Ostromecko Astoria Bydgoszcz - Start Lublin 62:70

KOSZYKÓWKA. Start Lublin wypunktował Ostromecko Astorię Bydgoszcz i wygrał drugie spotkanie w tym sezonie. - Ale super będą teraz nastroje na Christmas - cieszył się Earl Brown, pierwszy raz od 11 października, czyli od poprzedniego zwycięstwa z Polonią
- Kul, Wiekiera, Bajdakow, Krzykała. Kogo bym nie wymienił z Astorii, to są to zawodnicy, których w Starcie przyjąłbym z otwartymi ramionami - mówił przed spotkaniem trener lublinian Arkadiusz Czarnecki. - W Starcie gra Bielak, Olejniczak, Łuszczewski. Po mojej stronie jest Kul, Kriwonos, Bajdakow [reprezentanci Białorusi - przyp. red.] i, przepraszam bardzo, niestety wyniki są zupełnie inne - stwierdził na pomeczowej konferencji trener gospodarzy Aleksander Krutikow.

Kiedy w sobotę, w obecności 4 tysięcy widzów Paweł Wiekiera trafił za trzy punkty, kibice od razu uwierzyli, że bydgoszczanie wygrają ze Startem Lublin. Potem jednak łatwo cztery punkty z rzędu zdobył spod kosza Brahima Konare, dwa dorzucił Jacek Olejniczak i już było 8:3 dla czerwono-czarnych z Lublina (Astoria ma takie same barwy klubowe). Goście jedynie z Dante Swansonem nie potrafili sobie poradzić. Ale gdy Brown od początku drugiej kwarty krył Swansona "od piłki", żaden inny koszykarz Ostromecka/Astorii nie był w stanie trafić do kosza. Przez pięć minut bez problemów trafiali za to Dominik Derwisz, Konare, Michał Marciniak i znowu Derwisz, i Start prowadził 26:22.

Lublinianie dobili rywali w trzeciej kwarcie. Pozwolili bydgoszczanom na zdobycie tylko 7 punktów (5 z wolnych, dwa po przechwycie i wsadzie Swansona równo z końcową syreną), sami rzucając ich 25. Bielak, Łuszczewski, Olejniczak trafiali z każdej pozycji, ośmieszając bezradnych Kula, Wiekierę czy Krzykałę. Po rzucie z dystansu Łuszczewskiego i jego trzypunktowej akcji było 51:34 w 28. minucie. Gospodarzom nie pomógł zryw w ostatniej kwarcie. Gdy Bielak trafił za trzy punkty (61:47 dla Startu) przyłożył palec do ust, uciszając miejscowych fanów. Trzy minuty przed końcem Olejniczak zebrał piłkę w ataku i trafił - Start prowadził 65:58 i coraz częściej wszyscy przy ławce rezerwowych gości zaczynali podskakiwać z radości.

OSTROMECKO ASTORIA BYDGOSZCZ 62

START LUBLIN 70

Kwarty: 22:16, 9:15, 7:25, 24:14.

Ostromecko Astoria: Swanson 24 (2), Krzykała 8, Wiekiera 7 (2), Kul 5, Bajdakow 0 oraz Rospara 9, Majchrzak 5 (1), Kalinowski 2, Małecki 2, Kriwonos 0, Grzegorz Arabas 0;

Start: Olejniczak 18, Bielak 18 (4), Łukaszewski 15 (1), Konare 6, Brown 3 oraz Derwisz 6, Marciniak 4, Pelczar 0, Bell 0.