Trwa transferowa karuzela w Radomiaku i Kozienicach

Mającego za sobą 25 występów w ekstraklasie Marcina Wróbla z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski chciałby pozyskać Radomiak. Spore zamieszanie powstało wokół osoby Przemysława Michalskiego, ale być może odżyje sprawa pozyskania Artura Kupca
Wróbel to 28-letni obrońca, który "od zawsze" występuje w drużynie z Ostrowca. Jedynie w sezonie 1997/98 na krótko opuścił KSZO i występował w trzecioligowym wówczas Alicie Ożarów. W rundzie jesiennej zaliczył w barwach KSZO wszystkie drugoligowe pojedynki, spędzając na boisku łącznie 1259 min. Wróbel ma 180 cm wzrostu i waży 73 kg. Jest defensorem uniwersalnym, występującym na pozycjach stopera, kryjącego obrońcy, a także defensywnego pomocnika. - Jesteśmy po wstępnych rozmowach z działaczami KSZO Ostrowiec i nie ukrywam, że jesteśmy zainteresowani pozyskaniem Marcina Wróbla - ujawnia prezes Radomiaka Wiesław Pietrzyk. - Jeśli zawodnik będzie zainteresowany grą u nas, chcielibyśmy, aby przyjechał do klubu w niedzielę, a potem wraz z zespołem pojechał na zgrupowanie. Jego przydatność do drużyny oceniłby trener w meczach sparingowych.

Nieco skomplikowała się sprawa ze stoperem "zielonych" Przemysławem Michalskim. Ma on co prawda umowę z klubem ze Struga do końca czerwca, ale jak się okazuje, mógł grać w Radomiaku jedynie do końca grudnia minionego roku. - Kiedy podpisywaliśmy z macierzystym klubem Przemka - Mazowszem Płock - umowę jego wypożyczenia, nie wiedzieliśmy, że ma miał status amatora. Przepisy transferowe Polskiego Związku Piłki Nożnej mówią zaś wyraźnie, że amator może być wypożyczony tylko na pół roku - tłumaczy wiceprezes Radomiaka Paweł Kobyłecki. - Dlatego Michalski powinien właściwie wrócić teraz do Mazowsza Płock. Podjęliśmy jednak rozmowy z tym klubem i nawet ustaliliśmy warunki transferu definitywnego. Nie wiedzieć czemu, Mazowsze wycofało się teraz z tych ustaleń. Mamy nadzieję, że dojdziemy w końcu do porozumienia.

- Sam już nie wiem, co w tym wszystkim jest grane - denerwuje się Przemysław Michalski. - Przyznaję, że miałem inne propozycje, ale powtarzam raz jeszcze: chcę grać w Radomiaku! Mam w tym klubie gotową umowę i wydawało się, że brakuje na niej już tylko mojego podpisu. Tymczasem znów dowiaduję się o jakichś rewelacjach. Cała sprawa już mnie męczy i wierzę, że szybko i szczęśliwie się skończy.

Niewykluczone, że odżyje sprawa powrotu do Radomiaka Artura Kupca. Ten doświadczony obrońca rodem z Radomia nie znalazł się w kadrze Kolportera Korona Kielce i jest obecnie wolnym zawodnikiem.

Wczoraj ustalona została wstępnie kadra Radomiaka, która za tydzień pojedzie na zgrupowanie do Ustrzyk Dolnych. - Jest jeszcze kilka znaków zapytania i dlatego nie chcemy podawać wszystkiego do publicznej wiadomości - zasłania się Kobyłecki. - Sprawy wyjaśnią się na pewno do końca tygodnia.

Na własnych obiektach przygotowuje się drugi trzecioligowiec z Radomskiego - MG MZKS Kozienice. Zajęcia z zespołem prowadzi kapitan zespołu Jacek Procki, bo Ryszard Kupis - szkoleniowiec, który poprowadzi kozieniczan w rundzie wiosennej - wyjechał prywatnie do Zakopanego.

W Kozienicach na pewno nie będzie rewolucji w składzie. - Mamy gruntowny remont stadionu, naszym celem jest zajęcie w lidze bezpiecznego miejsca, więc o wzmocnieniach i walce o coś więcej być może pomyślimy w następnym sezonie - wyjaśnia prezes klubu Tadeusz Wojtysiak.

Na razie wiadomo, że drużynę najprawdopodobniej opuszczą Marcin Karski i Wojciech Strąg, którzy zasilą Pilicę Białobrzegi. W ich miejsce pozyskani mają być Sylwester Kulawik z Myszkowa i Radosław Jarocki ze szkółki piłkarskiej Szamotuły. Obaj trenują w Kozienicach.

Pierwszym przerywnikiem w monotonnych treningach będzie dla trenerów i piłkarzy Kozienic mecz sparingowy z Pilicą Białobrzegi, który rozegrany zostanie 24 stycznia. Pięć dni później "żółto-zieloni" rozpoczną zgrupowanie kondycyjne w słowackim Popradzie. Do Kozienic zespół wróci 7 lutego, prosto na mecz kontrolny z Siarką Tarnobrzeg.