Sportowa małopolska sonda na rok 2004

Rok 2004 musi być ciekawy dla kibiców, bo przecież Wisła mierzy w mistrzostwo Polski i Ligę Mistrzów, Cracovia w ekstraklasę, a najwybitniejszy małopolski sportowiec ostatnich lat Robert Korzeniowski będzie walczył w Atenach o swój ostatni (?) medal olimpijski. A inni - krakowscy lekkoatleci, małopolscy hokeiści, żużlowcy Unii Tarnów, koszykarze i koszykarki Wisły, kajakarze górscy - też będą chcieli coś w tym roku zdobyć. Jak będzie?
Pytania o rok 2004

1. Czy Wisła zdobędzie mistrzostwo Polski? Jeśli tak, to w jakim stylu?

2. Czy Wisła awansuje do Ligi Mistrzów? Jeśli tak, to w jakim stylu?

3. Czy Cracovia awansuje do I ligi? Bezpośrednio czy w barażach?

4. Jak będą wyglądać krakowskie derby pierwszoligowe?

5. Jaki będzie największy sportowy sukces zawodnika z Małopolski?

Edward Stawiarz, prezes Wawelu Kraków, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki

1. Wisła zostanie mistrzem, choć to mistrzostwo nie będzie takie jak w zeszłym roku. Osłabienia okazały się zbyt poważne.

2. Wiem, że będzie ciężko, jestem bardzo zaniepokojony, że nie ma wzmocnień. Było to widać w meczach z Valerengą.

3. Mocnych konkurentów jest kilku, jeśli doliczą dziesięć punktów Szczakowiance, to się zmieni układ tabeli, wzmacnia się Pogoń Szczecin, Zagłębie też nie będzie chciało odpuścić. W barażach będzie o wiele trudniej, bo zespoły, które tam zagrają, są mocniejsze niż Świt Nowy Dwór Mazowiecki i Górnik Polkowice, które raczej spadną bezpośrednio. Atutem Cracovii są transfery, mam nadzieję, że okażą się wzmocnieniami nie tylko na awans, ale również na grę w ekstraklasie.

4. Chciałbym, żeby się odbyły w sportowej atmosferze. Kibice muszą pamiętać, że święta wojna to coś innego niż wojna na trybunach. Piłka nożna to nie religia, tylko sport i zabawa. Mam nadzieję, że satysfakcja z samego faktu, że odbędą się derby, sprawi, że kibice zapomną o animozjach.

5. Nareszcie odchodzimy od piłki i wracamy do sportu (śmiech). Biorąc pod uwagę popularność dyscyplin, to nasza obecność na olimpiadzie będzie niemal niezauważalna. Byłoby niespodzianką, gdyby Robert Korzeniowski nie zdobył medalu. Ale jest drugi z Korzeniowskich - pływak Paweł z Oświęcimia, szanse na sukces mają także Alek Waleriańczyk, Marcinowie Nowak i Urbaś w sztafecie, kajakarze górscy...

Zygmunt Konieczny, kompozytor

1. Myślę, że Wisła nie zdobędzie tytułu, ale jestem kibicem Cracovii i ciężko mi o obiektywizm.

2. Awansuje, ale mówię to teraz jako mieszkaniec Krakowa, a nie kibic. Na pewno jednak będzie jej bardzo trudno.

3. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Cracovia będzie grała w I lidze. Myślę, że do samego końca utrzyma pozycję lidera i awansuje bezpośrednio. Najtrudniejszym przeciwnikiem Cracovii będzie Szczakowianka, ale obejdzie się bez baraży.

4. Na pewno będą ostre. Powrócimy przecież do wielkiej tradycji minionych lat, kiedy Cracovia rywalizowała z Wisłą. Będziemy mieć w Krakowie wielkie święto piłki nożnej. Kibice już teraz dopisują, przecież na noworocznym treningu Cracovii było ponad 3 tys. ludzi, a co dopiero będzie na spotkaniu z Wisłą!

5. Myślę, że największe osiągnięcia będą udziałem jednego z zawodników Cracovii. Z pewnością należy uhonorować tego, który strzela najwięcej bramek. Obecnie, jeżeli się nie mylę, jest to Piotr Bania, więc może to on będzie najlepszym sportowcem Małopolski.

