Mecz Polonii ze Świtem przełożony

Pierwsze spotkanie na własnym stadionie przy sztucznym oświetleniu Polonia Warszawa rozegra 25 października z Lechem Poznań. Zaplanowany tydzień wcześniej mecz ze Świtem Nowy Dwór został przełożony, choć światło na masztach zaświeci jeszcze w ten weekend
Pierwsze próby oświetlenia przeprowadzone zostaną być może nawet w piątek. Wszystko zależy do tego, do kiedy zostanie doprowadzone napięcie do masztów. Do dziś bowiem nie została podpisana umowa ze Stoenem, ale będzie ona sfinalizowana prawdopodobnie już dziś. Pewne jest natomiast, że dzisiaj rano na Konwiktorskiej stanie pierwszy z czterech masztów, a do piątku - następne.

Zgodnie z harmonogramem prac na początku przyszłego tygodnia dojdzie już do ustawiana świateł - tak aby pod właściwym kątem oświetlały boisko. Potrwa to około dwóch dni i potem Polonia mogłaby już grać przy sztucznym świetle. Ale na przeszkodzie stoją względy proceduralne. Inwestycja musi być bowiem odebrana przez Urząd Nadzoru Budowlanego, mieć zgodę straży pożarnej, sanepidu itp. - Może to wydłużyć termin zakończenia prac, ale na pewno pod względem technicznym zdążylibyśmy do 18 października - mówi Romuald Pindelski ze Stowarzyszenia na rzecz Modernizacji Stadionu Polonii.

Dlaczego więc "Czarne Koszule" nie zagrają tego dnia ze Świtem? Decydujące są względy prestiżowe. Od dawna uroczystość związaną z zapaleniem świateł - ze względu na rangę przeciwnika - zaplanowano na mecz z Lechem 25 października. Ma się na niej pojawić m.in. prezydent Warszawy Lech Kaczyński, który przyjął już zaproszenie. Podczas fety (jej koszt mają pokryć wpływy od reklamodawców ogłaszających się specjalnie na to spotkanie) przewidziany jest pokaz sztucznych ogni i występy zespołów muzycznych. Bilety na mecz będą promocyjnie kosztować 5 i 10 zł.

Dla Polonii i Świtu przesunięcie meczu na 15 listopada oznacza jednak spory kłopot szkoleniowy - piłkarze będą mieli aż trzytygodniową przerwę w rozgrywkach. - Tak długa przerwa nie jest idealnym rozwiązaniem, zwłaszcza dla organizmów piłkarzy. Każdemu z zawodników potrzebny jest pewien rytm, którego lepiej nie naruszać. Najlepiej byłoby więc grać co tydzień niż potem co trzy dni w listopadzie - twierdzi trener "Czarnych Koszul" Krzysztof Chrobak.

- Decyzję w tej sprawie podjął prezes Szymański. My ją przyjęliśmy do wiadomości, ale bez protestów - mówi dyrektor sportowy Świtu Wojciech Jagoda. - Z punktu widzenia piłkarzy nic się nie zmieni, będą mieli po prostu wydłużony cykl szkoleniowy. Z punktu widzenia naszej sytuacji w tabeli to dobrze, że Polonia ten mecz przełożyła. Mamy więcej czasu na przygotowanie do meczu z Legią. Ale z drugiej strony, grając z Polonią za dwa tygodnie, może łatwiej byłoby nam liczyć na zdobycie punktów, co podbudowałoby chłopaków.