Kuś wyjeżdża do Hannoveru

Marcin Kuś wyjedzie w tym tygodniu na treningi do niemieckiego klubu Hannover 96. Wychowanek Polonii Warszawa prawdopodobnie nie pojawi się na rozpoczynających się dziś przygotowaniach do rundy wiosennej ?Czarnych Koszul?.
Informację o przyjeździe dwukrotnego reprezentanta Polski do Hanoweru podała w Niemczech gazeta "Bild am Sonntag": "Hannover zaprasza go na testy, bo spodobał się podczas letnich sprawdzianów. Mimo że doznał wtedy kontuzji i nie grał, powinien dostać drugą szansę, uważają działacze Hannoveru. Chcą sprawdzić, w jakiej jest teraz formie. Nie wykluczają, że podejmą negocjacje w sprawie transferu", pisze "Bild am Sonntag".

Gotowy do treningów i wyjazdu

Na pytanie, czy wybiera się do Niemiec, Kuś odpowiedział "Gazecie" w znany w takich przypadkach asekuracyjny sposób: - Nie chcę na ten temat się wypowiadać. Na kolejne pytanie, czy pojawi się w takim razie na poniedziałkowym treningu Polonii: - Wolałbym na ten temat się nie wypowiadać.

Już w sobotę Konrad Pionkowski z zarządu Polonii przyznał jednak, że transferu Kusia do Hannoveru nie można wykluczyć. - To bardzo pomogłoby klubowi - dodał. Nieoficjalnie wiadomo, że Polonia żąda za swego wychowanka związanego z drużyną ważnym do czerwca 2005 roku kontraktem około 500 tysięcy euro.

O ewentualnym transferze swojego wychowanka nic nie wie trener "Czarnych Koszul" Krzysztof Chrobak. - Rozstałem się z Marcinem 12 grudnia. Przekazałem mu rozpiskę treningową i umówiłem się na trening 5 stycznia - mówi Chrobak. - Nie dotarły do mnie informacje na temat możliwości jego odejścia do Niemiec. Nadal uważam, że najbezpieczniej byłoby dla niego aby pół roku został w klubie. Marcin ma za sobą ciężką kontuzję.

Działacze Polonii będą próbowali sprzedać Kusia do Hannoveru 96 już po raz drugi. Pierwsze testy w niemieckim klubie 22-letni obrońca przeszedł w lipcu ubiegłego roku. Zebrał pozytywne recenzje, ale podczas trzeciego meczu kontrolnego doznał ciężkiej kontuzji - zerwał więzadła w lewym kolanie. Do rozmów w sprawie transferu nie doszło, piłkarz musiał za to poddać się skomplikowanej operacji, którą finansował również Hannover (także sam piłkarz i jego menedżer Jarosław Kołakowski ponieważ właściciel Polonii Janusz Romanowski uważał, że to z ich winy doszło do kontuzji). Lekarze wykluczyli jego udział w grze i ciężkich treningach przez pół roku.

Po kilkutygodniowej rehabilitacji Kuś wznowił zajęcia w listopadzie. Od tego czasu trenował jednak indywidualnie. - Dziś czuję się dobrze. Jestem gotów do pełnych treningów z drużyną - mówi piłkarz.

Co będzie potem?

Drużyna Polonii po blisko miesięcznej przerwie zaczyna je dziś. Piłkarze zbierają się w południe na Konwiktorskiej. Zabraknie - nie licząc mimo wszystko Kusia - Vlado Danilova, Roberta Gubca, Pawła Hajduczka, Minaugasa Maksvitysa, Łukasza Woźniaka piłkarzy z których zrezygnował już wcześniej trener Chrobak.

Reszta zespołu powinna się zjawić w komplecie. Będą nawet ci zawodnicy, którym 31 grudnia skończyły się kontrakty (Marcin Drajer, Dariusz Dźwigała, Igor Gołaszewski, Łukasz Jarosiewicz, Maciej Nuckowski, Bartosz Tarachulski, Rafał Szwed). - Żaden z zawodników nie zgłosił chęci odejścia. Umówiliśmy się wszyscy, że spotykamy się na początku stycznia. Liczę, że wszyscy dotrzymają umowy. Zobaczymy, co będzie potem - zapowiedział Chrobak. - Pojawię się. Chcę zobaczyć, co się zdarzy w Polonii. Jestem zawodnikiem do wzięcia, bo nie mam umowy. Mówiłem już wcześniej, że chcę skończyć karierę w tym klubie, ale jeśli nie będzie pieniędzy na moje utrzymanie, odejdę - mówi kapitan "Czarnych Koszul" Igor Gołaszewski.

Wątpliwości o przyszłość klubu w wypowiedziach Chrobaka i Gołaszewskiego związane są z toczącymi się rozmowami o zmianie właściciela drużyny. Bliska jej przejęcia od Janusza Romanowskiego jest spółka KSP Polonia. Na wtorek zwołała konferencję prasową informującą przynajmniej o przebiegu negocjacji, a być może o ich zakończeniu, jeśli obie strony dojdą dziś do porozumienia.

Wyjaśnienie sprawy własności klubu zadecyduje nie tylko o tym, kto zostanie w Polonii, ale również, kto do niej przyjdzie. Chrobak nie ukrywa, że jest po rozmowach z kilkoma zawodnikami. - Jestem umówiony z dwójką zawodników, ogranych w drugiej lidze [Jeden z nich to bramkarz Aluminium Konin Radosław Cierzniak - przyp. red.]. W każdej chwili mogą do nas przyjść. Zainteresowani jesteśmy też innymi. Sytuacja w klubie musi być jednak jasna. Wtedy zaprosimy tych piłkarzy do siebie - komentuje Chrobak.

Od tego, czy znajdą się pieniądze w Polonii - a to może nastąpić w chwili objęcia władzy przez nową spółkę - zależy też realizacja planu przygotowań do rundy wiosennej. "Czarne Koszule" mają zaplanowane zgrupowania w Brennej (19-29 stycznia) oraz zagraniczne albo w Chorwacji albo w Turcji (tańsze, bo w jednym samolocie poleciałoby kilka polskich drużyn) w drugiej połowie lutego. Umówionych jest też siedem sparingów, z Podbeskidziem Bielsko-Biała (24 stycznia), ŁKS-em Łódź (31 stycznia), Górnikiem Łęczna (7 lutego), Ceramiką Opoczno (11 lutego), RKS Radomsko (14 lutego), Unia Skierniewice (28 lutego), Gwardią Warszawa (6 marca).

Sezon poloniści zaczynają 13 marca spotkaniem z wiceliderem Amicą Wronki na Konwiktorskiej.