Dziurowicz zapowiedział wypłatę części zaległości. Podobno każdy zawodnik ma dostać 16 tys. zł.

Sobotni sparing był prawdopodobnie ostatnim meczem dla kilku piłkarzy, których testował Krzysztof Tochel, trener Zagłębia. Sławomir Chodor, Szymon Waga i Piotr Maroszek nie spełnili pokładanych w nich nadziei. - W III lidze na pewno by nam się przydali, ale my musimy myśleć perspektywicznie, czyli szukać piłkarzy już na II ligę - wytłumaczył trener.

Zagłębie Sosnowiec - Dospel Katowice 0:2 (0:2)

Bramki: Brożek (28.), Gajtkowski (29.).Zagłębie: Brzeziański - J. Rak, Drzymont, Treściński, Antczak - Skrzypek, Malinowski, Maroszek, Waga - Ujek, Bugaj. W II połowie zagrali także: Kurdziel (b) oraz Chodor, M. Rak i Kohut.

Dospel: Klytta - Fonfara, Adamczyk, Markowski, Adżem - Krauze, Widuch, Muszalik, Bała - Brożek, Gajtkowski. W II połowie zagrali także: Michałowicz (b) oraz Sadzawicki, Owczarek, Gacki, Pęczak, Kęska i Kroczek.

GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec 0:0 Zagłębie: Rydel - Jajeśniak, Stemplewski, A. Czwarnowski, Podlewski - Bogacz, Łuczywek, Lachowski, Chwalibogowski - Koźmiński, Stolpa. Po przerwie wystąpili również: Wawrzyń (b) oraz Kordaszewski, Mianowany, Sowa, Bazylczyk i T. Czwarnowski.



Szczakowianka Jaworzno nie bez trudu pokonała III-ligową Polonię Bytom. - Polonia okazała się ciekawym i wymagającym sparingpartnerem. Mieliśmy przewagę, ale zagraliśmy nieskutecznie. Cieszy mnie postawa Brazylijczyków. Wiadomo, że na śniegu nie czują się najpewniej, a mimo to są na boisku bardzo pomocni - chwalił Albin Mikulski, szkoleniowiec drużyny z Jaworzna. W nagrodę za zwycięstwo piłkarze Szczakowianki dostali dwa dni wolnego. Z gry swoich podopiecznych zadowolony był także trener bytomian Grzegorz Kapica. - Zagraliśmy w najmocniejszym na tę chwilę składzie [nie wystąpili kontuzjowani Grzegorz Jurczyk oraz Marcinowie Kondzielnik i Ziaja - przyp. red.]. Wyglądało to nieźle: tak w obronie, po której błędach traciliśmy ostatnio sporo goli, jak i w ataku. Szkoda tylko, że nie wykorzystaliśmy żadnej z trzech okazji do zdobycia gola - podsumował Kapica.

Polonia Bytom - Szczakowianka Jaworzno 0:1 (0:0)

Bramka: Cesar (60.)

Polonia: Suchański - Byrski, Brehmer, Lasyk, Zajas - Smolec, Marek, Brosz, Cieniawski - Haratyk, Tukaj. Po przerwie wystąpili ponadto: Żmija (b) oraz Wolny i Szemoński.

Szczakowianka. I połowa: Schmucker - Wiśniewski, Przerywacz, Hosić, Kozubek - Chifon, Iwański, Kompała, Piegzik - Gierczak, Jaromin. II połowa: Rogala - Górak, Księżyc, Adamus, Kozubek - Chudy, Kompała, Bernardo, Chylaszek - Król, Cesar.





W rozegranym w Chróścicach w pobliżu Opola sparingu Odry z Podbeskidziem dominowali drugoligowcy z Bielska-Białej. Najwięcej zamętu siał strzelec dwóch bramek Bogdan Prusek, który nie wykorzystał ponadto dwóch sytuacji sam na sam. W 36. min Marcin Klaczka z rzutu karnego trafił piłką w poprzeczkę. Opolanie dopiero w ostatnim kwadransie śmielej zaatakowali, ale Marek Matuszek nie miał najmniejszych kłopotów z obroną ich strzałów.



Odra Opole - Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:3 (0:2)

Bramki: 0:1 Rączka (22.), 0:2 Prusek (24.), 0:3 Prusek (69.)

Podbeskidzie: Matuszek (46. Merda) - Bujok, Klaczka, Jermakowicz (46. Stokłosa), Żukowski - Agafon, P. Woźniak (46. Zdolski), B. Woźniak (46. Czak), Rączka - Błasiak, Prusek.





