Białostocki strzelec trzeci w Pucharze Lubelskiego Koziołka

Łukasz Jarocki z UKS Kaliber Białystok znalazł się w czołówce zawodów o Puchar Lubelskiego Koziołka. Zajął trzecie miejsce i rezultatem 581 punktów ustanowił nowy rekord Podlasia w konkurencji KPN 60
Dla białostockiego strzelca udział w lubelskich zawodach to kolejny etap przygotowań do mistrzostw Europy juniorów w marcu.

- Łukasz bardzo intensywnie ostatnio trenuje, więc nie spodziewaliśmy się rewelacyjnych wyników - mówi Włodzimierz Aleksiejuk, trener Jarockiego. - Ale sprawił nam miłą niespodziankę, bo poprawił rekord Podlasia w kategorii seniorów. Poprzedni też należał do niego i wynosił 578 pkt.

17-letni Jarocki rywalizował w doborowym gronie. Pierwsze miejsce w konkurencji KPN 60 z wynikiem 595 pkt. zajął aktualny mistrz Polski - Robert Kraskowski z Legii Warszawa. Drugi był wicemistrz kraju Przemysław Bożek z Waltera Pabianice.

- Ta dwójka regularnie osiąga wyniki powyżej 590 punktów - tłumaczy Aleksiejuk. - To spory sukces, że tuż za nimi uplasował się nasz strzelec.

Aby jak najlepiej przygotować się do mistrzostw Europy juniorów, Jarocki zwiększył liczbę treningów. Pomogła mu też szkoła - białostockie IV LO - godząc się na indywidualny tok nauczania.

- Od nowego roku przechodzę do kategorii juniora, w której będę rywalizował z zawodnikami o dwa lata starszymi - mówi Jarocki. - To tylko może mi pomóc w podnoszeniu umiejętności. Od jakiegoś czasu wskazówek udziela mi sam Włodzimierz Szyłow, mąż mistrzyni olimpijskiej Iriny Szyłowej.

W planach zawodnika jest kilka wyjazdów zagranicznych.

- Poznał już krajowych rywali, chcę, aby zbierał doświadczenie na arenach zagranicznych - wyjaśnił trener Aleksiejuk. - Najpierw wystartuje w Pilźnie, a później na zawodach w Niemczech. Czekają go też najważniejsze w sezonie mistrzostwa Europy, choć w tym przypadku nie liczymy na medal. Na jego zdobycie będzie miał dwa lata.

W lubelskich zawodach startowały także dwie młodziczki Kalibru. Justyna Nowak w KPN 30 i Magdalena Ćwiklińska w PPN 30 uplasowały się na drugich pozycjach.

- Są plany, aby w kolejnym sezonie połączyć lubelską imprezę z naszymi międzynarodowymi mistrzostwami Kalibru - mówi trener Aleksiejuk. - Powstałaby megaimpreza trwająca aż cztery dni.