Koszykarki Aquaparku przegrały z Lotosem 73:90

KOSZYKÓWKA KOBIET. Popisowy mecz Agnieszki Bibrzyckiej, która poprowadziła Lotos Gdynia do pewnej wygranej z CCC Aquaparkiem w Polkowicach. - Ona jest rewelacyjna. Już wkrótce może zostać jedną z najlepszych koszykarek w Europie - komplementował zawodniczkę Lotosu Wojciech Spisacki, szkoleniowiec Aquaparku
Przed inauguracyjnym pojedynkiem sezonu ligowego w Polkowicach szkoleniowiec Aquaparku Wojciech Spisacki podkreślał, że jego drużyna lubi grać z faworyzowanym Lotosem. Nawiązując do minionych rozgrywek, kiedy to CCC przerwał fenomenalną passę ponad 60 ligowych zwycięstw gdynianek, Spisacki sugerował, że i tym razem w Polkowicach też może dojść do sensacji. I rzeczywiście przez pierwszych 13 minut gry na parkiecie specjalnie nie było widać, który zespół ma walczyć o prymat w Europie, a który tylko o awans do czwórki play-off polskiej ligi.

Niespodziewanie w pierwszej piątce Aquaparku wyszła młoda, 19-letnia Natalia Waligórska, która bez respektu grała przeciwko mistrzyni WNBA Elaine Powell. W pierwszej połowie gwiazda Lotosu nic wielkiego nie pokazała - rzuciła tylko pięć punktów, a na dodatek słabo spisywała się w defensywie. Po efektownej, indywidualnej akcji Koryzny, która ograła Powell jak juniorkę, Aquapark pierwszy raz w meczu wyszedł na prowadzenie 25:24 (9. min). Trener Spisacki dokonywał częstych roszad w składzie, a szczególnie dobrą zmianę dała Ilona Jasnowska - szybko zdobyła 8 punktów, w tym dwa razy trafiając za 3 pkt. W pierwszej kwarcie obydwa zespoły grały praktycznie bez obrony, na niesamowicie dużej skuteczności rzutowej, dlatego ta część zakończyła się wysokim wynikiem (27:26 dla Aquaparku). - Gdy gramy z polskimi drużynami, mamy spore problemy z koncentracją i na parkiecie za późno budzimy się do walki - tłumaczyła później Agnieszka Bibrzycka z Lotosu.

Koszykarki Lotosu początkowo nie mogły sobie poradzić ze strefową obroną miejscowych, dlatego później większość piłek kierowały w kierunku Małgorzaty Dydek. Jeszcze w 14. min był remis (33:33), ale od tego momentu gdynianki stopniowo powiększały przewagę. Doskonałe zawody rozgrywała przede wszystkim Agnieszka Bibrzycka. Reprezentantka Polski w drugiej połowie rzuciła 10 punktów (17 pkt do przerwy) i głównie dzięki jej doskonałej skuteczności do przerwy Lotos prowadził już 12 punktami.

- Od drugiej kwarty nie grałyśmy już swojej koszykówki. Lotos ograniczył nasze kontrataki, a na dodatek zupełnie nie wychodziły nam ustawione akcje - analizowała Ilona Jasnowska z Aquaparku.

Po przerwie emocji już nie było, gdyż koszykarki Lotosu kontrolowały przebieg meczu. Mimo że w drużynie z Gdyni grały głównie zawodniczki rezerwowe, przewaga Lotosu ani przez moment nie była zagrożona.

- Dwa dni temu grałyśmy pierwszy mecz ligowy w Chełmie i bardziej zmęczyła mnie bardzo długa podróż autokarem do Polkowic niż sam pojedynek z Aquaparkiem - ironicznie podsumowała spotkanie gdynianka Agnieszka Bibrzycka.

CCC Aquapark Polkowice - Lotos Gdynia 73:90

Kwarty: 27:26, 12:25, 19:18, 15:21.

CCC Aquapark: Waligórska 6, Kłosińska 8, Koryzna 7, Marczewska 15 (2), Pałka 13 (1) oraz Jasnowska 14 (2), Stempniewicz 3, Nowacka 7 (1), Urban 0.

Lotos: Mizrachi 10, Powell 7, Bibrzycka 23 (2), Melvin 13, Dydek 12 oraz Cupryś 6, Wodopianowa 6, Pawlak 2, Troina 6 (1), Sytniak 2, Szott 3, Bruzgul 0.