Sport.pl

Włókniarz ćwiczy w Krynicy

Żużlowcy Włókniarza w sobotę rano wyjeżdżają na pierwszy obóz. Wybór padł na Krynicę Górską gdzie spędzą 8-9 dni
W klubie zastanawiano się poczatkowo, czy nie wysłać zawodników do słowackiego Popradu. Dyrektor Lech Małagowski oraz trener Jan Drapak pojechali nawet obejrzeć polecany ośrodek. Wybrano jednak Krynicę, gdzie nasza drużyna ćwiczy od lat.

- Nie ukrywam, że szukaliśmy tańszej oferty, bo chcieliśmy zaoszczędzić - mówi Małagowski. - Okazało się jednak, że Słowacja jest nawet trochę droższa od Polski. Warunki socjale w miejscu, gdzie miałaby zamieszać drużyna były bardzo dobre, ale przygotowania byłyby zakłócone przez dojazdy do obiektów sportowych, na których miałyby się odbywać treningi. W tej sytuacji zdecydowaliśmy się na Krynicę - miejsce sprawdzone, z którego zawsze byliśmy zadowoleni.

Trener Drapak zabierze na obóz prawdopodobnie 10 zawodników, także tych, którzy w przyszłym sezonie będą startować w innych klubach. Z kadry Włókniarza pod Górą Parkową trenować mają: Sebastian Ułamek, Grzegorz Walasek, bracia Michał i Mateusz Szczepaniakowie, Łukasz Stanisławski i Rafał Osumek oraz Zbigniew Czerwiński, który jeszcze wciąż negocjuje z klubem kontrakt.

- Chciałem abyśmy pojechali na obóz jak najwcześniej, by mieć rozeznanie co zawodnicy dotychczas zrobili - mówi trener Drapak. - Jeżeli okazałoby się, że niewiele to zgrupowanie byłoby dla nich takim kopniakiem do pracy. Tuż po przyjeździe wszyscy przejdą testy wydolnościowe. Przed wyjazdem z Krynicy będą drugie.

Szkoleniowiec po raz pierwszy spotka się pozyskanymi niedawno braćmi Szczepaniakami i Łukaszem Stanisławskim, którzy dotychczas trenowali we własnym zakresie. - Łukasz jest po poważnej kontuzji. Niedawno w Piekarach Śląskich wyjęto mu blachę z kości udowej prawej nogi. Na pewno nie będzie uczestniczył we wszystkich zajęciach, bo odczuwa jeszcze skutki urazu. Ciekaw jestem co prezentują Szczepaniakowie. Oby tylko nie musieli się uczyć od podstaw jazdy na nartach, które w naszych przygotowaniach będą odgrywały bardzo ważną rolę. To świetna "ogólnorozwojówka", bez której nie wyobrażam sobie obozu - mówi trener.

Poza nartami żużlowcy mają biegać po górach, trenować w sali, na lodowisku i boisku piłkarskim. Będą też mieć do dyspozycji basen i saunę.

Co z Pietrzykiem?

W czwartek zapadła decyzja, że na zgrupowanie do Krynicy nie jedzie z zespołem Artur Pietrzyk, który szuka sobie nowego klubu.

- Działacze nie widzą mnie w składzie, więc chcę odejść, by nie mieć straconego sezonu, jak ostatnio - mówi zawodnik. - Na obóz nie jadę, bo nie uwzględniono mnie w kadrze. Jest mi trochę przykro. Myślę, że w ostatnich latach coś dla klubu zrobiłem. Szkoda, że tak to wygląda. Szukam sobie innej drużyny. Jeszcze nie wiem, może trafię do I ligi, a być może do ekstra.

Dyrektor klubu Lech Małagowski twierdzi, że nie jest tak, że Włókniarz nie potrzebuje Pietrzyka. - Artura nie satysfakcjonuje bycie rezerwowym, ale my nie możemy mu zapewnić miejsca w składzie. Może zostać i walczyć o to aby jeździć w meczach. Ostatni sezon nie był dla niego udany, my o tym wiemy i on również. Dlatego można przypuszczać, że będzie mu ciężko wywalczyć miejsce w składzie. Decyzja należy do niego - mówi.