Czy mecze reprezentacji Polski będą rozgrywane w Poznaniu?

Poznań ma małe szanse na zorganizowanie meczu z Anglią. - Jest natomiast najpoważniejszym kandydatem do przyjęcia u siebie reprezentacji Austrii i Walii - mówi prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz. Stadion Lecha ma szanse gościć drużynę narodową dopiero po skończeniu budowy tzw. czwartej trybuny.
Pojedynek z Anglią to dla reprezentacji Polski najbardziej prestiżowy mecz eliminacji do finałów piłkarskich mistrzostw świata w Niemczech w 2006 r. Drużyna trenera Pawła Janasa zmierzy się z Wyspiarzami 8 września tego roku - będzie to pierwszy w Polsce mecz tych eliminacji. Janas wymienił trzy stadiony, na których chciałby podejmować Anglików: "W Warszawie na Legii świetnie się czuję, ale 11 tys. ludzi na meczu z Anglią to mało. Z kolei Stadion Śląski jest strasznie drogi. Organizacja spotkania zwraca się tylko wtedy, gdy na meczu jest komplet widzów. Jeśli nie, trzeba dokładać. Może zagramy w Poznaniu. Mam nadzieję, że na Lechu szybko powstanie trybuna za bramką".

- Zdanie trenera nie jest decydujące przy wyborze gospodarza meczu. - mówi prezes Polskiego Związku PZPN Michał Listkiewicz. - Wybiera on za to miejsce przygotowań reprezentacji do konkretnego spotkania. O tym, gdzie zagra reprezentacja, decyduje prezydium Związku - dodaje.

Trener lubi Wronki

Janas został trenerem kadry rok temu. Od tego czasu bazą treningową reprezentacji jest hotel Olympic we Wronkach. - To chyba naturalne, że skoro kadrowicze będą nocować i trenować we Wronkach, to mecze powinni grać na stadionie w Poznaniu - uważa prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej Stefan Antkowiak. - Liczymy na organizację pojedynku z Anglikami. Zostanie on rozegrany cztery dni po wyjazdowym spotkaniu z Irlandią Północną. Kadra powinna wrócić do Wielkopolski i już się z niej nie ruszać - uważa Antkowiak.

O tym, gdzie odbędzie się mecz z Anglią, PZPN zdecyduje w połowie czerwca. UEFA wymaga podania gospodarza spotkania 75 dni przed meczem.

Tylko Poznań i Chorzów

Na dziś najpoważniejszymi kandydatami są Poznań i Chorzów. - To zresztą jedyne obiekty, które nam zgłoszono - mówi prezes PZPN. Stadion Legii nie ma szans na ugoszczenie podopiecznych Svena Gorana Ericssona. - Gdybyśmy zaproponowali do sprzedaży 12 tys. biletów na taki mecz, to kibice by nas rozszarpali - mówi Listkiewicz o kandydaturze Warszawy.

Mała pojemność to też problem stadionu Lecha. Dziś może on pomieścić 18 tys. widzów. Po skończeniu budowy tzw. czwartej trybuny, na obiekt przy ul. Bułgarskiej wejdzie ponad 26 tys. ludzi. Dokończenie budowy trybuny to zresztą warunek konieczny do tego, żeby kadra przyjechała do Poznania grać mecz o punkty w eliminacjach. - Potrzebne są nowe szatnie, bo do obecnych delegat UEFA nie wpuści piłkarzy na takie spotkanie. Dla PZPN jesteśmy jednak dobrym partnerem. Na towarzyskim meczu z Kamerunem, organizowanym w Poznaniu, Związek zarobił 400 tys. zł - podkreśla Antkowiak.

Nawet jednak 26 tys. krzesełek może nie dać Wielkopolsce prawa podejmowania Anglików. - Na stadion w Chorzowie może wejść 48 tys. ludzi. Na taki pojedynek na pewno zostaną sprzedane wszystkie bilety - twierdzi Listkiewicz. - Na razie jednak oczekujemy, że organizatorzy meczów na Stadionie Śląskim obniżą koszty przygotowania spotkania. Nie może się powtórzyć taka sytuacja, jak ze spotkania eliminacyjnego ze Szwedami. Przyszło wtedy 23 tys. ludzi, a my straciliśmy ponad 200 tys. zł - tłumaczy prezes PZPN.

Oszczędności na Śląskim

Na Śląsku już rozpoczęło się szukanie oszczędności przy organizacji spotkań. - Najwięcej, bo prawie 200 tys. zł, pochłania wynajęcie służb ochroniarskich. Padła więc propozycja, żeby mecz z Anglią ochraniali policjanci, którzy pracowaliby po godzinach. Ustawa dopuszcza takie rozwiązanie - mówi prezes Śląskiego ZPN Rudolf Bugdoł. Stadion w Chorzowie już wkrótce będzie miał własne nagłośnienie, monitoring, wymaganą liczbę przenośnych ubikacji oraz tunel, którym piłkarze wychodzą na boisko (wcześniej wszystko trzeba było wypożyczać, tunel na przykład od Widzewa Łódź). Po tych zmianach oferta największego w Polsce obiektu piłkarskiego wydaje się nie do przebicia.

Dla nas Austria i Walia

Poznań ma jednak o co walczyć. Jesienią 2005 r. odbędą się decydujące mecze eliminacji do niemieckich finałów mistrzostw świata. Do Polski przyjadą reprezentacje Austrii i Walii. - Jeśli stadion w Poznaniu zostanie rozbudowany, to uważam go za najpoważniejszego kandydata do przyjęcia u siebie tych drużyn - kończy Listkiewicz.

MECZE ELIMINACJI MŚ W POLSCE

8 września 2004 r.

Polska - Anglia

26 marca 2005 r.

Polska - Azerbejdżan

30 marca 2005 r.

Polska - Irlandia Płn.

3 września 2005 r.

Polska - Austria

7 września 2005 r.

Polska - Walia