I liga koszykarzy: Polpharma, Basket i Viking w czołówce

Polpharma Starogard Gdański, Basket Kwidzyn i Viking Gdynia to w tej chwili czołowe drużyny I ligi. Czy w przyszłym sezonie jedna z nich dołączy do Prokomu Trefl Sopot i Czarnych Słupsk i zagra w ekstraklasie?
W I lidze koszykarzy rozegrano jak dotąd pięć kolejek. Liderem jest Alba Chorzów, ale głównie dlatego, że ma najwięcej rozegranych spotkań. Tuż za nią, trzy kolejne miejsca w tabeli zajmują drużyny z naszego regionu: Polpharma (2. miejsce), Basket (3.) i Viking (4.). To spora niespodzianka, zwłaszcza, że dwie ostatnie grają w I lidze tylko dzięki otrzymaniu "dzikiej karty" od PZKosz. Co o dobrym początku sezonu sądzą trenerzy naszych drużyn? Przypomnijmy, że do ekstraklasy bezpośrednio awansują w tym roku dwie najlepsze drużyny.

VIKING GDYNIA

Trener Vikinga Adam Prabucki jest realistą. - Już na początku sezonu założyliśmy sobie walkę o środek tabeli i na razie nic się nie zmieniło. Chcemy awansować do play off i zobaczymy, co będzie dalej, może potem postawimy sobie wyższy cel - mówi. Choć twierdzi on, że Viking nie grał jeszcze z najsilniejszymi drużynami, to trzeba jednak zaznaczyć, że wygrał już m.in. na wyjeździe z liderem Albą oraz u siebie z Basketem. - Zgadza się, ale przed nami jeszcze Polpharma, Turów, Legia. Dopiero po tych meczach będzie można powiedzieć coś więcej. Na razie cieszę się z udanego początku, bo on daje spokój w zespole, a także wokół niego.

BASKET KWIDZYN

- Jesteśmy wysoko, bo gramy na razie z zespołami, które są w naszym zasięgu - uważa Czesław Daś, trener Basketu. - Czekają nas jeszcze mecze ze ścisłą czołówką i zamierzamy się w nich ostro bić.

Daś podkreśla, że mimo dobrego początku cel zespołu nie uległ zmianie. - Cały czas interesuje nas przede wszystkim awans do pierwszej ósemki ligi, nic więcej - mówi.

Na razie kluczową rolę w jego zespole odgrywają: rozgrywający Bartosz Potulski oraz dwaj gracze podkoszowi Adam Lisewski i Tomasz Andrzejewski. - Staramy się grać jako zespół, każdy ma u nas szansę na pokazanie się, ale z racji braku klasycznych środkowych Lisewski i Andrzejewski grają trochę więcej od pozostałych. Stąd mają lepsze statystyki i liczę, że utrzymają ten poziom - dodaje trener Basketu.

POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI

Polpharma już przed sezonem była wymieniana jako jeden z głównych faworytów rozgrywek. O awans do ekstraklasy zespół ze Starogardu stara się bezskutecznie już od trzech sezonów, ale w tym roku ma na to duże szanse. Co prawda po udanym początku zespół trenera Jacka Miecznikowskiego przegrał nieznacznie w ostatniej kolejce wyjazdowy mecz z Turowem, ale drużyna ze Zgorzelca również zaliczana jest do ścisłego grona faworytów. Dla wielu jest nawet faworytem nr 1.

- Ten mecz spokojnie mogliśmy wygrać, gdyby nasza skuteczność w rzutach z gry była wyższa choćby o 3 procent - mówi trener Miecznikowski. - Mecz w Zgorzelcu pokazał, że Turów spokojnie jest w naszym zasięgu. Co prawda nie było tam kontuzjowanego centra Dariusza Lewandowskiego, ale dzięki temu dużo lepiej zagrali zastępujący go gracze. Myślę nawet, że gdyby Lewandowski zagrał, to my bylibyśmy górą.

FAWORYCI NASZYCH TRENERÓW

Adam Prabucki (Viking): Turów, Polpharma, Legia, Alba?, Kotwica?

Czesław Daś (Basket): Turów, Polpharma, Legia

Jacek Miecznikowski (Polpharma): Turów, Kotwica, Basket, Polpharma, Legia