Clearex Chorzów wygrał turniej piłki halowej w Chorzowie

Jeżyki miały wzięcie

W Chorzowie piłkarze zagrali w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. - Możliwość przyłączenia się do takiej akcji to sama przyjemność - uśmiechał się Jerzy Wyrobek, szkoleniowiec Dream Teamu

Zabawa "Studenci i sportowcy dzieciom" odbyła się w chorzowskiej hali MORiS po raz drugi. W zawodach rywalizowały cztery drużyny - zespół Wyższej Szkoły Bankowej, reprezentacja Uniwersytetu Śląskiego oraz faworyci: Clearex Chorzów i Dream Team, czyli zespół złożony z pierwszo- i drugoligowych piłkarzy.

W "drużynie marzeń" zagrali m.in.: Michał Wróbel (Wisła Kraków), Michał Probierz (Górnik Zabrze), Mariusz Śrutwa (Ruch Chorzów) i Maciej Iwański (Szczakowianka Jaworzno).

Organizatorzy chcieli zaprosić do zabawy najlepsze polskie drużyny Wisłę Kraków i Groclin Grodzisk Wielkopolski, ale te odmówiły.

Do Chorzowa przyjechał, ale nie zagrał, Jacek Kowalczyk. Stoper katowickiej "Gieksy", który lada dzień powinien podpisać kontrakt z Wisłą Kraków, nie dostał zgody na grę w hali od Piotra Dziurowicza. Prezes Dospelu obawiał się, że jego piłkarz może to przypłacić kontuzją.

Kowalczyk i tak jednak przyłączył się do zabawy: przekazał do zlicytowania koszulkę reprezentacji Polski. Szczęśliwy kibic kupił ją za 400 zł.

W czasie zabawy zostały też zlicytowane koszulki Bayeru Uerdingen (prezent Michała Probierza, który grał w tym klubie) oraz Omonii Nikozja i Ruchu Chorzów, a także sporo różnych gadżetów. Michał Wróbel za 35 zł został posiadaczem efektownej podkładki pod komputerową mysz.

Piłkarze czuli się w Chorzowie jak w domu. W przerwach między meczami objadali się pączkami. - Teraz można... Zimą bardzo ciężko pracujemy, dużo biegamy. Wszystko spalimy - zapewniał Iwański. - Cieszę się, że mogę się wreszcie poruszać. Wisła wznawia przygotowania do sezonu dopiero w poniedziałek. Miałem 45 dni urlopu. Mnie taka przerwa w zupełności wystarczy - uśmiechał się Wróbel.

Od początku było wiadomo, że faworytem imprezy będzie chorzowski Clearex, ubiegłoroczny mistrz Polski w piłce halowej. - Gdyby grali na poważnie, to pewnie nawet byśmy nie powąchali piłki - mówił Wróbel.

- Ale na dużym boisku to my bylibyśmy górą - podkreślał Jerzy Wyrobek, szkoleniowiec Dream Temu. Co ciekawe, jak równy z równym z zawodowymi piłkarzami poczynali sobie studenci.

- Wielu studentów gra w niższych ligach. Kiedyś musieli wybierać - piłka czy nauka i tylko dlatego nie zrobili kariery - tłumaczył Damian Galeja, piłkarz Ruchu Radzionków, który reprezentował Wyższą Szkołę Bankową.

- Nieważne, kto dziś wygrał. Ważny jest cel, a co może być piękniejszego, niż pomoc chorym dzieciom - podkreślał Radosław Miler, organizator imprezy.

Do akcji przyłączyli się też uczniowie Szkoły Gastronomicznej w Chorzowie, którzy za każdy datek na Orkiestrę oddawali wcześniej przygotowane łakocie. Największym wzięciem cieszyły się czekoladowe jeżyki.

Wyniki:

Clearex Chorzów - Uniwersytet Śląski 4:0 (2:0), Dream Team - Wyższa Szkoła Bankowa 2:0 (1:0), Clearex - WSB 2:1 (0:1), Dream Team - UŚ 3:1 (1:0), UŚ - WSB 1:4 (0:1). Finał: Clearex - Dream Team 5:1 (4:1).