Opinia Andrzeja Nowakowskiego, trenera ŁKS

Jeden cel już osiągnęliśmy - przystąpimy do rozgrywek. Chcemy walczyć o czołową czwórkę, choć konkurencja jest coraz większa. Obok nas i rzecz jasna Lotosu są jeszcze Polfa, Wisła, Cukierki, Meblotap i Stary Browar Poznań. W decydującej rozgrywce zagrają te drużyny, które wytrzymają tempo. W poprzednim sezonie graliśmy tak naprawdę na dwa składy. Pierwszy z wchodzącą do drużyny, trochę zagubioną na początku Gabrielą Tomą, drugi - kiedy Rumunka poczuła już atmosferę zespołu, a dodatkowo pomagała nam Ela Briedyte. W przerwie letniej pozyskaliśmy trzy zawodniczki. Katarzyna Szołtysek jest niemal perfekcyjnie wyszkolona, trzeba tylko powierzyć jej zadania, które wypełni. Ona znakomicie wykorzystała okres przygotowawczy, potwierdzając, że będzie dużym wzmocnieniem. Kolejną nową zawodniczką jest reprezentantka Szkoły Mistrzostwa Sportowego Magdalena Skorek, która bardzo szybko weszła do zespołu. Trudności z tym miała Gosia Wilczyńska, której choroba uniemożliwiła całkowite przygotowanie. Brakuje nam wysokiego gracza, ale może nasze finanse pozwolą nam rozejrzeć się za takim w kraju lub poza nim.