Z pierwszego dnia mistrzostw Polski w dżudo

"Hajime" (rozpocząć walkę), "mate" (przerwać walkę), "yoshi" (dalej) - m.in. takie okrzyki sędziów rozbrzmiewają od wczoraj w bydgoskiej hali Łuczniczka przed i w trakcie pojedynków dżudoczek i dżudoków na dwóch tatami. Wczoraj na matach dominowali medaliści mistrzostw świata i Europy. Najwięcej oklasków zbierał nie kto inny, jak Paweł Nastula. Mistrz olimpijski z Atlanty, dwukrotny mistrz świata i trzykrotny Europy wygrał przed czasem cztery pojedynki w drodze do tytułu w wadze do 100 kg.

Tłem dla przeciwników była trójka dżudoków Kujaw i Pomorza. Najszybciej pożegnał się z turniejem w wadze do 100 kg jedyny polonista Maciej Klotz. Próbował ataków, ale to Józef Smoter wykonywał punktowane akcje i w końcu po podcięciu i rzucie na wazaari (7 pkt) przytrzymał bydgoszczanina leżącego na macie i wygrał przed czasem. - Wiedział, że lubię atakować i był przygotowany na kontry. Chyba za późno poszedłem wczoraj spać. Do północy pracowaliśmy w hali, by przygotować wszystko do mistrzostw - przyznał "Gazecie" Klotz, który jako przewodniczący sekcji dżudo Polonii jest głównym organizatorem MP.

Trzy walki stoczyła Słupczewska (kat. +78 kg), ale tylko dlatego, że kobiet walczy tylko po osiem w każdej wadze, podzielonych na dwie grupy (mężczyzn - po 16, przegrywający odpada lub przechodzi do walk repesażowych). Zawodniczka Zrywu po dwóch porażkach przed czasem (przez trzymanie i założenie dźwigni) dopiero w ostatniej odniosła zwycięstwo, ale tylko dlatego, że rywalka dostała karę shido za wyjście za matę - równoznaczne z przyznaniem punkciku toruniance. To zwycięstwo nic nie dało: Słupczewska zajęła ostatnie miejsce w grupie i została sklasyfikowana jako siódma w MP. Dziewiąty w mistrzostwach był Marek Ździebłowski (Olimpia Grudziądz, +100 kg). Najpierw miał wolny los, a w dwóch kolejnych walkach przegrywał przed czasem. W trakcie ostatniej był przez kilka minut w niezręcznej sytuacji: podczas ataku w parterze pękły mu spodnie od dżudogi na całej długości pośladków. Po długiej naradzie z sędziami zszedł z maty do korytarza, zmienił spodnie, wrócił i... po minucie leżał pokonany.

Dzisiaj pokaże się pozostała czwórka z regionu, w tym dwie faworytki do medali. W przypadku kompletu zwycięstw grupowych w finale wagi do 63 kg spotkają się: broniąca tytułu Aneta Szczepańska (Olimpijczyk Włocławek) i Ewa Iwańska-Wiwatowska (Zryw). Powalczą jeszcze: Anna Kasprzyk (PTS Gwardia Bydgoszcz, 52 kg) i Jarosław Lewandowski (WTJ Włocławek, 81 kg).



Złoci medaliści

kobiety: +78 kg - Urszula Sadkowska (Rekord Olsztyn); 78 kg - Barbara Wójcicka (Błękitni Tarnów); 70 kg - Adriana Dadci (AZS AWFiS Gdańsk)

mężczyźni - powyżej 100 kg - Janusz Wojnarowicz (Czarni Bytom); 100 kg - Paweł Nastula (WOSW KS W-wa); 90 kg - Przemysław Matyjaszek (Czarni Bytom)



Liczba MP

50

złotych kosztuje policyjna pałka typu tonfa, którą można kupić w hali na stoisku, obok sprzętu sportowego do uprawiania dżudo





Początek piątkowych eliminacji o 12. Finały o 18 (wstęp wolny). Dwie godziny później przed halą zacznie się wspólne ognisko dla mieszkańców miasta i uczestników mistrzostw.