Pech Kasi Kowalczyk, Paulina Kret dwa razy piąta

To mogły być przełomowe mistrzostwa dla zawodniczek Miejskiego Uczniowskiego Klubu Sportowego Płock. Bo po raz pierwszy dziewczyny były o krok od zdobycia medalu na Zimowych Mistrzostwach Polski seniorów i młodzieżowców.
To miało być zwieńczenie świetnych tegorocznych startów podopiecznych Wojciecha Ostrzyckiego i Jurija Szyczkowa. Szczególnie duże nadzieje rokowały Kasia Kowalczyk (podopieczna Szyczkowa) i Paulina Kret (wychowanka Ostrzyckiego), które zimą i latem same zdobyły 13 medali mistrzostw Polski juniorów 15-letnich, w tym aż 10 złotych. Także w zawodach z cyklu Grand Prix Polski obie dzielnie stawały już z seniorkami. Ale to, co zrobiła Kasia w eliminacjach pierwszej konkurencji, przerosło wszelkie oczekiwania.

No bo czego można by się spodziewać po młodej zawodniczce, która rywalizowała z pływaczkami klasy Pauliny Barzyckiej (Orlik Lublin) i Agaty Korc (Śląsk Wrocław)? Tego, że z pokorą uzna wyższość utytułowanych rywalek. Ale Kasia Kowalczyk nie przejmowała się innymi, już raczej sobą, bo powoli zaczynała odczuwać skutki zbliżającej się choroby. Niemniej popłynęła rewelacyjnie. Czas 26,88 s był trzecim wynikiem eliminacji, zaraz za Barzycką (26,37 s) i Korc (26,51 s).

Niestety, że z Kasią dzieje się coś niedobrego, pokazał późniejszy wyścig 200 m st. dowolnym (wynik 2.14,77 min dał jej dopiero 21. miejsce). Potwierdził finał pięćdziesiątki, podczas którego płocczanka popłynęła gorzej niż w eliminacjach, uzyskując 27,04 s i plasując się na 5. miejscu. - Myśleliśmy, że drugiego dnia mistrzostw Kasia wydobrzeje - mówi Wojciech Ostrzycki. - Niestety lekarz zawyrokował - angina. I już nie było sensu Kasi męczyć. Dla niej było już po mistrzostwach.

Bliska trzech finałów A i trzech piątych miejsc była Paulina Kret, która każdego z trzech dni mistrzostw dostarczała sporo emocji. Jednak pierwszego dnia start 200 m st. grzbietowym płocczanka przespała. Popłynęła za wolno, by znaleźć się w czołowej szóstce i z czasem 2.25,29 min była dopiero 9. - Trochę byłem zły - tłumaczy Ostrzycki. - Tu nie było wyjścia. Żeby choć w części zmazać winy i pokazać, na co ją naprawdę stać, Paula musiała wygrać finał B i to zdecydowanie. Tak ustaliliśmy i tak też się stało.

Popularna Krecik zdystansowała wszystkie rywalki i poprawiła się o niemal 5 s w stosunku do eliminacji. Wynik 2.20, 56 min dałby jej 5. miejsce na mistrzostwach. W kolejnych startach młoda płocczanka już nie popełniała takich błędów. Grzbietową pięćdziesiątkę w eliminacjach popłynęła w 30,88 s. To był szósty czas. W finale zaś była lepsza o 0,34 s i przesunęła się na piąte miejsce. Z kolei wyścig na 100 m też przyniósł poprawę czasu z eliminacji. Najpierw pokonała dystans w 1.06,34 min, potem w 1.05,48 min. I znów była piąta. To duży sukces sześciokrotnej mistrzyni Polski juniorów.

Z zawodników MUKS-u do finału B dostał się jeszcze tylko podopieczny Szyczkowa Wojciech Bziuk. 100 m st. motylkowym pokonał najpierw w 56,77 s, by w finale urwać kolejnych 0,27 s. W sumie dało mu to 12. miejsce. - Reszta, choć już nie w finałach, też pływała znakomicie - mówi Wojciech Ostrzycki, trener koordynator MUKS-u. - Praktycznie w każdym wyścigu mieli bardzo dużą konkurencję. Przecież do Leszna przyjechało 308 zawodników z 64 klubów. To dlatego, że za dwa tygodnie są mistrzostwa Europy. A mistrzostwa kraju były dla nich jedyną szansą uzyskania minimów. Nasi zawodnicy przebijają się do czołówki i z roku na rok pływają coraz lepiej. Teraz też poprawiali swoje życiówki.

Medal dla północnego Mazowsza został jednak zdobyty. Wywalczył go zawodnik UŚKS Ostrołęka Maciej Lewandowski, który na 200 m st. motylkowym stoczył pasjonujący pojedynek z najlepszymi polskimi delfinistami Pawłem Korzeniowskim (Dwory Unia Oświęcim) i Łukaszem Drzewińskim (AZS AWF Warszawa). To był bieg, w którym popularny Korzeń sięgnął po złoto i rekord Polski seniorów z czasem 1.55,72 min. Drzewiński był drugi - 1.56,37 min, a Lewandowski trzeci - 1.58,99 min.

Pozostałe wyniki płocczan: 50 m st. klasycznym - 17. Jakub Dobies (30,31 s), 23. Piotr Gałka (31,19 s), 200 m st. dowolnym - 32. Dobies (1.59,45 min), 50 m st. motylkowym - 19. Wojciech Bziuk (26,16 s), 200 m st. klasycznym - 16. Gałka (2.25,21 min), 100 m st. klasycznym - 15. Dobies (1.05,96 min), 19. Gałka (1.07,40 min), 100 m st. zmiennym - 16. Dobies (1.01,09 min), 21. Bziuk (1.02,54 min)