Nafta Piła odpadła z Top Teams Cup po skandalicznych wyczynach tureckich sędziów

- Czegoś takiego jeszcze nie widziałam - mówi Katarzyna Skowrońska z Nafty.
Nie po raz pierwszy polska i wielkopolska drużyna grała w Grecji. Nie po raz pierwszy przegrała. Nie po raz pierwszy przy wydatnej pomocy sędziów. Ostrzegaliśmy przed tym pojedynkiem, że podczas meczów siatkarskich na Bałkanach gospodarzom pomagają nawet ściany. Okazało się, że znów doszło do sędziowskiego skandalu. Wiara w to, że skoro w Salonikach sędziować będą arbitrzy z Turcji, to może nie pomogą Grekom, była płonna. Odwieczne antagonizmy grecko-tureckie zastąpiła bałkańska solidarność. - Wszyscy nas ostrzegali, ale co moglismy zrobić - mówi niepocieszony trener Nafty Piła Roman Murdza. - Sędziowie załatwili nas na cacy. Zresztą nie tylko nas. Proszę spytać Jurka Matlaka, jak przegrał w środę w Turcji.

Doskonale znany w Pile były trener Nafty Jerzy Matlak grał tam z ekipą Stali TeleNet Mielec w Pucharze CEV przeciwko tureckiej drużynie Yesilyurt Stambuł. Pierwszy mecz w Mielcu przegrał 0:3. W rewanżu był blisko odrobienia strat. Blisko, bo gdy mielczanki prowadziły 2:0, do akcji wkroczyli bułgarscy sędziowie.

Jak to się dzieje, że od tylu lat mecze na Bałkanach - w Grecji, Turcji, Bułgarii czy byłej Jugosławii sędziują arbitrzy z Bałkanów?! Tak jakby nie było sędziów z Holandii, Niemiec, Włoch, skądkolwiek. CEV tłumaczy to oszczędnościami - sędziowie z pobliskich krajów mniej zapłacą za podróż. Tyle, że na Bałkanach od lat daje to opłakane skutki.

W Salonikach, gdy Nafta wygrała drugą partię i doprowadziła do stanu 1:1, do akcji wkroczyli sędziowie tureccy. Co się działo? Katarzyna Skowrońska, gwiazda Nafty i reprezentacji kraju: - W wielu meczach już grałam, ale czegoś takiego nie widziałam nigdy. Tak przedrukowany mecz, że aż strach. Doszło do tego, że sędziowie meczu dyskutowali z kimś na trybunach. Mogę się tylko domyślać o czym... Byłyśmy bezradne, bo ci sędziowie gwizdali nam najrozmaitsze błędy - niesione piłki, ataki w aut, jakieś bloki, dotknięcia siatki.

Trener Murdza uściśla: - Samej Gośce Kupisz zagwizdali 6 błędów w rozegraniu! Sześć błędów! Tyle to się nawet na juniorskich zawodach nie popełnia. Dziewczyna jest załamana, bo wychodzi na to, że nie umie grać w siatkówkę. Do tego doszły dwa błędy w rozegraniu zagwizdane Katarzynie Skorupie, dwa błędy przy siatce Kaśki Skowrońskiej, w tym przełożenie rąk. No i najtrudniejsze do wychwycenia auty. Po ataku Agaty Karczmarzewskiej piłka padła metr w polu, a oni gwizdnęli aut - wylicza.

Rozgrzane pilskie głowy nieco tonuje wiceprezes Nafty Radosław Ciemięga. - Faktycznie, w trudnych chwilach dla Filathlitiku sędziowie pomagali mu jak mogli - mówi. - Nie to jednak było głównym powodem naszej porażki, lecz nasza słabsza postawa w pierwszym i trzecim secie. Przegraliśmy te partie za wysoko.

- Gdybyśmy zagrały fantastyczny mecz, sędziowie nic by nie zrobili - przyznaje Katarzyna Skowrońska. - To fakt, a jednak po kilku ich decyzjach nas zatkało.

