Telekonferencje i spotkania przed meczem Pogoń - Cracovia

Ze względu na "charakter tego spotkania" przedstawiciele obu klubów zostali wezwani do wiceprezesa PZPN-u Eugeniusza Kolatora.
Mecz Pogoni z Cracovią odbędzie się w Szczecinie w przyszłą sobotę. Oba kluby są w czołówce II ligi i to może być hit jesieni, ale działacze martwią się nie tyle o wynik, ale raczej o zachowanie kibiców.

W maju tego roku minęła dziesiąta rocznica śmierci kibica Pogoni, który został zabity przez fanów Cracovii przy okazji meczu Polska - Anglia w Chorzowie. Szczecińscy fani co rok minutą ciszy czczą pamięć kolegi i ciągle pałają żądzą odwetu. A za dziesięć dni mecz obu drużyn.

- Mam z nim urwanie głowy - przyznaje Marek Łopiński, dyrektor Pogoni. - We wtorek odbyła się telekonferencja na linii Szczecin - Kraków - Warszawa, bo Polski Związek Piłki Nożnej dostrzega zagrożenie. W środę znów rozmawialiśmy, a w czwartek mamy spotkanie w stolicy. Wezwał nas Kolator ze względu na "charakter tego spotkania".

Na razie odstąpiono od pomysłu, aby krakowian nie wpuścić do Szczecina. Już rozpoczęła się przedsprzedaż biletów, a zapowiedziało się ok. 300 fanów Cracovii. Prawdopodobnie mecz zostanie przesunięty na godz. 16 (zamiast zaplanowanej 18.15), co ułatwiłoby pracę służbom porządkowym.

- Wszystko ustalimy w czwartek - podsumował Łopiński.