Sport.pl

SMS PZKosz Kozienice - Siarka Tarnobrzeg 88:98

KOSZYKÓWKA. I liga. Wygrywając zaległy mecz 17. kolejki z SMS Kozienice koszykarze Siarki zrównali się w tabeli punktami z Polpakiem Świecie i Tytanem Częstochowa. - Najważniejsze, że udało nam się odzyskać równowagę po fatalnym występie w Kwidzyniu - mówi koszykarz Siarki Maciej Szeib.
Siarkowcy zapewnili sobie zwycięstwo dzięki niezłej skuteczności i większemu doświadczeniu od rywali. Wśród tarnobrzeżan prym wiedli Maciej Szeib i Paweł Kosior, którzy razem zdobyli niemal połowę punktów drużyny. Decydująca o losach meczu okazał się trzecia kwarta. Siarkowcy odskoczyli gospodarzom na 10 oczek i taki dystans utrzymali do końcowej syreny. Podopiecznym Zbigniewa Pyszniaka najbardziej we znaki dawał się Paweł Malesa, który aż sześciokrotnie trafiał za trzy punkty.

Przypomnijmy, że było to czwarte zwycięstwo tarnobrzeżan w tym roku. Dotychczas wygrywali z Albą Chorzów, Pogonią Ruda Śląska i Polpakiem Świecie, a w ostatniej kolejce doznali wysokiej porażki w Kwidzyniu z Basketem.

SMS PZKOSZ KOZIENICE 88

SIARKA TARNOBRZEG 98

Kwarty: 24:30, 22:20, 20:28, 22:20.

* Siarka: Szeib 27 (4), Kosior 21 (2), Krupa 18, Malcherczyk 16, Włodarczyk 12 oraz Peciak 4.

* SMS: Malesa 32 (6), Dutkiewicz 21 (2), Gabiński 12 (1), Obrzut 10 (2), Kuster 7 (1), Magdziarz 4, Ochnik 2.

1. Turów 16-3351630:1391
2. Alba14-5331613:1488
3. Polpharma13-6321628:1387
4. Kotwica13-6321662:1592
5. Basket11-8301558:1418
6. Zastal10-9291610:1538
7. Stal10-8281521:1476
8. Viking10-8281431:1462
9. Legia9-9271505:1484
10.Polpak7-12261505:1505
11.Tytan7-12261649:1666
12.Siarka7-12261459:1583
13.Pogoń5-14241537:1780
14.SMS0-20201537:2078
Trzeba wygrać z Tytanem

Gabriel Waliszko: Trzy dni po 38-punktowej porażce z Baketem Kwidzyn wygraliście zaległe spotkanie z SMS w Kozienicach. Nastroje w drużynie chyba znacznie się poprawiły?

Maciej Szeib, koszykarz Siarki Tarnobrzeg: - Na pewno cieszy nas zwycięstwo w Kozienicach. Wprawdzie SMS jeszcze nie wygrał ani jednego meczu w sezonie, ale zawsze mógł zdarzyć się ten pierwszy raz. Zdobyliśmy takie same dwa punkty jak za zwycięstwo na przykład z silną Albą Chorzów. Najważniejsze, że udało nam się odzyskać równowagę po fatalnym występie w Kwidzyniu.

Analizował Pan z kolegami przyczyny tak słabej gry w Kwidzyniu?

- Porażki zdarzają się wszystkim, nawet najlepszym zespołom ligowym. Po trzech zwycięstwach z rzędu pojedynek z Basketem po prostu nam nie wyszedł. Poza tym niepotrzebnie zostały rozbudzone wielkie oczekiwania w stosunku do naszego zespołu. Myślę, że nie ma już co wracać do tego meczu.

Kolejne spotkania ligowe będą bardzo ważne. Już w niedzielę zagracie w Tarnobrzegu z Tytanem, a później czeka was wyjazdowy mecz z Vikingiem.

- Za wszelką cenę musimy wygrać z Tytanem. Mamy taką samą liczbę punktów co częstochowianie, więc to bardzo ważne spotkanie. Poza tym w pierwszej rundzie przegraliśmy na ich parkiecie i będziemy chcieli wziąć rewanż. Natomiast wyjazdowy mecz z Vikingiem będzie na pewno ciężki, ale broni nie składamy.