Jan Nowicki, aktor

1. Po wyrównanej walce Wisła nie będzie pierwsza, daj Bóg, by była druga. Kto pierwszy? Jeżeli się nie rozpadnie, to Groclin. Jestem zbrzydzony meczem Wisły z Norwegami. To było coś okropnego, to nie była przegrana. To była głupota połączona z kompromitacją. Takich potwornych rzeczy się nie zapomina.

2. Wisła nie awansuje, bo nie będzie pierwsza. Brzydzi mnie chytrość zawodników, która bierze się z biedy. Ledwo Groclin wlał trochę nadziei w moje serce, już Niedzielan odchodzi, bo dostał trochę "siana". Poza pieniędzmi nie ma już wśród zawodników przywiązania do miasta i barw klubowych. A żądania zawodników to obelga dla zwykłych ludzi, którzy z trudem mogą przeżyć.

3. I tu mam ogromną nadzieję na falę wznoszącą. Byłem kiedyś na stadionie Cracovii na meczu z Koroną Kielce. Fantastyczna widownia i zachwycająca atmosfera. Podoba mi się Stawowy, jego piłkarze nastawieni są entuzjastycznie i mają dobrą kondycję. Boję się jednak, że po wejściu do I ligi po roku czy dwóch zespół - jak pokazuje przykład innych - zostanie rozprzedany.

4. To będzie fantastycznie emocjonalny moment dla wszystkich kibiców. Jestem spoza Krakowa, kibicuje Wiśle, ale nie pluję na Cracovię, Wawel czy Prądniczankę. Dobrze by było, żeby kibice nauczyli się kibicować. Podniecanie się w sposób prymitywny, z siekierą w ręku, to sakramencka głupota.

5. Złoty medal na 50 km na IO dla Roberta Korzeniowskiego. On ma talent i intelekt. Z tego wynika wielka mądrość, pracowitość i pozytywny stosunek do świata. Robert, nie waham się tego słowa użyć, jest nieziemski i nadzwyczajny.

Edward Socha, najpewniej dyrektor sportowy Wisły

1. Chciałbym, żeby Wisła zdobyła mistrzostwo Polski. Bardzo bym chciał, żeby Wisła uczyniła to we wspaniałym stylu, na trzy-cztery kolejki przed końcem rozgrywek.

2. Dwa razy się nie udało, ale przysłowie mówi, że do trzech razy sztuka. Wisła jest na tyle dobra, że obojętnie z kim zagra, ma olbrzymią szansę. Choć trochę szczęścia przy losowaniu nie zaszkodzi.

3. Cracovia jest poukładanym klubem i za to trzeba ją szanować. Stać ją nawet na awans z pierwszego miejsca. Pamiętam jeszcze mecz, w którym - jako piłkarz Górnika Zabrze - grałem w Krakowie w 1978 roku. Spadliśmy wtedy do II ligi i na jesieni wygraliśmy z Cracovią 4:2. To był pierwszy mecz w Górniku mojego kolegi Andrzeja Pałasza.

4. Jestem przyzwyczajony do derbów, bo mieszkam na Śląsku. Wiele było takich meczów i wiele podtekstów, ale ja zawsze do tego podchodzę od jak najlepszej strony. Krakowskie derby powinny być wielkim świętem.

5. Liczę na złoty medal olimpijski Roberta Korzeniowskiego. Jestem pod wrażeniem jego sukcesów, w piłce nożnej jeden zawodnik może się ukryć w cieniu pozostałych. W sportach indywidualnych potrzeba strasznych wyrzeczeń, bardzo silnej woli, dlatego chylę przed nim czoło.

Jarosław Krzoska, rzecznik prasowy Wisły

1. Nie mogę inaczej odpowiedzieć jak tylko tak, że zdobędziemy mistrzostwo Polski. Czy na kilka kolejek przed końcem, czy w ostatniej - to już mniej ważne. Najważniejsze, by potwierdzić prymat w kraju. Piłka jest nieprzewidywalna, dlatego nie wolno lekceważyć rywali.

2. Cały czas wierzę, że tak się stanie. Potencjał jest coraz większy, a doświadczenia pucharowe zaczną wreszcie procentować.

3. Cracovia ma ogromne szanse. Pod ręką Wojtka Stawowego zespół się wzmacnia, w rozgrywkach nikt już Cracovii nie traktuje jak beniaminka, a jak kandydata do bezpośredniego awansu. Rywale wprawdzie też się zbroją, ale Cracovia jesienią udowodniła, że nieprzypadkowo jest tak wysoko w tabeli.

