Piłkarze Śląska wygrali z Walką Zabrze

III LIGA PIŁKI NOŻNEJ. Walka Zabrze - Śląsk Wrocław 0:2. Śląsk nie rozegrał wielkiego pojedynku, ale bez problemów wygrał w Zabrzu z Walką. W tym meczu wrocławianie wystąpili bez pauzujących za kartki Dariusza Sztylki i Marcina Wielgusa. - Dla moich piłkarzy to obowiązek wygrywać w takich pojedynkach - podkreślał szkoleniowiec Śląska Grzegorz Kowalski
Śląsk nie miał większych problemów z pokonaniem w Zabrzu piłkarzy Walki, mimo że wystąpił bez Sztylki i Wielgusa. W ich miejsce w składzie Śląska pojawili się Radosław Flejterski oraz Rafał Binda.

- Największym problemem była absencja Darka Sztylki - tłumaczył trener Grzegorz Kowalski. - W mojej drużynie Darek pełni rolę stratega, zawodnika, który nie tylko prowadzi grę, ale przede wszystkim potrafi świetnie organizować grę defensywną zespołu. W jego miejsce wprowadziłem Radka Flejterskiego, gdyż jest to piłkarz niezwykle inteligentny i odpowiedzialny. Zawsze gra to, czego od niego wymagam.

Do decydującego o losach spotkania zdarzenia doszło już w 12. min. Wtedy strzał Krzysztofa Szewczyka przed linią bramkową obronił ręką Andrzej Berezowski z Walki. Sędzia usunął z boiska obrońcę Walki i podyktował rzut karny dla wrocławian, który na pierwszą bramkę pewnym strzałem zamienił Paweł Sasin.

Po uzyskaniu prowadzenia Śląsk - mimo że grał w przewadze - nie rzucił się do zdecydowanych ataków. Wrocławianie długo rozgrywali piłkę, grali uważnie w defensywie i próbowali swojej szansy szukać w kontrach.

- Mieliśmy nauczkę po meczu z Polonią Bytom, gdzie też graliśmy z przewagą jednego zawodnika i od razu rzuciliśmy się do chaotycznych akcji ofensywnych, które nie przyniosły nam żadnego efektu. Teraz zespół miał szanować piłkę - mówił Kowalski. - Baliśmy się tego meczu, bo zabrzanie wygrali przecież wszystkie trzy spotkania u siebie. Wszystko jednak ułożyło się po naszej myśli. Mam jednak trochę pretensji do swoich zawodników, bo za szybko uwierzyli, że ten mecz mają wygrany - dodawał trener Śląska.

W końcówce pierwszej połowy Walka mogła doprowadzić do remisu. Po strzale Michała Kusiaka i interwencji Radosława Janukiewicza piłka trafiła w słupek, a dobitkę Sosny także zdołał świetnie odbić bramkarz Śląska. Chwilę później losy meczu zostały rozstrzygnięte. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Radosława Flejterskiego celnie strzelił głową Andrzej Ignasiak. - Ten gol załatwił sprawę - stwierdził potem Kowalski.

Po przerwie goście dbali głównie o to, żeby nie stracić gola i jak najmniejszym nakładem sił dowieźć do końca korzystny wynik. - Faktycznie, w II połowie nie graliśmy otwartego futbolu - przyznał Kowalski. Grający w dziesiątkę gospodarze starali się, ale nie potrafili strzelić kontaktowego gola. Najbliżej tego był 20-letni Adrian Malicki, który jednak z bliska fatalnie przestrzelił.

- W tym meczu interesowały mnie tylko trzy punkty i zadanie zostało wykonane. Konsekwentnie powtarzam moim zawodnikom, że w pojedynkach z takimi rywalami jak Walka ich obowiązkiem jest wywalczenie zwycięstwa - zakończył Grzegorz Kowalski.

Walka Zabrze - Śląsk Wrocław 0:2 (0:2)

Bramki: 0:1 - Sasin (13., z karnego), 0:2 - Ignasiak (45.)

Składy

Walka: Piechota - Gałecki, Berezowski CZ, Świetlicki (58. Odrobiński) - Michalak (67. Malicki), Sieczka, Maj, Domagała (88. Musiał), Kusiak - Sosna, Waniek (71. Szmieszek).

Śląsk: Janukiewicz - Wróbel, Ignasiak, Tęsiorowski Ż, Iwan - Binda, Kowalczyk (46. Struzik), Flejterski, Szewczyk (46. Dorobek), Sasin (80. Samiec) - Kosztowniak (89. Małecki).

