Przed meczem Błękitni Stargard Szczeciński - Tłoki Gorzyce

PIŁKA NOŻNA. II LIGA. Tłoki jadą do ostatniej w tabeli drużyny Błękitnych Stargard Szczeciński. - Już od poniedziałku uczulam chłopaków, by nie zlekceważyli rywala - mówi trener gorzyczan Marek Motyka.
W ostatniej kolejce spotkań gorzyczanie przełamali serię pięciu spotkań bez zwycięstwa i pokonali 2:0 Jagiellonię Białystok. W sobotę będą mieli okazję, by poprawić ten dorobek, gdyż zagrają z najsłabszą drużyną II ligi, beniaminkiem rozgrywek, Błękitnymi Stargard Szczeciński. Podopieczni Jerzego Engela juniora do tej pory zgromadzili tylko cztery punkty (za dwa remisy u siebie i dwa na wyjeździe) i do 17. w tabeli zespołu KSZO tracą aż sześć punktów. - Boję się tego meczu bardziej niż każdego innego, bo nie lubimy grać w roli faworytów. Już od poniedziałku uczulam chłopaków, by nie zlekceważyli rywala, który nie ma nic do stracenia. W tym sezonie już raz tak było, że na mecz z Polarem jechaliśmy jako faworyt i przegraliśmy 2:4. Mam nadzieję, że chłopcy wyciagnęli z tego wnioski i taka wpadka nam się nie przytrafi - mówi trener Tłoków Marek Motyka.

Zdaniem szkoleniowca Tłoków pozycja Błękitnych w tabeli w ogóle nie odzwierciedla siły tej drużyny. - Z tego co zasięgnąłem informacji wynika, że Błękitni są na ostatniej pozycji, bo mają olbrzymiego pecha. Jest to niewygodny i trudny rywal i na pewno zespół gospodarzy będzie chciał przełamać złą passę i sięgnąć po zwycięstwo. My też przecież ostatnio byliśmy bardzo zdeterminowani, by wreszcie skończyć serię remisów i w pojedynku z Jagiellonią nam się to udało - przypomina Motyka.

Gorzyczan zadowoli każdy punkt zdobyty w spotkaniu z outsiderem rozgrywek. - Naszym celem jest nie przegrać. Oczywiście marzymy o zwycięstwie, ale każda zdobycz punktowa jest cenna - uważa szkoleniowiec Tłoków. - Niestety mamy trudną sytuację kadrową, bo do Stargardu nie pojechali z nami kontuzjowany Marek Kusiak, Paweł Wtorek, który ma zatrucie pokarmowe oraz pauzujący za kartki Krzysztof Złotek - mówi Motyka. Mocno odczuwalny może być zwłaszcza brak tego ostatniego, gdyż do tej pory był on zdecydowanie najpewniejszym punktem gorzyckiej defensywy. - Ale są inni zawodnicy i oni dostaną szansę i będą mieli okazję udowodnić, że zasługują na to - kończy Motyka.

Pary 14. kolejki II ligi: Podbeskidzie Bielsko-Biała - GKS Bełchatów - mecz w sobotę o godz. 13; Błękitni Stargard Szcz. - Tłoki Gorzyce, RKS Radomsko - Stasiak Ceramika Opoczno, Piast Gliwice - ŁKS Łódź, Cracovia Kraków - Aluminium Konin, Jagiellonia Białystok - Garbarnia Szczakowianka Jaworzno - mecze w sobotę o godz. 14.30; Arka Gdynia - Polar Wrocław, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - MKS Pogoń Szczecin - mecze w sobotę o godz. 18; piątkowy pojedynek Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów zakończył się po zamknięciu tego wydania "Gazety".

Najskuteczniejsi strzelcy

9 - Artur Bugaj (Pogoń)

7 - Piotr Bania (Cracovia), Mariusz Śrutwa (Ruch)

6 - Piotr Bajera (Ruch), Sergio Batata (Pogoń), Adam Kompała (Szczakowianka), Zbigniew Murdza (Zagłębie), Tomasz Pawlak (Polar)

5 - Jarosław Bujok (Podbeskidzie), Marcin Folc (Radomsko), Grzegorz Król (Szczakowianka), Marcin Makuch (Cracovia)

4 - Rafał Andraszak (Piast), Janusz Bodzioch (Piast), Adrian Budka (Polar), Marcin Chmiest (Bełchatów), Paweł Drumlak (Pogoń), Maciej Iwański (Szczakowianka), Dariusz Patalan (Bełchatów), Tomasz Reginis (Jagiellonia)

3 - Jacek Berensztajn (Radomsko), Piotr Giza (Cracovia), Bogdan Jóźwiak (Radomsko), Marek Kubisz (Szczakowianka), Grzegorz Matlak (Pogoń), Tomasz Parzy (Pogoń), Dariusz Pawlusiński (Bełchatów), Waldemar Przysiuda (Ceramika), Abel Salami (Podbeskidzie), Dariusz Solnica (Aluminium), Andrzej Szczypkowski (Zagłębie), Marcin Wachowicz (ŁKS)