Gwiazdy wygrywały w bokserskiej Gali

BOKS. Galę bokserską zorganizowaną w piątkowy wieczór we wrocławskiej hali Orbita oglądał praktycznie komplet - prawie trzy tysiące widzów
Zgodnie z oczekiwaniami i przewidywaniami nie było żadnych niespodzianek - w najważniejszych pojedynkach wieczoru swoje walki pewnie wygrali faworyci.

Powracający na ring po kontuzji Krzysztof "Diablo" Włodarczyk już w pierwszych kilkudziesięciu sekundach pierwszej rundy znokautował swojego rywala, 36-letniego Węgra Attilę Huszka. Po kombinowanej serii ciosów Włodarczyka rywal padł na deski, ale za pierwszym razem zdołał jeszcze się podnieść. Po kolejnych 20 sekundach Węgier znów został znokautowany, ale tym razem już nie wstał z ringu. - Ten mój rywal to był laik - szczerze przyznał po walce "Diablo" Włodarczyk.

Drugi gwiazdor wieczoru - wrocławianin Maciej Zegan walczył z Rumunem Claudiu Poppu i po sześciorundowym pojedynku pewnie pokonał go na punkty. Za to zwycięstwo Zegan zainkasował niecałe tysiąc euro.

Niespodziewanie wyrównana i zacięta była walka wieczoru o mistrzostwo świata kobiet mało znanej organizacji GBO, w której Polka Iwona Guzowska zmierzyła się z Bułgarką Moniką Petrovą. Rywalka stawiła wielki opór faworyzowanej Guzowskiej, ale Polka głosami sędziów jednogłośnie wygrała tę walkę na punkty.