Piłka nożna: co słychać w Lechu Poznań?

Prezesi Lecha wyszli z siedziby Kompanii Piwowarskiej z czekiem na ponad 100 tys. zł, a jubilat Waldemar Kryger zagra z Górnikiem Polkowice
Wczoraj Kompania Piwowarska przekazała Lechowi Poznań symboliczny czek. Widniała na nim kwotra 102 410 zł. - Przekazujemy te pieniądze nie w imieniu własnym, ale w imieniu naszych kosnumentów - mówił Andrzej Białasiewicz, szef marki Lech Premium.

Te pieniądze to efekt kampanii, którą Kompania Piwowarska przeprowadziła na rzecz modernizacji stadionu Lecha. Przez sześć tygodni, na przełomie maja i czerwca, tego roku 5 groszy od każdej sprzedanej butelki piwa Lech Pils było przeznaczone na odbudowę stadionu przy ul. Bułgarskiej. Ponieważ udało się zebrać ponad 100 tys. zł oznacza to, że w tym okresie na terenie Poznania i okolic sprzedano nieco ponad 2 mln butelek piwa. - Nasza akcja ma zachęcić inne firmy do tego, by wspomogły Lecha. Zachęcamy je do tego i gwarantujemy, że wykorzystanie naszego pomysłu nie będzie plagiatem. Poznański klub potrzebuje dużego wsparcia - mówił Paweł Sudoł prezes Kompanii Piwowarskiej.

- Oczywiście, te pieniądze tylko w niewielkiej części pomogą sfinansować odbudowę naszego stadionu. Zgadzam się jednak z opinią, że to pomoże zachęcić innych do wsparcia klubu - stwierdził prezes Lecha Radosław Majchrzak. - A rzeczy do zrobienia jest naprawdę dużo. Przede wszystkim chcemy pomóc naszej młodzieży, żeby mogła trenować w lepszych warunkach. Na to w pierwszej kolejności będą przeznaczane następne środki z takich akcji. Wiadomo, że wychowankowie kosztują mniej niż piłkarze, których trzeba kupować - opowiadał Majchrzak. - Miejmy nadzieję, że to będzie dopiero początek szerszej współpracy między Lechem, a Lechem. Już teraz mamy w planach, aby akcje tego typu powtarzać - zdradził Andrzej Białasiewicz.

Taka akcja jest w tej chwili prowadzona dla trzech innych klubów ekstraklasy - Wisły Płock na Mazowszu, Górnika Łęczna Lubelszczyźnie i Wisły Kraków w Małopolsce.

Tymczasem lechici przygotowują się do sobotniego meczu ligowego z Górnikiem Polkowice. Będzie on niezwykle ważny dla obrońcy Kolejorza Waldemara Krygera, który tego dnia będzie obchodził 35. urodziny. Poznański obrońca powoli myśli o zakończeniu piłkarskiej kariery, dostał już nawet propozycję aby zostać asystentem trenera Czesława Michniewicza. - Ja na razie jeszcze o tym nie myślę. Na razie chciałbym zagrać trzysetny mecz w ekstraklasie - mówił Kryger. Do tychczas jego "licznik" wskazuje 293 mecze w I lidze. - Bardzo bym potrzebował Waldka jako asystenta, bo może on służyć ogromnym doświadczeniem i być nauczycielem dla młodych piłkarzy. Umówiliśmy się, że do tematu wrócimy po sezonie - stwierdził Michniewicz. - Oczywiście Waldek w dniu swojego jubileuszu zagra przeciwko Polkowicom, choć jeszcze nie wiem jak długo - dodał trener "Kolejorza". - Waldek trenuje już nawet rzuty karne, by ewentualnie podczas meczu strzelać - żartuje kapitan Lecha Piotr Reiss.

Przed jutrzejszym meczem poznański szkoleniowiec ma problem z napastnikami. Przeziębieni są bowiem i Damian Nawrocik i Bartosz Ślusarski. Zatem bardzo możliwe, że partnerem Piotra Reissa w ataku będzie Zbigniew Zakrzewski. - Obaj pojadą z nami na zgrupowanie przedmeczowe i tam zdecydujemy, czy będą mogli wystąpić. Na razie większe szanse ma Ślusarski - zapowiedział Michniewicz. Nawrocik jeszcze dzisiaj miał wysoką temperaturę.

Dopiero w styczniu przyjedzie do Poznania Kameruńczyk Innocent Hamga. - Teraz nie mamy żadnych problemów ze stoperami. Powrócili już do zespołu po kontuzjach Arek Kaliszan i Zbigniew Wójcik. Innocent nie miałby teraz szans na grę. Przyjedzie na początku roku i zacznie się normalnie przygotowywać do rundy wiosennej - tłumaczy Michniewicz.