Wisła Kraków - Dospel Katowice 5:0

Takiej klęski nie spodziewał się nikt... - 0:5 jest ciężkie do przełknięcia, ale przyjmujemy ten wynik z pokorą - mówił ze spuszczoną głową trener Jan Żurek.

Zaczęło się fatalnie. W 25. sekundzie Damian Gorawski wyłożył piłkę jak na patelni Brasilii i ten nie mógł nie trafić do pustej bramki. Po ośmiu minutach było już 0:2: po zagraniu w uliczkę Tomasz Frankowskiego Maciej żurawski zrobił co chciał - zejściem na prawo minął Tkocza i z trudnej pozycji posłał piłkę do pustej bramki.

- Oj! Długo nie będę mógł zasnąć po tym meczu - kręcił głową załamany Tkocz. Ale katowiczanie nie składali broni. Jeszcze przy stanie 0:1 po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzał przewrotką Krzysztof Gajtkowski, w 37. min Adam Bała zamiast do pustej bramki nietypowo, bo klatka piersiową, skierował piłkę na słupek.

Jednak minutę wcześniej padł już trzeci gole dla wiślaków. Tym razem Żurawski zrewanżował się Frankowskiemu za asystę przy bramce na 2:0. "Franek" wyprzedził Pawła Adamczyka i popisał się celną główką.

- Po strzale Bały pomogło mi szczęście. Bez niego nawet najlepsi bramkarze będą puszczać gole - mówił Adam Piekutowski, który po przerwie wygrał pojedynki z Gajtkowskim (65. min, w 72. "Gajtek" uderzył obok słupka) i Mariuszem Muszalikiem (54.).

Wisła po zmianie stron pozwoliła się wyszumieć katowiczanom, ale sama też cały czas dążyła do zdobycia kolejnych goli. Jarosław Tkocz wygrał pojedynki sam na sam z Pawłem Brożkiem, lecz bezradny był wobec szybkości "Żurawia" i coraz wyższej formy Mirosława Szymkowiaka. "Szymek" niemal co pięć minut przeszywał katowicką obronę prostopadłymi podaniami, a na dodatek strzelił piękną bramkę (uderzenie w boczną siatkę bramki) po zagraniu w tempo Brożka.

- Cieszę się, bo odzyskaliśmy świeżość, a po meczu z NEC Nijmegen istniało zagrożenie, że się to nie uda - komentował trener Wisły Henryk Kasperczak. - Pokazaliśmy grę na bazie szybkiej piłki. Drużyna odzyskała skuteczność i wiarę w swe umiejętności. Ciągle mamy dużo do zrobienia.

- Nie mogliśmy nic wskórać. Wystawiłem tylko jednego napastnika, a i tak szybko straciliśmy pierwszego gola. To ustawiło mecz - mówił Jan Żurek.

Wisła 5 (3)
Dospel 0

Strzelcy bramek

Wisła: Brasilia (1. z podania Gorawskiego), Żurawski (8. z podania Frankowskiego, 75. z podania Szymkowiaka), Frankowski (36. z podania Żurawskiego), Szymkowiak (90. z podania Pawła Brożka).

Składy

Wisła: Piekutowski - Baszczyński, Jop, Paszulewicz, Dubicki - Gorawski (78. Pater), Strąk (62. Ouadja), Szymkowiak, Brasilia - Frankowski (54. Paweł Brożek), Żurawski.

Dospel: Tkocz - Sadzawicki CZ (80.), Adamczyk, Kowalczyk - Bojarski, Wróbel Ż (46. Owczarek), Fonara (59. Nankov), Widuch, Muszalik, Bała (73. Kęska) - Gajtkowski.

Widzów: 9 tys.

Sędziował: Zbigniew Marczyk z Piły

Wisła - Dospel

26strzały11
10strzały celne4
16faule8
1-rzuty rożne4
1spalone1
1słupki i poprzeczki1