W Nowy Rok tradycyjny trening Cracovii

Niedawno zrodził się pomysł, żeby zamiast meczu pierwszej drużyny z rezerwami odbyło się spotkanie "Pasy" kontra drużyna gwiazd. Jednak tradycja to rzecz święta i punktualnie o g. 12 rozpocznie się Trening Noworoczny.
Początki noworocznych treningów datują się na lata 30. ubiegłego wieku. Według opowieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie piłkarze Cracovii wracali z hucznej zabawy sylwestrowej i ktoś rzucił hasło: "A może pokopiemy w piłkę?". I tak się zaczęło.

- Mam ogromny żal do siebie, że nie archiwizowałem wyników, strzelców - nie może przeboleć Maciej Madeja, obecny kierownik drużyny "Pasów". Aż 42 razy z rzędu sędziował trening noworoczny. W zeszłym roku piękna seria została przerwana, bo pan Maciej złamał nogę. - Są następcy. Rok temu gwizdał Henryk Nosalski, teraz zgodził się prowadzić zawody Sławek Steczko - mówi Madeja.

Kibice z niepokojem śledzą prognozy pogody, bo w Krakowie śniegu i mrozu jak na lekarstwo. A przecież te atrybuty zimy należą do tradycji treningu noworocznego. - Ale pamiętam kilka treningów z pogodą wiosenną. W 1998 roku grano na zielonej trawce, w latach 60. było cieplutko - przypomina Madeja.

Pierwsze kopnięcie ma wykonać prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski. - Myślę, że na trening przyjdą kibice nie tylko Cracovii, bo to piękna tradycja - zachęca Madeja.

- Dla wszystkich przybyłych Grupa 100 będzie miała darmową lampkę szampana - zaprasza Dariusz Mróz, szef Grupy 100. - Mogę zdradzić, że piłkarze w szczególny sposób będą chcieli uczcić pierwszą bramkę w nowym roku - dodaje Mróz, ale szczegółów nie chce zdradzić.

Liczba treningu

10 - tylu obecnych graczy "Pasów" nie wystąpiło jeszcze w treningu noworocznym. W zeszłym roku Arkadiusz Baran negocjował jeszcze podpisanie umowy i nie zagrał. Ośmiu graczy dołączyło do Cracovii w tym sezonie (Sławomir Olszewski, Robert Kolasa, Michał Świstak, Marcin Makuch, Łukasz Szczoczarz, Marcin Bojarski, Krzysztof Przytuła, Stanisław Wróbel), a Karol Piątek dopina szczegóły kontraktu.