Paweł Pęczak zagra w Katowicach zamiast Łukasza Nawotczyńskiego

Na Bukowej prawdopodobnie znowu będzie grał Paweł Pęczak. 27-letni zawodnik po rozstaniu z Górnikiem Zabrze cały czas szukał nowego klubu
Jeszcze dzisiaj dojdzie do rozmów "Stalowego Pawła", jak przed laty był nazywany na Bukowej Pęczak, z prezesem Piotrem Dziurowiczem. Za kilka dni Pęczak stanie się wolnym zawodnikiem i przestanie go obowiązywać umowa z Górnikiem Zabrze. Kontrakt zostanie skrócony w zamian za to, że piłkarz zrezygnuje z części zaległości, jakie Górnik ma wobec niego. - Dojdziemy do porozumienia, szczególnie że Pęczak deklaruje, iż chce grać w Katowicach - mówi Dziurowicz. Tym samym nieaktualna staje się sprawa wypożyczenia z Wisły Łukasza Nawotczyńskiego. - Wszystko przez brak porozumienia między piłkarzem a Wisłą. Piłkarz chciał wykorzystać wypożyczenie do skrócenia swojej umowy [10-letniej - przyp. red.] z krakowskim klubem - twierdzi prezes "Gieksy".

- Nie mogę się wypowiedzieć na ten temat. Chciałbym grać w Katowicach, choć zdaję sobie sprawę, że to coraz mniej realne - mówi Nawotczyński. - Cieszę się, że udało się pozyskać Pawła Brożka, dla którego najważniejsza jest gra. Jeśli Łukasz woli grać w trzecioligowych rezerwach Wisły, to już jego sprawa - podkreśla Dziurowicz.

Nie wiadomo, czy w drużynie pozostanie utalentowany Tomasz Wróbel, który miał przejść do "Gieksy" z katowickiego Rozwoju. - Oferta jego klubu jest nie do przyjęcia - tłumaczy Dziurowicz. Działacze trzecioligowca są chętni do negocjacji. - Chcemy dojść do kompromisu. Są różne możliwości rozliczenia i sądzę, że znajdziemy rozwiązanie - mówi Romuald Oryńczak, dyrektor Rozwoju.

Paweł Pęczak w latach 1996-99 rozegrał w GKS Katowice 63 ligowe mecze i strzelił 1 gola