Pozostałe mecze

Chrobry Głogów - Włókniarz Kietrz 0:1 (0:0)

Nie udało się piłkarzom Chrobrego podtrzymać zwycięskiej passy. W sobotę pechowo ulegli Włókniarzowi Kietrz. Głogowianie stworzyli w tym meczu sporo sytuacji strzeleckich, ale żadnej nie potrafili wykorzystać. Dwa razy zawodnicy Chrobrego trafiali w poprzeczkę. W 53. min uczynił to Trznadel, a w 76. min Smolin. Goście stworzyli w meczu dwie groźne sytuacje. Najpierw w 37. minucie Rozmus znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale świetnie zachował się Sławomir Cuper, który obronił strzał napastnika z Kietrza. Kolejna akcja piłkarzy Włókniarza zakończyła się już zdobyciem gola. W 71. minucie Kłoda strzelał z prawego narożnika pola karnego. Piłka jeszcze odbiła się od obrońców Chrobrego i wpadła do bramki. Był to jedyny gol, jaki padł w tym meczu. Głogowskim piłkarzom nie udało się doprowadzić do remisu, choć sytuacji mieli sporo. Świetnych okazji nie wykorzystali Helwig, Węglarz oraz Trznadel.

Bramka: Kłoda (71)

Chrobry: Cuper - Smolin (77. Wojtachnio), Buczek, Gałązkiewicz, Piróg, Bukraba (67. Węglarz), Trznadel (85. Goliasz), Helwig, Żmudziński, Plewko, Pojnar (81. Adamowski)

Górnik MK - Miedź Legnica 1:1 (0:0)

Miedź po raz pierwszy w tym sezonie zremisowała na wyjeździe. - Cieszę się, że zła passa została przerwana. Mam też nadzieję, że to dobry prognostyk na dalsze mecze - stwierdził Józef Klepak, szkoleniowiec Miedzi. Z wyniku natomiast nie był do końca zadowolony trener gospodarzy Franciszek Sput. - Mieliśmy więcej okazji na strzelenie bramek. - mówił po meczu Sput.

To jednak goście jako pierwsi ruszyli do ataku. W 10. min po centrze Krzysztofa Łaciny groźnie strzelał głową Albert Połubiński, ale dobrze ustawiony Marcin Grychtoł złapał piłkę. Później zaatakowali gospodarze. Dwukrotnie piłkę w pole karne zagrywał Krzysztof Czyżo i dwukrotnie głową strzelał Ireneusz Waluś. Zawodnicy Górnika MK najlepszą okazję na objęcie prowadzenia mieli w 29. min, kiedy to Jakub Dziółka z 5 m posłał piłkę nad bramką Sebastiana Szymańskiego.

Bramki padły jednak dopiero po przerwie. W 57. min w polu karnym Krzysztof Kotlarski sfaulował Walusia, a Piotr Nikodem pewnie wykorzystał rzut karny. Gospodarze mogli strzelić kolejną bramkę w 65. min, ale Waluś w dogodnej sytuacji strzelił zbyt słabo i Szymański pewnie złapał piłkę. W 80. min wynik meczu ustalił Połubiński, który strzałem z 18 metrów pokonał Grychtoła. Katowicki bramkarz spóźnił się z interwencją i piłka wpadła do siatki.

Bramki: 1:0 Nikodem (57., karny), 1:1 Połubiński (80.)

Miedź: Szymański - Węgłowski, Kotlarski Ż, Połubiński, Murat - Monasterski (70. Kocur), Łacina (79. Strożek), Dymkowski, Kupis - Robak (90. Sawiński), Akacki.

Zagłębie Sosnowiec - Polonia Słubice 5:1 (2:0)

Bramki: 1:0 Łuczywek (16.), 2:0 - Chwalibogowski (42.), 3:0 - Stolpa (49.), 4:0 - Antczak (56.), 4:1 - Kaczmarczyk (74.), 5:1 - Bugaj (86.).

Rozwój Katowice - Odra Opole 0:0

Polonia Bytom - Carbo Gliwice 1:0

Bramka: 1:0 - Loch (57.).

Scorpio-Ciurex Czarnowąsy - Lech Zielona Góra 1 :1 (1:1)

Bramki: 1:0 - Wierdak (37), 1:1 - Sawicki (45.).

Ruch Radzionków - Promień Żary 1:0 (1:0)

Bramka: Tokarz (43)

W meczu zaległym:

Polonia Słubice 2 (1) - Rozwój Katowice 2:3 (1:0)

Bramki: 1:0 Kaczmarczyk (45., karny), 1:1 - Kwiatkowski (49.), 1:2 - Wróbel (54.), 1:3 - Wróbel (74.), 2:3 - Rośmiarek (86.).

1. Zagłębie92222:10
2. Śląsk92024:7
3. Włókniarz91816:8
4. Ruch91614:9
5. Chrobry91611:6
6. Odra9168:8
7. Lech91311:11
8. Górnik MK91313:15
9. Polonia B.9128:8
10. Rozwój91210:11
11. Walka91113:13
12. Miedź91112:13
13. Promień91010:11
14. Polonia S.9612:27
15. Carbo943:14
16. Scorpio Ciurex926:22