Występy wielkopolskich siatkarek w Serii A

Porażka AZS AWF Poznań. Nafta Piła i Winiary Kalisz wygrały swe mecze
Nafta Piła odniosła drugie zwycięstwo. AZS AWF Poznań nie miał większych szans ze Stalą Bielsko-Biała. Winiary Kalisz zagrały swój pierwszy ligowy mecz w sezonie.

Gedania Gdańsk - Winiary Kalisz 1:3

W pierwszej kolejce kaliszanki pauzowały, bo miały grać ze Skrą Warszawa, a ta wtedy do meczu nie przystąpiła. W piątek warszawski klub wycofał się z rozgrywek.

Dwa dni przed meczem z Winiarami w Gedanii doszło do zmiany trenera - Witolda Jagłę zastąpił Marek Mierzwiński. - Wcześniej nie prowadziłem samodzielnie zespołu seniorek. Dla mnie to nowe doświadczenie - mówił nowy szkoleniowiec gdańszczanek.

Doświadczenie było bolesne, Winiary to klub silniejszy i bogatszy od Gedanii. Gdański klub na razie ma podpisaną umowę z Petrobaltikiem, w trakcie przygotowania są kontrakty z Energą i Naftoportem, a ustalane są warunki współpracy z Fazerem, Pomorską Specjalną Strefą Ekonomiczną i Grupą Lotos.

W pierwszych dwóch setach kaliszanki miały zdecydowaną przewagę, gdańszczanki punkty zdobywały głównie po autowych zbiciach rywalek. Kilka udanych akcji miała Agnieszka Kruk, solidnie zagrał nowy nabytek zespołu, czyli Margarita Szyjanowa. W trzeciej partii nieoczekiwanie dominowały siatkarki Gedanii. - Dziewczyny podeszły do meczu zbyt pewne siebie, stąd przegrany przez nas trzeci set - podsumował szkoleniowiec zespołu z Kalisza Czesław Tobolski.

W czwartej odsłonie gdańszczanki prowadziły jeszcze 7:6, ale Winiary ostatecznie wygrały tego seta i całe spotkanie.

Mimo zwycięstwa, w kaliskim zespole nie najlepiej spisywała się Maria Liktoras, mistrzyni Europy i uczestniczka Pucharu Świata. Jedna z najpiękniejszych polskich siatkarek na pytanie, dlaczego nie grała najlepiej, stwierdziła jedynie: "Sam pan widział". Liktoras była zła, z zaciśniętymi zębami rozdawała też autografy.

Humor nie opuszczał natomiast innej reprezentantki Polski Kamili Frątczak, także obleganej przez sympatyków siatkówki. - To chyba efekt transmisji telewizyjnych z Pucharu Świata. Ludzie mnie widzieli i zapamiętali - śmiała się 24-letnia siatkarka, która jeszcze rok temu była w Gdańsku na testach. - Wtedy dostałam konkretną propozycję z Kalisza - tłumaczy.

Gedania Gdańsk 1
Winiary Kalisz3
Sety: 21:25, 18:25, 25:16, 17:25

GEDANIA: Bełcik, Kuczyńska, Drzewiczuk, Szyjanowa, Kruk, Wiśniewska oraz Siwka (libero), Ordak, Sołodkowicz

WINIARY: Owczynnikowa, Liktoras, Kucharska, Strządała, Sielicka, Frątczak oraz Kuehn (libero), Woźniakowska

Stal Bielsko-Biała - AZS AWF Poznań 3:0

Bielsko-Biała i Poznań jeszcze wiosną walczyły o mistrzostwo kraju. Tym razem jednak słabsza niż rok temu poznańska drużyna nie miała najmniejszych szans z dużo silniejszą niż w minionym sezonie Stalą. Mecz AZS AWF z mistrzyniami Polski trwał tylko 66 minut, z czego ostatni set - zaledwie kwadrans. Ta krótka, ale surowa lekcja dla młodej drużyny z Poznania zaczęła się już z pierwszymi piłkami, bo bielszczanki od razu objęły wysokie prowadzenie. Kinga Baran i Alicja Szajek najbardziej starały się zatrzymać mistrzynie z Bielska - na próżno. Dopiero przy stanie 23:13 bielszczanki zlekceważyły AZS AWF i wtedy poznanianki odrobiły kilka punktów. Autowy atak Baran zakończył jednak partię.

W drugim secie Poznań walczył zażarcie i do stanu 9:9 kilkakrotnie remisował z potężnym przeciwnikiem. Wystarczyło kilka akcji bielszczanek i zrobiło się 19:13 dla Bielska. Stal na koniec znów dała pograć akademiczkom i odrobić nieco strat.

No i wreszcie w secie trzecim poznanianki nie zdołały ugrać nawet 10 pkt, co w siatkówce można już śmiało nazwać pogromem. Z dorobku 9 pkt AZS AWF tylko trzy padły ich łupem po udanych akcjach; reszta - po błędach Stali.

- Różniło nas wszystko: wiek, doświadczenie, umiejętności - rozłożył ręce trener akademiczek Jacek Skrok.



Stal Bielsko-Biała3
AZS AWF Poznań0
Sety: 25:19, 25:19, 25:9

BIELSKO: Staniucha, Przybysz, Szeszko, Jagodina, Mróz, Smak oraz Barszcz

(libero) oraz Biel, Podolec, Sadurek, Rzenno.

