Start Łódź - Piast Szczecin 1:3

I LIGA SIATKAREK. Szczecińskie siatkarki wygrały kolejny mecz ligowy
- Nie wiedzieliśmy zbyt wiele o grze Startu - przyznaje Jerzy Taczała, trener szczecińskich siatkarek. - Dlatego rywalki zaskoczyły mnie w pierwszym secie.

Główne role odgrywa w Starcie Łódź duet ze Wschodu. Piłki rozgrywa Swietłana Riabko (dawniej Niekrasowa, była rozgrywająca mistrzyń Polski Augusto Kalisz), a akcje kończyła Wiktoria Szilina. Atakowała z krótkiej i ze skrzydeł, z pierwszej i z drugiej linii. Dzięki jej skuteczności Start gładko wygrał pierwszego seta.

- Od drugiej partii zmieniłem ustawienie - mówi Taczała. - Ustawiłem blok Ady Wychowanek na Szilinę i dlatego przejęliśmy inicjatywę.

Piast wygrał dwa sety i w kolejnym, prowadząc 2:0, zdekoncentrował się. Rywalki zwyciężyły 11 kolejnych akcji. Kolejny raz okazało się, że w siatkówce żeńskiej nie ma straty nie do odrobienia. Przewaga startu szybko zaczęła topnieć od stanu 19:12. Najpierw zagrywała Katarzyna Ostrowska, zmniejszając przewagę do trzech punktów (17:19), a potem serwy Adriany Wychowanek od wyniku 18:20 doprowadziły Piasta do piłki meczowej. Tylko jedną gospodynie zdołały odrobić. To już piąty z rzędu wygrany mecz Jerzego Taczały.

Start Łódź1
Piast Szczecin3
Sety: 25:16, 19:25, 17:25, 21:25

Piast: Archangielskaja, Wychowanek, Furmanek, Bryczkowska, Gliwa, Ostrowska, Kuchczyńska (libero), Felkel.