O sytuacji w II ligach szczypiorniaka

Z trójki naszych zespołów uczestniczących w drugoligowej rywalizacji jednego można być pewnym: rezerwy Łącznościowca wywalczą awans, ale klub z niego nie skorzysta. Tym samym śladem chcą iść klubowi koledzy. Za to Energetyk Gryfino ma spore szanse na utrzymanie.
W II lidze kobiet grają zawodniczki Łącznościowca Szczecin, które nie są zgłoszone do rozgrywek ekstraklasy i mają podnosić swoje umiejętności w niższej klasie. Szansę wykorzystują bardzo dobrze i kilka z nich już teraz zgłasza aspiracje do gry w pierwszym zespole. Szkoleniowcy zespołu: Grzegorz Gościński i Mariusz Dobrzeniecki, prowadzą jednak dziewczyny bardzo spokojnie i ten rok poświęcony jest na doskonalenie gry.

A że szczecinianki coraz więcej potrafią, pokazują w lidze. Nie przegrały jeszcze spotkania i z dużą przewagą prowadzą w tabeli. Jest już prawie pewne, że Łącznościowiec II wygra rozgrywki i będzie mógł zgłosić drużynę do I ligi. Tego jednak nie zrobi ze względów oszczędnościowych. Podobnie było przed rokiem.

Natomiast o awansie myślą w męskiej sekcji Łącznościowca. Stało się to możliwe, tym bardziej że z ligi wycofała się Miedź II Legnica i szczecinianie odrobili dwa punkty do czołówki. W niedzielę nasz zespół podejmuje Nielbę Wągrowiec i jeśli wygra, jego szanse w rywalizacji o I ligę poważnie wzrosną.

- To nasz cel - powtarzają na okrągło piłkarze.

Cały zespół jest świadomy jednego: albo drużyna wywalczy awans i będzie to okazja do rozwoju sekcji, albo nie wywalczy, co będzie oznaczało koniec. W obecnym składzie występuje kilku bardzo doświadczonych zawodników, którzy grają za darmo. Raz dali się na takie warunki namówić, drugi raz odmówią. Gdy odejdą, zostaną jedynie mało doświadczeni gracze, którzy nie utrzymają się nawet w II lidze. Nie widać również napierającej młodzieży.

Mniej ambitne zadania mają w Gryfinie. Energetyk to młody zespół, który w pierwszej rundzie nabierał doświadczenia. Po rezygnacji Miedzi pojawiła się spora szansa utrzymania się w II lidze. Dziś gryfinianie będą podejmować lidera Wolsztyniaka Wolsztyn i nie stoją na straconej pozycji. Rywali widział w akcji trener Marek Zielonka i pewnie wyciągnął wnioski. Sprzymierzeńcem Energetyka jest również wąska hala, w której grają. Nie wszystkie zespoły potrafią radzić sobie w takich warunkach.