AZS AWF: Szajek, Wellna, Koczorowska, Baran, Żebrowska, Trała oraz

Sawicka (libero) oraz Walczak, Kotewicz, Matyjaszek.

Gwardia Wrocław - Nafta Piła 0:3

Wrocławska hala już dawno nie była tak wypełniona. Powód - wizyta Nafty Piła i możliwość zobaczenia w akcji jednej z najładniejszych polskich siatkarek Katarzyny Skowrońskiej. Sądząc po tym, co stało się tuż po zakończeniu spotkania, nie można było mieć żadnych wątpliwości, że to właśnie Skowrońska była największą atrakcją dla kibiców.

Gdy mecz dobiegł końca, siatkarkę otoczył tłum fanów. Każdy z nich chciał sobie zrobić zdjęcie z gwiazdą albo chociaż zdobyć jej podpis. Skowrońska nikomu nie chciała odmówić. W efekcie, przez ponad dziesięć minut rozdawała autografy i pozowała do zdjęć, podczas gdy jej koleżanki z Nafty ...spakowane wychodziły już z hali.

Sam mecz był bardzo emocjonujący, wydawało się nawet, że Gwardia wygra pierwszego seta. Wrocławianki prowadziły już nawet 13:7. Świetnie spisywała się Katarzyna Mroczkowska, która kończyła większość ataków, a także Natalia Bamber - trzy razy zatrzymała Skowrońską w pojedynczym bloku. - Takich czap, co w tym secie, Kaśka Skowrońska nie dostała od nikogo na świecie. A mówię tak, bo oglądałem jej wszystkie występy na ME i Pucharze Świata - komentował później trener Gwardii Jacek Grabowski.

Właśnie konsekwentna gra blokiem pozwoliła gwardzistkom na uzyskanie kilkupunktowej przewagi. Potem jednak Nafta odrobiła straty, głównie dzięki świetnie dysponowanej Agacie Karczmarzewskiej. Swoje punkty zdobyła też Skowrońska.

W kolejnych partiach słabiej niż można się było spodziewać zagrała Anna Barańska, często "zatrzymywana" przez rywalki na skrzydle. Pilanki szybko odskoczyły ze stanu 9:11 na 17:11!

W ostatnim secie znów jednak emocje sięgnęły zenitu, gdy w końcówce po dotknięciu siatki przez Orłowską, Gwardia doprowadziła do remisu 24:24. Chwilę później dwa kapitalne ataki Karczmarzewskiej (najlepszej siatkarki na parkiecie) przesądziły o wygranej Nafty w trzech setach.

dla Gazety

Agata Karczmarzewska

atakująca Nafty Gaz Piła

Dzisiaj rzeczywiście prawie wszystko mi wychodziło. Cieszę się z takiej skuteczności i mam nadzieje, że utrzymam ją w dalszej części sezonu. Na razie trener kadry nie składał mi żadnej propozycji gry. Gdybym ją otrzymała, na pewno bym się ucieszyła.



Mówi Katarzyna Skowrońska

środkowa Nafty Piła

O meczu z Gwardią

Myślę, że mecz mógł się podobać kibicom. Był zacięty i emocjonujący. Bo choć wygrałyśmy go 3:0, to jednak w każdym secie musiałyśmy ciężko walczyć do końca. Na pewno wrocławianki to klasowy zespół i cieszymy się, że udało się nam tutaj wygrać.

O pomeczowym oblężeniu fanów

Już powoli przyzwyczajam się do tego. W końcu wydaje mi się, że zarówno ja, jak i moje koleżanki z kadry zasłużyłyśmy na taką popularność. Tylko ręka boli mnie od składania autografów...

O wierszykach pisanych przez fanów

Nie mam ostatnio czasu na czytanie poezji, w tym także tej pisanej na mój temat. Ale mam nadzieję nadrobić wkrótce zaległości. Na pewno będzie mi miło czytać wiersze pisane na moją cześć.

Gwardia Wrocław0
Nafta Piła 3

Sety: 26:28, 21:25, 24:26

Gwardia: Świętońska, A. Barańska, Kaczor, Gomułka, Mroczkowska, Bamber, Jagiełło (libero) oraz Wiśniewska, B. Barańska.

Nafta: Kupisz, Karczmarzewska, Staniszewska, Orłowska, Beżenar, Skowrońska, Styskal (libero) oraz Skorupa.



Pozostałe wyniki 2. kolejki: Muszynianka Muszyna - GCB Adriana Gazeta Pomorska Bydgoszcz 3:2 (25:22, 25:23, 18:25, 19:25, 15:12), TeleNet Stal Mielec pauzowała

1. Stal Bielsko-Biała 22-04 pkt6:0
2. NAFTA PIŁA22-04 pkt6:0
3. AZS AWF POZNAŃ21-13 pkt3:4
4. Muszynianka21-13 pkt3:5
5. Gwardia Wrocław 21-13 pkt3:5
6. WINIARY KALISZ 11-02 pkt3:1
7. Gedania Gdańsk20-22 pkt2:6
Adriana Bydgoszcz20-22 pkt2:6
9. TeleNet Mielec10-11 pkt2:3
Skra Warszawa wycofała się