- Musielibyśmy wygrać z nimi 3:0 - mówi Murdza. - W sytuacji, gdy o awansie decydowały małe punkty nie mieliśmy szans.

Przed ostatnim setem sytuacja była taka, że Piła musiała go wygrać. Po pierwszym meczu miała bowiem 12 małych punktów zapasu. Po trzech pierwszych partiach w Salonikach ekipa Filathlitiku miała przewagę 13 małych punktów. A zatem - jeden przewagi. W tej sytuacji Naftę ratowało tylko wygranie tego jednego seta i wyrównanie stanu meczu na 2:2.

No i Piła prowadziła 17:16. - Od tej pory Greczynki nie zagrały właściwie żadnej swojej dobrej akcji - mówi Murdza. - Resztę punktów podarowali im sędziowie.

Pilanki próbowały protestować, ale skończyło się na żółtej kartce dla dyskutującej z sędzią kapitan Agnieszki Orłowskiej. Pilska ekipa licząca kilkanaście osób (co stanowiło prawie połowę widowni 8-tysięcznej hali w Salonikach) ostentacyjnie opuściła trybuny przed końcem spotkania.

Czy oburzona Nafta złoży protest? - Nagrywaliśmy mecz na dwie kamery, ale na podstawie zapisu video nie udowodnimy, że w tej czy tamtej sytuacji nie było autu, bloku albo naszego błędu - mówi Murdza. - Szkoda zachodu. Zagraliśmy nierówny, nieładny mecz, sędziowie pomogli rywalkom, wracamy do domu i zastanowimy się, czy grać dalej w takich pucharach. Nie wiem czy nie szkoda naszego czasu i pieniędzy - dodaje rozgoryczony.



Filathlitik Saloniki3
Nafta Piła1
Sety: 25:15, 19:25, 25:16, 25:20

Nafta: Kupisz, Karczmarzewska, Staniszewska, Beżenar, Skowrońska, Orłowska oraz Styskal (libero), Skorupa

Sędziowie: Bayram Dikmentepe, Deniz Güvenc (Turcja)

Inne wyniki 1/8 finału Top Teams Cup

CS Madeira (Portugalia) - Aliud Pharma Ulm (Niemcy) 1:3 (25:18, 15:25, 24:26, 20:25)

Pierwszy mecz 0:3. Awans Niemek.



Slavia Bratysława (Słowacja) - Filathlitik Vrilissia (Grecja) 3:1 (25:20, 24:26, 25:21, 25:17)

Pierwszy mecz 0:3. Awans Greczynek.



PSV Kuoni Schwechat (Austria) - Lewski Sofia (Bułgaria) 3:2 (23:25, 25:18, 25:16, 13:25, 15:7).

Pierwszy mecz 1:3. Awans Bułgarek.



USSP Albi (Francja) - USC Münster (Niemcy) 3:2 (23:25, 25:23, 26:24, 22:25, 15:12)

Pierwszy mecz 0:3. Awans Niemek.



Uniwersitiet Biełgorod (Rosja) - Günes Stambuł (Turcja) 0:3 (18:25, 22:25, 23:25)

Pierwszy mecz 1:3. Awans Turczynek.



Arke Pollux Oldenzaal (Holandia) - Castelo da Maia (Portugalia) 1:3 (16:25, 21:25, 25:23, 19:25)

Pierwszy mecz 0:3. Awans Portugalek.



Eburon Tongeren (Belgia) - Rapid Bukareszt (Rumunia) 3:0 (25:18, 25:15, 25:18)

Pierwszy mecz 3:0. Awans Belgijek.



Ćwierćfinały odbędą się 20-22 stycznia i 27-29 stycznia. O awans do Final Four zagrają:

Aliud Pharma Ulm - Filathlitik Vrilissia

Lewski Sofia - USC Münster

Günes Stambuł - Castelo da Maia

Filathlitik Saloniki - Eburon Tongeren

Gospodarze pierwszych spotkań na pierwszym miejscu