Kajakarze OKS-u po sezonie

Aż 25 medali mistrzostw Polski we wszystkich kategoriach wiekowych wywalczyli kajakarze Olsztyńskiego Klubu Sportowego
Było więc za co dziękować kajakarzom i kanadyjkarzom podczas uroczystego zakończenia sezonu, które jak co roku odbyło się na przystani OKS-u przy ul. Jodłowej w Olsztynie. I jak zawsze było wiele nagród i znakomicie upieczony na ognisku dzik i karkówka. Adam Seroczyński i Tomasz Mendelski - dwójka najlepszych kajakarzy OKS-u, otrzymała koperty z pieniędzmi.

- Mimo że w tym sezonie żadnemu z naszych zawodników nie udało się stanąć na podium mistrzostw świata, to i tak jesteśmy z ich osiągnięć bardzo zadowoleni - mówi Janusz Milewski, prezes OKS-u. - Adam z Tomkiem wywalczyli bowiem kwalifikacje olimpijskie, a to był główny cel, jaki obaj stawiali sobie w tegorocznych startach. Teraz mogą więc już spokojnie odpocząć i zacząć niebawem przygotowania do udziału w ateńskich regatach.

Ośmiu zawodników OKS-u obdarowano nagrodami indywidualnymi, zaś wszyscy medaliści mistrzostw Polski - 21 osób - za wywalczenie 25 medali dostało prezenty ufundowane przez sposorów (Chłodnia Olsztyn, Arbet, PKO BP, Browary Jurand, PZU Życie, Polterm Stawiguda, Rato Xerox oraz Indeks). Podczas uroczystego spotkania przy ognisku zaprezentowano wystawę zdjęć z minionego sezon oraz pokazano kalendarz klubowy na rok 2004. Tym razem widnieją na nim wizerunki kajakarza Tomka Mendelskiego i kanadyjkarza Arkadiusza Tońskiego.

Wśród niemal 200 osób uczestniczących w zakończeniu sezonu był Waldemar Buszan, dyrektor Biura Sportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego, oraz Leszek Urbanowicz, pełnomocnik do spraw sportu wojewody Warmińsko-Mazurskiego. Obaj odczytali listy gratulacyjne od marszałka Andrzeja Ryńskiego i wojewody Stanisława Szatkowskiego. Osobiście zaś dziękował zawodnikom Jerzy Czesław Małkowski. Prezydent Olsztyna zapewnił m.in., że przystań OKS-u, o której dzierżawę stara się klub, będzie przekazana kajakarzom.

- To dla nas bardzo ważne - powiedział "Gazecie" Janusz Milewski. - Jeśli tylko otrzymany formalną decyzje o, na przykład, satysfakcjonującej nas dziesięcioletniej dzierżawie, z miejsca zaczniemy działać. Mamy bowiem opracowany plan modernizacji przystani i jesteśmy po wstępnych rozmowach z ewentualnymi sponsorami. Wiemy, jak przebudować przystań oraz od kogo uzyskać finansowe wsparcie.