4. Cracovia musi najpierw awansować. Wierzę, że stać ją na to. Derby rządzą się swoimi prawami. Chciałbym, by było to spotkanie jak Wisła - Groclin. Kibice zajęliby się tylko stroną sportową i po meczu spokojnie poszli do domów.

5. Mimo wszystko najcenniejsze są medale olimpijskie. Wszyscy patrzą w stronę Roberta Korzeniowskiego, któremu i ja kibicuję. Robert dyktuje warunki w chodzie, jest absolutnym zawodowcem. Spotkałem ostatnio siatkarkę Joasię Mirek (dawniej Podobę), która doznała poważnej kontuzji przed pierwszym meczem ME w Turcji. Może uda jej się wykurować i pojechać z koleżankami do Aten? Jest także Aleksander Waleriańczyk, chłopak z ogromnymi możliwościami i predyspozycjami Artura Partyki.

Dariusz Mróz, prezes Grupy 100 działającej przy Cracovii

1. Będzie im znacznie trudniej niż w latach poprzednich, bo wyrównał się poziom polskiej ekstraklasy. Drużyn o dużych, solidnych budżetach jest znacznie więcej. Konkurentami Wisły do mistrzowskiego tytułu będą Groclin i Amica. Jeśli Wisła będzie pierwsza, to z bardzo minimalną przewagą.

2. Przysłowie mówi, że do trzech razy sztuka, i często się spełnia. Co musi się stać, by Wisła awansowała do Ligi Mistrzów? Musi trafić na jeszcze słabszą drużynę niż Anderlecht, np. z ligi rumuńskiej lub białoruskiej.

3. Mam taką nadzieję, aczkolwiek będzie jeszcze ciaśniej i ciężej niż w czołówce I ligi. Drużyna jest młoda, perspektywiczna, mająca dobrego trenera i wiernych, oddanych sprawie działaczy. Po 20 latach najwyższy czas na I ligę dla Cracovii. Szczerze mówiąc, nie ma znaczenia, czy awansujemy bezpośrednio, czy z baraży, wolałbym jednak uniknąć nerwów związanych z barażami.

4. To będzie duże wydarzenie, bo na taki mecz czekają wszyscy kibice. Pojawią się problemy z wejściem na stadion, bo będzie wydzielona liczba miejsc. Bilety mogą osiągnąć u koników astronomiczne ceny, np. 500 zł. Na boisku Wiśle nie pójdzie tak łatwo jak z GKS-em, może to być trudniejsza przeprawa niż z Valerengą.

5. Robert Korzeniowski zdobędzie kolejne złoto olimpijskie. Jeżeli Aleksander Waleriańczyk powtórzy swój wynik 236 cm, to na olimpiadzie w Atenach wywalczy medal, może nawet złoty.

Kazimierz Węgrzyn, piłkarz Cracovii

1. Wisła będzie mistrzem, bo to najlepiej poukładany piłkarsko zespół i zdecydowany faworyt ekstraklasy. Na pewno będzie im ciężko, ale obrona mistrzowskiego tytułu nigdy łatwo nie przychodzi. Dlaczego Wisła? Ma największe atuty w postaci wartościowego trenera stosującego nowoczesną taktykę. Wisła ma też kilku zawodników, którzy decydują o obliczu zespołu, takich jak choćby Maciej Żurawski.

2. To jest loteria, bo nie wiadomo, na kogo się trafi. Trzeba mieć dużo szczęścia, szczęścia i jeszcze raz szczęścia. Podobnie jak przed laty Widzew czy Legia.

3. Pięć zespołów jest bardzo mocnych. Dwa awansują bezpośrednio, jeden z baraży. Cracovię czeka bardzo trudne zadanie, musi grać jeszcze lepiej niż jesienią, żeby wywalczyć upragniony awans. Potrzebne nam będzie szczęście. Bezpośrednio czy z baraży? Trudno powiedzieć - awans to awans, nieważne w jaki sposób osiągnięty. Choć chciałoby się bezpośrednio.

4. Najpierw awansujemy, za wcześnie przewidywać, co będzie na jesieni.

5. Robert Korzeniowski na zakończenie kariery potwierdzi swoją klasę i po raz kolejny będzie mistrzem olimpijskim.



Niektóre daty 2004

5 czerwca - koniec rozgrywek piłkarskiej I i II ligi

11-29 sierpnia - igrzyska olimpijskie w Atenach