Matkowski i Fyrstenberg nie zagrają w Australian Open

Polski debel był drugą parą poza drabinką turniejową.
Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg nie zagrają w deblowym turnieju Australian Open.

Polacy czekali w Melbourne na rozstawienie par aż do wtorku. Na antypody przybyli w ubiegły czwartek i trenowali, licząc, że ich ranking pozwoli na udział w zawodach. Niestety zabrakło dosłownie kilku punktów.

Ranking naszych graczy obniżył się w ostatnim tygodniu o siedem miejsc i to w dużej mierze zdecydowało, że wyprzedziły ich inne deble. Okazało się, że "Matka" i "Frytka" są drugą w kolejności parą poza drabinką turnieju głównego i nie mają już szansy na grę (trudno spodziewać się, by aż dwa deble wycofały się teraz z turnieju). Polacy wracają więc z Australii w nie najlepszych nastrojach i będą od przyszłego tygodnia grali w challengerach i turniejach world series, by zdobyć punkty, które pomogą im w kolejnym podejściu do Wielkiego Szlema w Paryżu. W najbliższym czasie mają zamiar grać w challengerze ATP w niemieckim Heilbronnie (z pulą nagród 100 tys. dol.). Później udadzą się do Wrocławia, gdzie od 2 do 8 lutego zostanie rozegrany inny challenger - KGHM Polish Indoors (175 tys.). W tej imprezie obydwaj wystąpią też w singlu dzięki dzikim kartom przyznanym przez organizatorów.