Stasiak odejdzie do Lubina, Juliano do Frankfurtu?

Być może Michała Stasiaka zastąpi w obronie Widzewa jego kolega z reprezentacji olimpijskiej. Za to drużyna z Bundesligi interesuje się innym widzewiakiem - Juliano.


Poza tym wciąż trwa poszukiwanie piłkarzy, którzy wzmocniliby drużynę. Ostatnim pomysłem, który wydaje się bardzo ciekawy, jest wymiana z Zagłębiem Lubin. Do czołowej drużyny II ligi miałby przenieść się Michał Stasiak, który jest w konflikcie z Grajewskim, a drogę w przeciwnym kierunku odbyłby Krzysztof Kazimierczak, kolega Stasiaka z reprezentacji olimpijskiej. Kazimierczak znalazł się w Zagłębiu w podobnej sytuacji, jak Stasiak w Widzewie, ponieważ nie zgodził się na przedłużenie kontraktu kończącego się w czerwcu. Został za to przesunięty do IV-ligowych rezerw.

- Potwierdzam, że dostałem propozycję z Widzewa - powiedział "Gazecie" Kazimierczak. - Jestem zainteresowany transferem, choćby dlatego, że lepiej grać w ekstraklasie niż w IV lidze.

Dowiedzieliśmy się, że wymianie nie są przeciwni działacze Zagłębia, ale ostateczną decyzję ma podjąć szef KGHM Stanisław Speczik. Według szkoleniowców Widzewa, jeśli uda się sprowadzić Kazimierczaka, to wówczas zrezygnują z pozyskania Marcina Drajera, jesienią występującego w Polonii Warszawa.

Cały czas trwają poszukiwania stopera i napastnika. Wczoraj doszło do rozmowy Grajewskiego z Tomaszem Łapińskim. Tematem było wznowienie przez drugiego trenera Widzewa kariery. Wszystko wskazuje, że jeden z najbardziej zasłużonych piłkarzy w historii klubu z al. Piłsudskiego nie zdecyduje się jednak na wznowienie treningów. Dlatego kandydatem na stopera jest Rafał Szwed, tak jak Drajer ostatnio grający w Polonii.

Jeśli chodzi o napastnika, to raczej upadła sprawa transferu Bartosza Tarachulskiego. Przyczyną są za duże wymagania finansowe zawodnika. - On nie jest aż tak dobry, żeby płacić mu tyle, ile żąda - ocenia Grajewski. - Gdybyśmy mu tyle dali, byłoby to niemoralne wobec pozostałych piłkarzy.

Wciąż nie wiadomo, jakie będą losy Piotra Włodarczyka, który dostał zakaz treningów w Widzewie. Jak już informowaliśmy, najskuteczniejszy piłkarz łódzkiej drużyny przebywa na testach w niemieckim LR Ahlen (2. Bundesliga). Grajewski zadeklarował, że w razie niepowodzenia Włodarczyk może nawet wrócić do drużyny. - Jaka jest różnica między nim a Stasiakiem? Taka, że Włodarczyk zachowuje się fair. Dlatego nie zostawię go na lodzie. A poza tym mam dla niego jeszcze trzy oferty - twierdzi menedżer Widzewa.

Tymczasem Eintracht Frankfurt zainteresował się Juliano. Grajewski opowiada, że w tej sprawie dzwonił do niego prezydent ostatniego zespołu Bundesligi. - To było oficjalne zapytanie. Odpowiedziałem, że do czerwca nie mamy o czym rozmawiać - dodał.

Chcesz, by Juliano odszedł z Widzewa?