AKS Resovia Reszów - Śnieżka Joker Piła 3:2 (23:25, 25:22, 20:25, 27:25, 15:13)

Rzeszowianie po niezwykle dramatycznym pojedynku zwyciężyli niepokonany do tej pory Jokerem Piła.
Mecze w Rzeszowie cieszą się sporym powodzeniem, tamtejsza hala na każdym spotkaniu wypełnia się widzami. Na godzinę przed meczem nie ma już miejsc. Powodem jest m.in. doskonała postawa siatkarzy Resovii w tegorocznych rozgrywkach Serii B. Siatkarze Śnieżki-Joker Piła do tej pory też jednak spisywali się znakomicie. Obydwa zespoły spotkały się w Rzeszowie w meczu "na szczycie".

Spotkanie rozpoczęło się po myśli Resovii, która po zagrywce Pawła Kupisza prowadziła 5:2. Po udanym ataku Marcina Owczarskiego Joker wyrównał jednak na 6:6. W końcówce tej partii gospodarze ponownie prowadzili 19:16 i zanosiło się na to, że wygrają seta. Resovia jednak w mgnieniu oka roztrwoniła zaliczkę i był remis 23:23. Chwilę później nieudanie z drugiej linii atakował Stanisław Pieczonka, a w ostatniej akcji tego seta na blok pilan nadział się Tomasz Kamuda. Piła prowadziła 1:0.

Niemal identyczny przebieg miała druga partia, ale tym razem w końcówce lepiej spisali się rzeszowianie. W trzeciej partii niepodzielnie rządzili na parkiecie siatkarze z Piły. Rzeszowianie mieli ogromne problemy z odbiorem, co powodowało zbyt czytelne rozgrywaniem piłki i nieudane ataki. W końcu gracze Resovii zaczęli się kłócić między sobą. - Jeśli oni przegrają ten mecz, to w szatni się chyba pozabijają - stwierdził nawet jeden z kibiców.

Rzeszowianie jednak wygrali, choć w kolejnej partii przegrywali już 18:20. Gdy emocje sięgnęły zenitu, skutecznie zaczęli grać środkowi Resovii. Przy stanie 24:23 gospodarze nie wykorzystali setbola. Pilanie byli o punkt od kolejnego ligowego triumfu. Niestety, dla Jokera, opadający po bloku Marcin Lubiejewski dotknął siatki. Zimnej krwi zabrakło także 18-letniemu Michałowi Lachowi. Resovia nie zmarnowała drugiej szansy na doprowadzenia do tie-breaka, Jacek Podpora perfekcyjnie zaatakował po przekątnej.

W decydującym starciu emocje i stawka seta udzielały się obydwu drużynom. Gospodarze zepsuli cztery zagrywki, ale dłużni nie byli im rywale, którzy także popełniali masę prostych błędów. Publiczność niesamowitym dopingiem podgrzewała i tak już gorącą atmosferę. Końcowe piłki meczu wszyscy oglądali już na stojąco. Przy stanie 14:12 dla Resovii hala tętniła gromkim: "Ostatni, ostatni, ostatni!" Niczym na przekór rozkrzyczanym 800 gardłom pilanie walczyli jeszcze przez jedną akcję, wreszcie wobec potężnego ataku Pieczonki byli już bezradni.

Owacja na stojąco trwała jeszcze długo po ostatnim gwizdku sędziego. Niepokonany do tej pory Joker przegrał. Co więcej, pilanie w rozegranych do tej pory czterech meczach stracili zaledwie seta, w Rzeszowie przegrali ich aż trzy.

Resovia Rzeszów - Śnieżka-Joker Piła 3:2 (23:25, 25:22, 20:25, 27:25, 15:13)

RESOVIA: Gerymski, Pieczonka, Kupisz, Kuczko, Kamuda, Pawłowski, P. Podpora (libero) oraz Perłowski, J. Podpora.

JOKER: Zwierko, Chwastyniuk, Lubiejewski, Kwapisiewicz, Owczarski, Zawieracz, Gudynowski (libero) oraz Winnik, Lach, Jurkojć, Kazimierowski.



Jan Łojewski

Śnieżka Joker Piła

Myślę, że postawiliśmy poprzeczkę Resovii bardzo wysoko, bo widziałem, jak nerwy dawały się we znaki trenerowi Suchowi. Jestem zawiedziony końcówkami ostatnich dwóch setów, bo swobodnie mogliśmy je wygrać, a tym samym cały mecz. Moja młodzież nie wytrzymała ciśnienia, które panowało w tej hali. Gospodarze sprezentowali nam bardzo dużo punktów, a my nie potrafiliśmy ich wykorzystać.



Pozostałe wyniki 6. kolejki:

KPS Wołomin - RTS Radom 0:3 (22:25, 22:25, 14:25)

GTPS Gorzów - Chemik Bydgoszcz 0:3 (20:25, 26:28, 23:25)

Górnik Radlin - Avia Świdnik 2:3 (25:19, 25:19, 21:25, 18:25, 11:15)

SMS Spała - AZS Opole 1:3 (19:25, 21:25, 30:28, 25:27)

TABELA SERII B I LIGI:

1. Resovia Rzeszów5-11117:8
2. Avia Świdnik4-21014:12
3. ŚNIEŻKA JOKER PIŁA4-1914:4
4. Chemik Bydgoszcz3-3910:11
5. Górnik Radlin2-4813:7
6. Automark Zduńska W.3-2811:9
7. KPS Wołomin2-489:10
8. Jadar Radom2-489:12
9. GTPS Gorzów2-378:9
10. AZS Opole1-467:13
11. SMS Spała1-561:18