Kolporter Korona Kielce - Wisła Kraków 0:0

Mimo zimna ponad dwa tysiące kibiców przyszło w sobotę na stadion Kolportera Korona, by obejrzeć sparing kielczan z mistrzem Polski Wisłą Kraków. Ciekawe spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, ale bliżej wygranej byli gospodarze. Dwóch doskonałych okazji nie wykorzystał jednak Arkadiusz Bilski, przestrzelając w sytuacjach sam na sam z bramkarzami gości, a źle ustawione celowniki mieli też Wojciech Małocha, Piotr Kajda i Marek Gołąbek. Wisła najbliżej gola była w 36. minucie, gdy Kelechi Ikenacho trafił z 6 metrów w poprzeczkę. Mistrzowie Polski przyjechali do Kielc w mocno rezerwowym składzie: z pierwszej drużyny w byli tylko Adam Piekutowski, Maciej Stolarczyk, Jacek Paszulewicz i Mauro Cantoro. - Kolporter Korona zaprezentował się z dobrej strony, to zespół waleczny i nieźle wyszkolony technicznie - chwalił gospodarzy trener Wisły Henryk Kasperczak.

Dla kielczan był to ostatni mecz w tym roku, ale będą jeszcze trenować przez dwa tygodnie. Być może wiosną oba zespoły spotkają się w jeszcze jednym sparingu.

Kolporter Korona: Mierzwa - Thiede (55. Kupiec), Michalski, Gołąbek, Rutka - Kuzera (79. Mielec), Bilski (79. Nakielski), Hermes, Cichoń (79. Piwowarczyk) - Kajda (79. Zabłocki), Małocha. Wisła: Piekutowski (46. Wróbel) - Mrowiec (65. Hajduk), Fechner (65. Magiera), Paszulewicz, Stolarczyk - Dubicki, Cantoro, Ouadja Ż, Ekwueme (75. Ibrahim) - Ganyo, Ikenacho