Przedstawiamy rywalki siatkarek BKS Bielsko-Biała w Lidze Mistrzyń

Bielskie siatkarki pojadą na Lazurowe Wybrzeże oraz odwiedzą malowniczy zakątek Serbii. Zamiast relaksu czekają je tam jednak ciężkie mecze w I rundzie Ligi Mistrzyń
Jak już informowaliśmy, BKS Stal zagra w grupie z francuskim RC Cannes oraz Jedinstvo Uzice z Serbii i Czarnogóry.

Modelka pod siatką

Wyjazd na Lazurowe Wybrzeże na pewno nie będzie dla bielszczanek czasem relaksu. RC Cannes to najlepsza drużyna kontynentu, od pięciu kolejnych lat nie ma sobie równych w lidze francuskiej, a drugi rok z rzędu wygrywa Ligę Mistrzyń. Przez trzy ostatnie lata na Francuzki trafiała Nafta Gaz Piła. U siebie Polki wygrywały, ale na wyjeździe nie potrafiły zdobyć nawet seta. - To, że wygrywaliśmy z nimi u siebie, to już prawdziwy cud. Grać w ich hali jest bardzo ciężko, tam pokazują pełnię swoich umiejętności - opowiada trener Nafty Jerzy Matlak.

Drużyna, którą prowadzi Chińczyk Yan Feng, to prawdziwa mieszanka narodowości - w składzie są świetne zawodniczki z: Czech, Holandii, Włoch, Chin i Ukrainy. Numerem jeden jest niewątpliwie Gruzinka Victoria Rawwa, która posiada francuski paszport. - Ona w pojedynkę potrafi wygrać mecz. Nie mam wątpliwości, że gdyby Francja bądź Gruzja grały na mistrzostwach Europy, to Rawwa byłaby najlepszą zawodniczka takiego turnieju - zachwyca się Matlak. Rawwa jest nie tylko znakomitą siatkarką, jest piękną kobietą, modelką i prezenterką telewizyjną.

Tymczasem szkoleniowiec BKS szansy dla swojej drużyny upatruje w zbytniej pewności siebie rywalek. - Francuzki to znakomity zespół, ale mamy nad nimi tę przewagę, że wiemy o nich więcej niż one o nas. Mogą też nas zlekceważyć jako pucharowego nowicjusza - mówi trener bielszczanek Zbigniew Krzyżanowski.

Córki Courtade

Twórcą potęgi zespołu z Cannes jest Anny Courtade, multimilionerka, która kocha siatkówkę. To ona z niewielkiego prowincjonalnego klubik zrobiła kontynentalną potęgę. - Miałem okazję spotkać tę panią. Ona jest głównym sponsorem klubu. Pieniędzy siatkarkom nie brakuje, bo Courtade posiada kilka supermarketów - opowiada Matlak.

Anegdota mówi, że kiedy siatkarki spóźniły się na jakiś samolot, właścicielka klubu posłała im prywatny odrzutowiec i zespół zdążył na mecz. Pani Courtade traktuje siatkarki jak córki.

Drugi rywal BKS jest trochę mniej znany, ale na pewno bardzo silny. Klub Jedinstvo Uzice powstał przed 35 laty i w tym czasie zdobył prawie 10 tytułów mistrza kraju oraz pucharowych trofeów. Zespół z Serbii i Czarnogóry jest oparty wyłącznie na krajowych zawodniczkach. Przed dwoma laty zajął drugie miejsce w finale europejskiego pucharu Top Teams w Baku. W ostatniej edycji Ligi Mistrzów Jedinstvo było w najlepszej ósemce. Podopieczne trenera Darko Zakoca przegrały jednak dwumecz z włoskim Foppapedretti Bergamo. - Sukces w Baku był dość niespodziewany. Mimo wszystko uważam, że to drużyna w naszym zasięgu - mówi trener Krzyżanowski.