Kadeci Rembudu Zambrów wyjechali na turniej NEYBL do Estonii

Kadeci Rembudu Zambrów jutro rozegrają pierwsze spotkanie w drugim turnieju Północnoeuropejskiej Młodzieżowej Ligi Koszykówki (NEYBL), który odbędzie się w estońskiej miejscowości Jogeva
Dla koszykarzy prowadzonych przez Mirosława Cieplińskiego będzie to drugi turniej w ramach NEYBL. Za pierwszym razem zambrowianie na swoim terenie gościli ekipy z północnej i wschodniej Europy. Mimo że wystąpili w roli gospodarzy, ich dorobek nie był imponujący - na pięć spotkań wygrali dwa razy.

- Ale i tak mamy ambitne cele awansu do superfinału - mówi pewny swego trener Ciepliński. - Ale aby to osiągnąć, musimy w estońskiej imprezie wygrać cztery spotkania, a najlepiej wszystkie pięć.

Szkoleniowiec doskonale zdaje sobie sprawę, że nie będzie to łatwe zadanie, bo z każdej z dwóch 16-drużynowych grup do ścisłego finału przejdą po trzy najlepsze zespoły. Wierzy jednak w umiejętności swoich koszykarzy. Zresztą talent zawodników występujących w tej drużynie dostrzegł też trener kadry narodowej kadetów - Grzegorz Zieliński. W trzonie jego reprezentacji gra wychowanek Rembudu, mierzący 195 cm, Adam Wiśniewski. Drugim kadrowiczem jest Michał Nowakowski, który na okres rozgrywek NEYBL wzmacnia drużynę z Zambrowa, ale na co dzień jest koszykarzem UKS Pułaski Warszawa.

- Tuż przed wyjazdem obaj koszykarze w barwach naszej reprezentacji uczestniczyli w Turnieju Nadziei Olimpijskich w Bratysławie - dodaje trener Ciepliński. - Wypadli nieźle, co dobrze rokuje naszej rywalizacji w Estonii.

Mało brakowało, aby koszykarze Rembudu święta spędzili w drodze na turniej, bo początkowy termin jego rozgrywania wymusiłby wyjazd już w Wigilię Bożego Narodzenia. Przed spędzeniem świąt w podróży naszych koszykarzy uchronił wniosek trenera Cieplińskiego o zmianę terminu zawodów o kilka dni. I tak w podróż zambrowianie wybrali się drugiego dnia świąt.

- Nie powtórzymy błędu Instalu Białystok, drugiego podlaskiego uczestnika kadeckich rozgrywek NEYBL, który długą podróż w ciasnym busie przypłacił porażkami w Sankt Petersburgu - dodaje Ciepliński. - My dystans około 900 km pokonamy w dwa dni. To nie powinno zmęczyć koszykarzy.

Podlascy kadeci już na miejscu w Jogevie jako pierwsi wyjadą na parkiet. Ich rywalami w meczu inaugurującym turniej będą... polscy koszykarze z Novum Bydgoszcz. Jeszcze tego samego dnia zagrają z gospodarzami imprezy: SC Torma. W dalszej kolejności czekają ich pojedynki ze szwedzką 08 KFUM Soder Sztokholm, litewską BS Panevezis. Na zakończenie zagramy z BBK Sodertalje ze Szwecji.

- Chcemy zajść wysoko, a ma nam w tym pomóc zupełnie nowa taktyka w ataku - dodaje trener Ciepliński. - O postawę w defensywie mniej się martwię. Mamy solidną obronę, zwłaszcza przy kryciu indywidualnym.