Piłkarze Rozwoju przegrali w Częstochowie z jednym z kandydatów do awansu do III ligi, Rakowem. - Chciałem dać szansę wykazania się wszystkim zawodnikom i dlatego zagraliśmy dwa razy po godzinie - tłumaczył trener katowiczan Mirosław Mosór, w którego zespole 120 minut zagrał jedynie najbardziej doświadczony Rafał Witkowski. - W I połowie zagraliśmy naprawdę dobrze. W II części na boisko weszli młodzi zawodnicy [w tym 18-latkowie Robert Skrzyński i Michał Sikorski, których nie było dotąd w kadrze pierwszej drużyny - przyp. red.], którzy zagrali zbyt nonszalancko - narzekał Mosór. W Rozwoju bardzo dobry mecz rozegrał były piłkarz Ruchu Chorzów Marcin Molek. - Chciałbym, żeby zagrał u nas wiosną - podkreślał Mosór, który wraz ze swoimi podopiecznymi do końca tygodnia będzie przebywał na obozie w Zielonej koło Tarnowskich Gór.

Raków Częstochowa - Rozwój Katowice 4:2 (0:1)

Bramki: Mazur, Lesik, Malinowski, Sobala - Polarz, R. Witkowski.

Rozwój. I połowa: Kolonko - M. Bosowski, R. Witkowski, A. Bosowski, Will - Szweda, Polarz, Rajman, Molek - Buffi, Kwiatkowski. II połowa: Urbacz - Lis, R. Witkowski, Witek, Szybielok - Szweda (Kwiatkowski), Derek, Skrzyński, Kalinowski - Jędrowski, Sikorski.



W swoim drugim sparingu zawodnicy Walki pokonali IV-ligowca z Czechowic-Dziedzic. - W I połowie mieliśmy zdecydowaną przewagę, ale wykorzystaliśmy tylko jedną z kilku sytuacji do strzelenia gola. Po przerwie mecz się wyrównał i po stałym fragmencie straciliśmy gola, ale końcówka należała do nas, a Tomek Wójcik zdobył zwycięską bramkę po bardzo ładnej, zespołowej akcji - opowiadał trener zabrzan Zdzisław Iwański. W jego drużynie po raz pierwszy zagrali: Dariusz Okoń (poprzednio Polonia Bytom), Jakub Komander (MKS Siemianowice Śl., V liga) i Michał Wolny (Galicja Cisna, IV liga podkarpacka).

Walka Zabrze - Walcownia Czechowice-Dziedzice 2:1 (1:0)

Bramki: Dolny, T. Wójcik - G. Sztorc.

Walka: Jarkiewicz - Krawczyk, Okoń, Hajok, Komander - Szmieszek, M. Wójcik, Domagała, Wolny - Sosna, Dolny. Po przerwie zagrali także: Sieczka, Kusiak, Sala, Berezowski, Szymała, Waniek, T. Wójcik.



Radzionkowianie nie mieli większych problemów z pokonaniem drużyny z IV ligi. - To my dyktowaliśmy warunki gry. Zwycięstwo mogło być wyższe, bo okazji do strzelenia goli mieliśmy sporo. Po trzech sparingach powoli krystalizuje się skład na ligę - wyjaśniał Jan Pietryga, trener Ruchu, który w sobotę miał okazję sprawdzenia prawie wszystkich swoich zawodników. Z powodu kontuzji nie zagrali jedynie Krzysztof Kmietowicz, Adam Krzecięsa, Mariusz Wloka i Marek Tokarz.

Ruch Radzionków - Jura Niegowa 3:1 (1:0)

Bramki: Banaś, Pajączkowski, Kołodziejski - M. Rembak.

Ruch. I połowa: Urbańczyk (30. Różanka) - Banaś, Nocoń, Szczygieł - D. Rudyk, Wrześniewski, T. Krzesięca, Kałwak, Galeja - Żaba, Opeldus. II połowa: Różanka (60. Janikowski) - Skoczylas, Nocoń, Gorka - Krajanowski, Kołodziejski, M. Rudyk, Pajączkowski, Mucha - Mitura, Sobala.



- Latem w sparingu przegraliśmy 2:3 z BKS Stalą. Teraz w pełni udało nam się zrewanżować bielszczanom - cieszył się po zwycięstwie nad IV-ligowcem trener Carbo Zygmunt Kajda. Drużyna z Ostropy wygrała bardzo wyraźnie, choć w jej składzie tym razem zabrakło czterech zawodników (Marek Adamczyk, Zbigniew Mirga, Arkadiusz i Sebastian Wiewióra), którzy biorą również udział w rozgrywkach futsalu i w sobotę grali turniej na Słowacji, oraz kontuzjowanego Dominika Mosa. Wszystkie bramki dla gliwiczan zdobyli zawodnicy, których jesienią nie było w kadrze. - Z dobrej strony pokazał się strzelec dwóch goli, "młodzieżowiec" Grzegorz Filipowicz z Piasta Gliwice, który ma szanse wywalczenia miejsca w składzie wiosną - zakończył Kajda.

Carbo Gliwice - BKS Stal Bielsko-Biała 4:1 (2:0)

Bramki: Filipowicz 2, Dziębowski, Satora - Mikoś.

Carbo: Wolny - Wujek, Staniek, Zawadzki, Krzywko - Pluta, Międzik, Chojnowski, Filipowicz - Pielka, Wolański. Po przerwie grali także: Lempa (b) oraz Pawlak, Grabowski, Dziębowski, Kołodziej, Marzec, Satora.