Ireneusz Kowalski zostaje w Zagłębiu Lubin

PIŁKA NOŻNA. Ireneusz Kowalski będzie w rundzie wiosennej nadal grał w Zagłębiu Lubin. Pozyskaniem środkowego pomocnika zainteresowany był Hannover 96, gdzie zawodnik był już nawet na testach, ale z transferu nic nie wyszło
Na początku grudnia Ireneusz Kowalski został zaproszony na testy do Hannoveru 96. Zespół z niemieckiej pierwszej Bundesligi szukał środkowego pomocnika. Kowalski przez cztery dni był sprawdzany przez trenerów Hannoveru. Po powrocie do Polski wydawało się, że transfer jest wielce prawdopodobny. Przede wszystkim za pół roku piłkarzowi kończy się kontrakt z Zagłębiem i działacze klubu z Lubina będą chcieli jeszcze coś zarobić na sprzedaży zawodnika. Za pół roku już takiej okazji nie będzie.

Wszystko miało się wyjaśnić do połowy stycznia. - Transfer nie dojdzie do skutku - krótko stwierdza sam zawodnik. - Przynajmniej taką mam informację na dzisiaj. Do gry z Hanowerze powrócił Simak i moje przejście do tego klubu w tej chwili jest nieaktualne. Wszystko w takim razie wskazuje na to, że rundę wiosenną spędzę w Zagłębiu. Ale jeszcze wiele może się zdarzyć - dodaje zawodnik.

O odejściu z Zagłębia Ireneusz Kowalski mówił już latem po przegranych barażach o ekstraklasę z Górnikiem Łęczna. Działacze nie chcieli się godzić jednak na jego transfer, bowiem to wokół tego piłkarza miała być budowana nowa drużyna. Runda jesienna jednak nie była udana dla Kowalskiego. Piłkarz nie należał do ulubieńców Żarko Olarevicia. W pewnym momencie piłkarz został nawet odesłany do zespołu rezerw i grał w czwartej lidze. Teraz okazuje się, że jeszcze przynajmniej przez pół roku Kowalski będzie reprezentował barwy Zagłębia.

- Nie jestem rozczarowany, że nie doszło do transferu. Szkoda, ale nie robię z tego problemu - stwierdza Kowalski. - Wiosną będę się starał pokazać z jak najlepszej strony i pomóc zespołowi w awansie do ekstraklasy. Za pół roku będę miał kartę w ręku i będę wolnym zawodnikiem. Moja sytuacja będzie więc dobra. Jeżeli dobrze się zaprezentuje w rundzie wiosennej, to wierzę, że uda mi się przejść do dobrego klubu. I niekoniecznie polskiego. Ale o tym będę myślał później. Teraz przygotowuję się z zespołem do rundy wiosennej - kończy zawodnik.