Czystki w Polarze Wrocław - Pawłowski zwolniony!

PIŁKA NOŻNA. Trener Polaru Wrocław Tadeusz Pawłowski zwolniony. Piłkarze: Marek Grabowski, Radosław Jasiński, Marcin Kruszelnicki i Krzysztof Konon przesunięci do rezerw. Zwolniony wieloletni masażysta zespołu Mariusz Pawłowski. To pierwsze decyzje nowego prezesa Polaru Bogdana Ludkowskiego
Po piątkowym treningu zespołu na stadion Polaru przyjechali członkowie zarządu klubu, którzy w szatni spotkali się z drużyną i sztabem szkoleniowym. Przemawiał tylko nowy prezes Bogdan Ludkowski. Najpierw poinformował o dymisji trenera Tadeusza Pawłowskiego i nie ukrywał, że jego zwolnienie ma bezpośredni związek z wywiadem, którego szkoleniowiec udzielił "Przeglądowi Sportowemu". Pawłowski oficjalnie przyznał w tej rozmowie, że klub ma zaległości finansowe w stosunku do piłkarzy i powinien je jak najszybciej uregulować. Zaznaczył równocześnie, że sam zrezygnuje z pracy w klubie, jeśli Polar nie wypłaci zawodnikom zaległych pieniędzy.

- Potwierdzam tylko, że w piątek zdymisjonowaliśmy trenera Tadeusza Pawłowskiego - twierdzi wiceprezes Polaru Tomasz Szypuła.

Po trenerze przyszła kolej na piłkarzy. Prezes Ludkowski poinformował, że Grabowski, Kruszelnicki, Jasiński oraz Konon zostają przesunięci do drużyny rezerw. Dodajmy, że ci trzej pierwsi gracze konsekwentnie domagali się uregulowania zaległych premii i pensji, jeszcze tych z minionego sezonu. Kruszelnicki w specjalnym wniosku poinformował o wszystkim PZPN. Na koniec swojego wystąpienia prezes Ludkowski zwolnił jeszcze wieloletniego, świetnego masażystę zespołu Mariusza Pawłowskiego.

- Sprawa jest skomplikowana - tłumaczy wiceprezes Szypuła. - Zaległości finansowe dotyczą minionego sezonu, a więc okresu, kiedy nas jeszcze w Polarze nie było. Od lipca zawodnicy oraz trenerzy otrzymali od nas w sumie ponad 214 tysięcy złotych. Z tego względu nie możemy sobie pozwolić na sytuację, że Kruszelnicki składa skargę na klub do PZPN, w której domaga się nałożenia na Polar kary dokonywania transferów. To działanie na szkodę klubu - podkreśla.

- To wszystko jest śmieszne - ripostuje Marcin Kruszelnicki. - Chcę tylko odzyskać swoje zarobione na boisku pieniądze. A działacze z nami nie rozmawiają, tylko potrafią nas karać. Pan Ludkowski traktuje piłkarzy i trenerów jak swoich robotników na budowie. A chyba nie o to chodzi. Odsunięciem od zespołu nie jestem zaskoczony, ale decyzja o zwolnieniu trenera Pawłowskiego została fatalnie przyjęta przez cały zespół. Ten człowiek zrobił bardzo dużo dobrego dla naszej drużyny - podkreśla Kruszelnicki.

Mimo tych kar większość piłkarzy Polaru zapowiada, że złoży w klubie wezwanie do zapłaty zaległości finansowych. - Zespół nie da się zastraszyć - zaznacza Kruszelnicki.

Działacze Polaru mają problemy nie tylko z piłkarzami, którzy chcą odzyskać swoje pieniądze, ale również z... elektrownią. Od kilku dni w całym budynku klubowym nie ma prądu, gdyż został odcięty jego dopływ. - Prąd zostanie włączony już w najbliższy poniedziałek - zapewnia Tomasz Szypuła.