Dobry start płockiego windsurfingowca

Nie daje o sobie zapomnieć płocki windsurfingowiec Jacek Bednarski. Wygrał kończące sezon amatorskie mistrzostwa Polski w akrobacjach.
Akrobacje, którymi zajmuje się Bednarski, to najtrudniejsza z konkurencji na desce. Ale najbardziej atrakcyjna. Mogli się o tym przekonać ci, którzy oglądali mistrzostwa w Międzywodziu k. Dziwnówka. A takich okazji nie ma zbyt wiele. Poprzednia tego typu impreza odbyła się w Polsce pięć lat temu.

W zawodach wystartowało 26 osób, w tym dwie panie. I chociaż nie zajęły wysokich miejsc, to jak mówi Bednarski, wypadły przyzwoicie. Podobnie jak drugi z płocczan Maciej Chełstowski. - Ma zaledwie 16 lat, ale systematycznie robi duże postępy - opowiada o koledze Bednarski.

On sam okazał się najlepszy w Międzywodziu. A o zwycięstwo nie było łatwo. Do punktacji liczyły się trzy najbardziej efektowne skoki i dwa najlepsze ślizgi na falach. Zawodnicy startowali parami. Sędziowie oceniali ich wyczyny i ten z największą liczbą punktów awansował do następnej rozgrywki. Bednarski jako jedyny nie upadł przy wykonywaniu salta do przodu. Próbował też zrobić znacznie trudniejsze salto do tyłu, ale próba zakończyła się w wodzie. Jednak i tak dostał za to sporo punktów. W sumie płocczanin wygrał mistrzostwa z dużą przewagą nad konkurentami. - Szkoda, że to ostatnie zawody w tym sezonie. Ale może uda się jeszcze popływać - mówi z nadzieją Bednarski.

Płocczanin chciałby w przyszłym roku wystartować w jednej z edycji pucharu świata. - Chciałbym się zmierzyć z najlepszymi. Jakby mi dobrze poszło, to może za dwa lata wziąłbym udział we wszystkich zawodach z tego cyklu - opowiada Bednarski.