Anwil gra na Cyprze

W Limassol we wtorek ma być bezwietrznie, bezchmurnie, a słońce ogrzać powinno powietrze do niemal 28 stopni. Zawodnicy Anwilu w kurorcie będą mieli czas na wypoczynek, bo egzotyczni koszykarsko rywale w Lidze Europejskiej nie są wymagający
Mistrzowie Polski drugi raz z rzędu zmierzą się z przeciwnikami w meczu wyjazdowym, ale na słoneczny Cypr wylecieli znacznie chętniej niż do Moskwy, w której byli przed tygodniem. Wtedy, podczas zwycięskiego meczu z Chimki, towarzyszył im kilkustopniowy mróz. Dziś na mieszczącą 1,5 tys. widzów halę imienia Nicosa Solomonidisa mogą udać się w letnich strojach, bo temperatura w Limassol jest znacznie wyższa.

Atrakcji turystycznych włocławianom brakować nie będzie (tygodniowa wycieczka na wyspę kosztuje jedną osobę ponad 2 tys. zł). W drugim co wielkości mieści Cypru wzdłuż hoteli ciągnie się 10-kilometrowa, sztucznie usypana plaża. W centrum turyści regularnie odwiedzają zamek, który pełni teraz rolę Muzeum Średniowiecza. W XII wieku tam na wypoczynek po wyprawach krzyżowych wracał król Ryszard Lwie Serce. Jest też unikatowe Muzeum Morskie, które w Europie zasłynęło z... salonu pokazowego gąbek i terrarium z okazami płazów i gadów. Najważniejsze będzie jednak dla włoclawian, aby dzisiaj po południu wygrać pojedynek z gospodarzami jak najmniejszym nakładem sił.

- Cieszę się, że mogłem dać odpocząć niektórym zawodnikom przed trudnym tygodniem, jaki nas czeka - stwierdził jeszcze w piątek po zwycięstwie nad Detal-Metem/Notecią trener Anwilu Andrej Urlep. Jednak kłopotów bardziej spodziewać można się w sobotę, gdy włocławianie wyjadą do Ostrowa Wielkopolskiego, niż dziś. Cypryjski EKA AEL Lemesos jest niewątpliwie znacznie słabszym zespołem od mistrzów Polski. W rozgrywkach grupowych na arzie ponosi porażki: w Paryżu z Basket Racing (67:83) i Moskwie (64:79). W składzie widnieje aż trzech Amerykanów. Skrzydłowy Darrin Fowlkes ma jednak aż 36 lat. Jedyny klasyczny środkowy Limassolu Anthony Peele ma aż 213 cm wzrostu, ale nie imponuje szybkością i zwrotnością. Największym zagrożeniem w ofensywie będzie więc rozgrywający Duane Woodward. W składzie Cypryjczyków jest również Serb Ranko Velimirović, który przed trzema laty wystąpił w dziewięciu meczach Polskiej Ligi Koszykówki w drużynie SKK Szczecin.

A pojedynek z Cypryjczykami będzie debiutem w ekipie Anwilu w Lidze Europejskiej dla Ivicy Maricia. Doświadczony Chorwat na razie ma kłopoty z prowadzeniem gry włocławian, a w dwóch meczach w Polsce równie często jak dokładnie podawał partnerom piłki na dogodne pozycje, tracił je popełniając proste straty. Bałkański koszykarz otrzymał już licencję uprawniającą do gry, w przeciwieństwie do nowego nabytku Anwilu Sharone'a Wrighta.

Inne mecze grupy B: Hemofarb Vrsac - Dexia Mons Hainaut, Peristeri Ateny - BC Chimki, pauzuje Paris Basket Racing

Paweł RzekanowskiPoczątek meczu o 18.45. Transmisja w Radiu PiK



Kim jest rywal?

Zespół z Limassolu aż dziewięć razy był już mistrzem Cypru, a sześciokrotnie zdobył puchar tego kraju. Najlepszy okres w 37-letniej historii zespołu nastąpił w połowie lat 80., gdy w lidze nie mógł znaleźć rywala zdolnego odebrać mu prymat. Od ponad dekady jest regularnym przedstawicielem Cypru w europejskich pucharach, ale nie odnosi sukcesów. W Pucharze Koraca w sezonie 2000/2001 przegrał w eliminacjach z bułgarskim Lewskim Sofia, a rok później rywalizację w grupie zakończył z bilansem sześciu porażek. W obecnym sezonie w dziewięciozespołowej lidze cypryjskiej dzisiejszy rywal włocławian zajmuje trzecie miejsce, ale nie przegrał żadnego z dwóch spotkań. Klub bardziej znany jest z występów swoich piłkarzy, wśród których nie brakowało biało-czerwonych. Jego barwy reprezentował w przeszłości były reprezentant Polski Sylwester Czereszewski. Również w Limassolu, choć w konkurencyjnym Apollonie, w ubiegłym sezonie występowali Łukasz Sosin i Paweł Sibik.

rzek



Cypryjska gwiazda

Najtrudniejsze zadanie czeka dziś nie - jak było w dotychczasowych meczach Ligi Europejskiej - wysokich zawodników Anwilu, ale obrońców zespołu Andreja Urlepa. Janis Blums, Armands Skele i Ivica Marić będą zmuszeni pilnować czołowego strzelca rozgrywek, Duane'a Woodwarda. 27-letni rozgrywający (190 cm) koszykówki uczył się, jak wielu amerykańskich nastolatków, na przedmieściach Nowego Jorku. Znakomicie panuje nad piłką i jest świetnie wyszkolony technicznie. W klasyfikacji LE jest trzeci w średniej liczbie zdobywanych punktów (23,5 w meczu), 13. w asystach (5,5) i 11. w przechwytach (3,0). Choć w akademickiej lidze NCAA był liderem drużyny z Bostonu, to po ukończeniu studiów nie szukał zespołu w Stanach Zjednoczonych. Wybrał wyjazd do Europy, a w austriackim Klosterneuburg był niekwestionowaną gwiazdą. Później podpisał jeszcze krótkoterminowe kontrakty we Francji (Olympique d'Antibes) i Niemczech oraz odległej Wenezueli. Na Cyprze w ubiegłym sezonie został wybrany najlepszym zawodnikiem ligi - zdobywał średnio ponad 26 pkt.