Sport.pl

Zmarł Bogdan Tołodziecki

W nocy z poniedziałku na wtorek odszedł trener koszykówki, który osiem lat temu z zespołem AZS Toruń zdobył złoty medal mistrzostw Polski juniorów.
Jeden z najbardziej znanych toruńskich szkoleniowców od ponad roku zmagał się z ciężką chorobą. Wtedy dowiedział się, że ma stwardnienie rozsiane. Początkowo, mimo narastających problemów z poruszaniem się, był aktywny i nie przerywał pracy ze swoimi podopiecznymi w VIII Liceum Ogólnokształcącym, w którym pracował. Później choroba zaczęła wygrywać, choć Tołodziecki nie opuszczał meczów koszykówki. Był znakomitym szkoleniowcem młodzieży. W 1995 roku prowadził drużynę AZS, która najpierw zdobyła złoty medal mistrzostw kraju juniorów, a później ponownie stanęła na podium i wywalczyła srebrne krążki. Jego wychowankami byli: Tomasz Beciński, Adam Iciek, Tomasz Nowak, Michał Przeczewski oraz Artur Robak. Cieszył się też ze zwycięstwa w Lidze Akademickiej. Z kolejnym pokoleniem toruńskich zawodników awansował do turnieju finałowego koszykarskich MP. Pracę trenera przerwała dopiero choroba. - Pamiętam, jak podczas obozu sportowego nad morzem stwierdził, że ciężko mu się chodzi. Że ma kłopoty z nogami - wspomina prezes Uczniowskiego Klubu Sportowego VIII LO Adam Świtalski. Podczas spotkań swoich zawodników zawsze stał nieco z boku. Nie zabiegał o rozgłos i nie szukał okazji, aby stać w świetle kamery telewizyjnej lub fleszów aparatów fotograficznych. Gdy środowisko koszykarskie dowiedziało się o chorobie, rozegrano kilka spotkań charytatywnych, z których dochód przeznaczono na leczenie szkoleniowca. - Tylu mam przyjaciół, tylu życzliwych ludzi, którzy chcą mi pomóc. Postawiłem sobie takie zadanie, aby im jakoś podziękować. I nie pozostaje mi nic innego, jak wyzdrowieć. Myślę, że zdecydowanie będzie szło ku lepszemu. Mam już teraz takie możliwości... Sporo ludzi mi pomogło, mam zorganizowaną rehabilitację, załatwione lekarstwa, zorganizowane i zamówione już konsultacje u jednego z lepszych specjalistów. Mam nadzieję, że wszystko to przyniesie skutki. - mówił w listopadzie.