Przed meczem Polar - RKS, sobota. godz. 14.30

Piłkarze RKS Radomsko zmierzą się z Polarem Wrocław, przedostatnią drużyną drugiej ligi
Podopieczni Józefa Antoniaka, mimo że zagrają na wyjeździe, są faworytami meczu z wrocławianami, którzy w tym sezonie tylko raz cieszyli się ze zdobycia trzech punktów. Do Wrocławia RKS jedzie opromieniony cennym zwycięstwem nad Szczakowianką Jaworzno i to odniesionym w bardzo dobry stylu. Wygraną sprzed tygodnia radomszczanie przerwali passę trzech remisów i nadal są blisko czołówki - do lidera Zagłębia Lubin tracą pięć punktów.

- Oby ten sukces nie uderzył piłkarzom do głowy i nie przyszło samozadowolenie. Czeka nas ciężki pojedynek, tym bardziej że rywale ostatnio wzmocnili się Łukaszem Augustyniakiem i Piotrem Kluzkiem. Efekt przyszedł szybko, bo zremisowali w Chorzowie z Ruchem. Będą jednak chcieli podtrzymać passę 11 spotkań bez porażki - mówi Jan Makowiecki, drugi szkoleniowiec RKS.

Mimo zwycięstwa nad marzącą o powrocie do ekstraklasy Szczakowianką nadal można mieć pretensje do piłkarzy z Radomska o brak skuteczności. Dotyczy to zwłaszcza Radosława Kowalczyka, który zmarnował trzy idealne sytuacje. I w końcówce meczu, gdy rywale zdobyli kontaktową bramkę, na boisku zrobiło się nerwowo. Dobrą zmianę dał za to inny napastnik Dariusz Filipczak. Do tej pory pomijany przy ustalaniu składu, wkrótce po wejściu na boisku zdobył pierwszego w tym sezonie gola.

Szkoleniowcy nie mogą jeszcze liczyć na Jacka Berensztajna, któremu wkrótce lekarze zdejmą gips z ręki. Gorzej wygląda sprawa z Arturem Lamchem. Lewy obrońca ma problemy z kolanem, ręką i w tej rundzie na boisku już się nie pojawi.

RKS z Polarem grał już sześć razy. Bilans jest lepszy dla drużyny z Wrocławia, która trzykrotnie wygrała i raz zremisowała. Drużyny z naszego regionu dobrze wspominają pojedynki z Polarem, bo ŁKS i Stasiak Opoczno wygrały, a GKS Bełchatów zremisował.

Jaki będzie wynik?